Nocny Półmaraton Wrocław na... debiut?! [ZDJĘCIA]

Nocny Półmaraton Wrocław na... debiut?! [ZDJĘCIA]



Moda na bieganie dotarła na dobre do stolicy Dolnego Śląska. Podczas piątej edycji nocnego półmaratonu do mety dobiegło 9 898 osób z 28 krajów - dla wielu był to... pierwszy start w życiu! Na starcie i wzdłuż trasy biegaczom towarzyszyła muzyka filmowa a całość imprezy została utrzymana w kinowej konwencji.

Przed rokiem organizatorzy Nocnego Półmaratonu kusili muzyką klasyczną, tym razem postawili na filmową. Podobnie jak w ubiegłej edycji, pozwolili zawodnikom wybrać, które przeboje znane z ekranów kin zabrzmią na starcie poszczególnych stref czasowych.

Przygotowali też numery startowe w postaci kadrów ze starego filmu, informujące kto występuje w roli głównej (imię i nazwisko). Biegacze oprawę imprezy ocenili bardzo pozytywnie i docenili pomysłowość organizatorów oraz trud włożony w przyciągnięcie zawodników z całego kraju do Wrocławia. Choć, bądźmy szczerzy, ci ostatni mogli sobie trudu oszczędzić, bo impreza cieszy się tak wielką popularnością, że pakiety rozeszły się w ekspresowym tempie a chętnych do odkupienia numeru na kilka dni przez imprezą było wielu.

Organizatorzy nie zezwalali jednak na zamiany po regulaminowym terminie. W efekcie z zapisanych prawie 11 000 osób na starcie stanęło 9936 biegaczy. 9892 z nich ukończyło bieg. Niemal cztery tysiące zawodników na pokonanie 21 km płaskiej trasy, przy pogodzie sprzyjającej szybkiemu bieganiu, potrzebowało ponad dwóch godzin.

Sporym zainteresowaniem cieszyła się tak zwana „grupa turystyczna”, którą prowadził pojazd z przewodnikiem opisującym przez mikrofon atrakcje miasta. Miała ona za cel pokonanie trasy w czasie około 2h40'. Pokazuje to wyraźnie, że Nocny Wrocław Półmaraton staje się coraz bardziej wydarzeniem rozrywkowym i modnym, którego uczestnikiem po prostu wypada być. Jego trasę przemierzyły setki osób, które... nigdy nie pokonały więcej niż kilku kilka kilometrów podczas treningu a nie brakowało i takich, którzy nie biegali nigdy.

– To mój pierwszy start i pierwszy bieg w ogóle. No, nie licząc lekcji wychowania fizycznego – przyznał się otwarcie jeden z zawodników. – Postanowiłem wziąć udział, bo dotąd dopingowałem biegaczy i widziałem jak świetnie się bawią. W takim tłumie jest raźniej, jest tu wielu takich jak ja i nie muszę się wstydzić, że nie potrafię tyle przebiec. Ale chcę ukończyć ten półmaraton i zdobyć na pamiątkę medal.

Zachwyceni nocnym bieganiem po Wrocławiu byli zwłaszcza debiutanci - niekoniecznie ci, którzy pierwszy raz mierzyli się z połową królewskiego dystansu, ale ci, którzy pierwszy raz startowali w tym mieście: – Wrażenia bardzo pozytywne. Było bardzo przyjemnie, trasa piękna, do tego muzyka filmowa na trasie. Aczkolwiek myślałam, że będzie jej ciut więcej – przyznała Joanna Waszkiewicz z Poznania.

– Jestem we Wrocławiu po raz pierwszy i muszę powiedzieć, że było super: super trasa, super pogoda, super kibice – zachwycała się Sylwia Katana z Jastrzębia Zdroju. – Nie zrobiłam życiówki, ale kibice zrobili wspaniałą atmosferę i bawiłam się świetnie. Mogłam nocą, w takim sposób zwiedzić cały Wrocław.

Kibice nie zawiedli, mimo późnej pory i wcześniejszych opadów deszczu. Trudno było znaleźć fragment trasy, przy którym nie byłoby wrzawy, transparentów i przybijanych piątek. Kibicowały nawet małe dzieci wraz z rodzicami. Do głośnego dopingu przyłączyli się uczestnicy kilku imprez a nawet kierowcy samochodów tkwiących w korkach właśnie z powodu biegaczy. – Brawo biegacze! – krzyczał ktoś w tłumie przy drodze a z trasy biegu odpowiadano: – Brawo kibice!

Zwycięzcą 5. Nocnego Wrocław Półmaratonu został Mengistu Zelalem z Etiopii, który pokonał trasę w 1:03:49.

Po piętach deptał mu Kenijczyk, Joseph Mutwanthei Mumo, który ukończył bieg z czasem 1:03:57. Jako trzeci na mecie zameldował się Adam Nowicki, który zapowiadał mocny start w półmaratonie i słowa dotrzymał. Do reprezentanta Kenii stracił zaledwie 6 sekund, uzyskując wynik 1:04:03 i uciekając Arkadiuszowi Gardzielewskiemu (1:04:40), z którym przegrał podczas Mistrzostw Polski na 10 000m.

Wśród kobiet walka o zwycięstwo nie była tak wyrównana: Olga Ochal zwyciężyła z czasem 1:15:30, druga była Ewa Jagielska (1:15:39) a kolejne zawodniczki pojawiały się na mecie po trzech, czterech i pięciu minutach. Podium dopełniła Anna Rostkowska (1:18:58).   

Wyniki:

Mężczyźni:

1. ZELALEM Mengistu, ETH - 1:03:49    
2. MUMO Joseph Mutwanthei, KEN - 1:03:57    
3. NOWICKI Adam, POL -  1:04:03    
4. GARDZIELEWSKI Arkadiusz, POL - 1:04:40    
5. BRZEZIŃSKI Błażej, POL - 1:06:32    
6. OCHAL Paweł, POL - 1:06:50    
7. PIETERCZYK Damian, POL - 1:07:25    
8. MALINA Dawid, POL - 1:07:47    
9. OSKIERKO Łukasz, POL - 1:07:53    
10. PUTYRA Adam, POL - 1:09:17

Kobiety:

1. OCHAL Olga, POL - 1:15:30    
2. JAGIELSKA Ewa, POL - 1:15:39    
3. ROSTKOWSKA Anna, POL - 1:18:58    
4. JANASIAK Agnieszka, POL - 1:19:37    
5. FICNER Anna, POL - 1:21:12    
6. SZYSZKA Anna, POL - 1:22:49    
7. KOWALEWSKA Elżbieta, POL - 1:25:05    
8. KUZYK Agnieszka, POL - 1:25:54    
9. KACUGA Kinga, POL - 1:27:45

Pełne wyniki - TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się: