Nowi Królowie GUR w Radkowie. Coraz popularniejszy Challenge


Opublikowane w wt., 17/09/2019 - 23:18

Garmin Ultra Race w Radkowie rozegrano po raz czwarty, ale po raz pierwszy – razem z mającymi tego samego patrona zawodami triathlonowymi pod nazwą Triminator. Połączenie lipcowego do tej pory trójboju z biegami wyniknęło z przyczyn finansowych (jedna, choć większa impreza, kosztuje znacznie mniej niż dwie), spowodowało jednak zmniejszenie liczby chętnych na rywalizację triathlonistów, dla wielu bowiem termin wrześniowy był już zbyt późny.

Skoncentrujmy się jednak na zawodach biegowych, bo na trasach w Parku Narodowym Gór Stołowych działo się wiele ciekawego, choć i tu frekwencja była nieznacznie mniejsza niż przed rokiem. Na starcie biegów na dystansach 81, 53, 24 i 9 kilometrów stanęło o około 10 procent mniej zawodników - niecałe 1100 osób.

Garmin Ultra Race od ubiegłego roku proponuje w Radkowie ciekawą formę rywalizację dla górskich twardzieli: trzydniowy bieg etapowy pod nazwą Challenge 158 km, polegający na przebiegnięciu od piątku do niedzieli tras 81, 53 i 24 km. Nagrodą dla każdego, kto go ukończy, jest nazwisko na pięknym głazie stojącym nad radkowskim zalewem, gdzie startują i finiszują biegacze.

W 2018 roku Challenge ukończyło 26 osób – sami mężczyźni. W tym roku zainteresowanie było znacznie większe: 3-dniową rywalizację ukończyło dwa razy więcej śmiałków – 53 spośród 70 osób, które wystartowały z czarnymi, pięciocyfrowymi numerami. Co najważniejsze – było wśród nich aż 9 kobiet!

Pierwszą Królową GUR została Joanna Lorenc z dolnośląskiego Wąsosza, miasteczka położonego nieopodal Rawicza i Leszna. Rozpoczęła z „grubej rury”: zajęła drugie miejsce wśród wszystkich kobiet na najdłuższym dystansie, będąc o ponad pół godziny lepszą od Agnieszki Chylińskiej i o blisko godzinę od Agaty Bąk.

Drugiego dnia na 53 km powiększyła przewagę nad rywalkami o drugie tyle, tak znacząco, że w niedzielnym biegu na 24 km mogła już „odpocząć” i pozwolić sobie na przybiegnięcie do Radkowa kilka minut po wspomnianych paniach.

Joanna Lorenc triumfowala w Challenge'u z łącznym czasem 20 godzin 12 minut i 48 sekund, wyraźnie wyprzedzając Agnieszkę Chylińską (21:05:05) i Agatę Bąk (22:11:32). Szybciej od biegaczki z Wąsosza uporało się z „etapówką” tylko 7 mężczyzn, od Agnieszki – zaledwie 8. Dziewczyny naprawdę pokonały wielką klasę!

Piękną walkę o zwycięstwo wśród panów stoczyli Piotr Józwiak i Paweł Sarnowski. Ten pierwszy bardzo mocno pobiegł na 81 km. Łodzianin stanął na trzecim stopniu podium, ale rywala z Ostrzeszowa wyprzedził o niecałe 20 minut, co niczego wydawało się nie przesądzać. A jednak! Na „pięćdziesiątce” Paweł zdołał odrobić tylko nieco ponad 4,5 minuty i finałowy, najkrótszy bieg w niedzielę obaj współzawodnicy ukończyli wspólnie.

Trzecie miejsce w Challenge 158 km zajął Robert Kozak. Biegacz z Wałbrzycha zajmował po dwóch dniach czwartą pozycję, tracił 3 i pół minuty do Ryszarda Borówki. W niedzielę, mimo dużego już zmęczenia, postawił wszystko na jedną kartę. 24 kilometry przebiegł zdecydowanie najszybciej spośród „challengerów”, a dzięki ponad 24 minutom przewagi zepchnął gdynianina z podium.

Miłym gestem ze strony organizatorów jest zaproszenie na podium podczas dekoracji wszystkich, którzy ukończyli Challenge. Po raz drugi, podobnie jak przed rokiem, znalazł się wśród nich niżej podpisany autor relacji. Dziennikarzowi portalu FestiwalBiegowy.pl bardzo się radkowska etapówka podoba!

Wiele ciekawego działo się także w rywalizacji na poszczególnych dystansach Garmin Ultra Race. Na starcie biegu na 81 km stanął Kamil Leśniak, który niespełna tydzień wcześniej w Krynicy wygrał z kolegami spod znaku "Tajskich Klopsów" Drużynowy Bieg 7 Dolin 100 km! W czwartkowy wieczór pokonał rowerem ostatnie 30 km podróży z Poznania, by następnego dnia nie dać szans rywalom. Jako jedyny przebiegł 81 km z przewyższeniem 2680 m w górę w czasie poniżej 8 godzin (7:58:45) bijąc rekord trasy.

– Kamil jest tak szybki, że na tej, bardzo biegowej, trasie nie było szans z nim powalczyć – powiedział nam drugi na mecie Jarek Gonczarenko (8:13:29), który od 4 lat mieszka w Radkowie i okoliczne szlaki zna już jak własną kieszeń. – Może gdyby trasa była sporo dłuższa i przede wszystkim trudniejsza... – zastanawiał się Gonczarenko, prywatnie chłopak koleżanki Leśniaka z Salco Garmin Teamu Kingi Kwiatkowskiej. Biegaczka miała się ścigać na 53 km, zrezygnowała jednak z powodu dokuczającego jej od kilku tygodni urazu nogi.

Trzeci na 81 km był, jak wcześniej wspomnieliśmy, rywalizujący w Challenge'u Piotr Józwiak (8:21:25).

Jako szesnasta w gronie 166 zawodników finiszowała najszybsza kobieta. Bieg na 81 km wygrała Iwona Szabłowska z Pruszcza Gdańskiego (9:47:41 to nowy rekord trasy), wyprzedzając o niecałą godzinę Joannę Lorenc (późniejszą triumfatorkę Challenge'a) i Rosjankę Anastazję Kirilenko.

Bieg na 81 km był w Radkowie rozgrywany po raz drugi, na dystansach krótszych biegacze rywalizują od początku istnienia imprezy, czyli od roku 2016. Na trasie długości 53 kilometrów prawdziwym Królem GUR jest Bartosz Ceberak.

Biegacz z podlubelskiego Lubartowa, jeśli tylko staje na starcie, wygrywa połowę setki. Triumfował w 2016 i 2017 r., przed rokiem w Radkowie go nie było, ale teraz wrócił i... oczywiście, po raz trzeci stanął na najwyższym stopniu podium! 53 kilometry (1840 m+) pokonał w czasie 4:37:30, o 10 minut szybciej niż Michał Kobyłecki, a o ponad kwadrans od Przemysława Marciniaka. Tylko ten tercet zdołał złamać barierę 5 godzin.

Zaledwie 5 minut dzieliło na mecie najszybsze panie. Triumfowała druga przed rokiem Czeszka Jana Mikeszova, która biegła dokładnie godzinę dłużej niż Ceberak (5:37:20), a za nią finiszowała Anna Kubacka. Trzecie miejsce zajęła Katarzyna Kłęczek.

W niedzielę odbyły się biegi na krótszych dystansach. W dwóch poprzednich latach klasą dla siebie na 24 kilometry (820 m+) był Michał Rajca. Znakomity triathlonista przeniósł się jednak niedawno do Kanady, a że zza oceanu do Radkowa daleko, pozostawił pole innym. Najszybszy był, drugi przed rokiem, Miłosz Szcześniewski z wynikiem 1:48:55, o zaledwie pół minuty gorszym od ubiegłorocznego rekordu trasy Rajcy. Biegacz Salco Garmin Teamu o 2 i pół minuty wyprzedził mocnego Czecha Pavla Brýdla, a trzeci był Bartosz Grzegorczyk.

Najlepszy czas w historii GUR-24 uzyskała natomiast Małgorzata Łabuz (2:09:38). Rywalki pozostawiła daleko w Górach Stołowych, triumfatorkę sprzed roku Edytę Balutę oraz Marlenę Nowacką wyprzedziła o blisko kwadrans.

W „GUR Sprincie”, czyli biegu na 9 km, tytuł obronił Krzysztof Chodorowski, z czasem jednak (47:45) o minutę i 15 sekund gorszym niż przed rokiem. Wyniki poniżej 50 minut uzyskali także dwaj pozostali zawodnicy, którzy stanęli na podium: Marcin Pałys i Maciej Majchrzak.

Żadna z pań nie złamała godziny. Annie Garbaty zabrakło bardzo niewiele (1:00:02), kolejnym na mecie Ewie Karatków i Marcie Borzyńskiej już trochę więcej...

Piotr Falkowski

fot. Elżbieta Kiwiało/Garmin Ultra Race


WYNIKI GARMIN ULTRA RACE RADKÓW 2019 (pełne wyniki - TUTAJ)

CHALLENGE 158 KM

kobiety:
1. Joanna Lorenc - 20:12:48
2. Agnieszka Chylińska - 21:05:05
3. Agata Bąk - 22:11:32

mężczyźni:
1. Piotr Józwiak - 16:20:50
2. Paweł Sarnowski - 16:35:30
3. Robert Kozak - 17:38:25

GUR-81 KM

kobiety:
1. Iwona Szabłowska - 9:47:41 (rekord trasy)
2. Joanna Lorenc - 10:35:38
3. Anastazja Kirilenko (RUS) - 10:46:07

mężczyźni:
1. Kamil Leśniak - 7:58:45 (rekord trasy)
2. Jarek Gonczarenko - 8:13:29
3. Piotr Józwiak - 8:21:25

GUR-53 KM

kobiety:
1. Jana Mikeszova (CZE) - 5:37:20
2. Anna Kubacka - 5:42:59
3. Katarzyna Kłęczek - 5:52:34

mężczyźni:
1. Bartosz Ceberak - 4:37:30
2. Michał Kobyłecki - 4:47:18
3. Przemysław Marciniak - 4:53:42

GUR-24 KM

kobiety:
1. Małgorzata Łabuz - 2:09:38 (rekord trasy)
2. Edyta Baluta - 2:21:45
3. Marlena Nowacka - 2:23:09

mężczyźni:
1. Miłosz Szcześniewski - 1:48:55
2. Pavel Brýdl (CZE) - 1:51:21
3. Bartosz Grzegorczyk - 1:53:29

GUR-9 KM

kobiety:
1. Anna Garbaty - 1:00:02
2. Ewa Karatków - 1:02:48
3. Marta Borzyńska - 1:03:57

mężczyźni:
1. Krzysztof Chodorowski - 0:47:45
2. Marcin Pałys - 0:49:02
3. Maciej Majchrzak - 0:49:40


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce