Nowy Rok oczywiście w biegu - Śląski Maraton Noworoczny Cyborg [ZDJĘCIA]


Zaledwie 12 godzin wcześniej witali nowy rok, bawiąc się na sylwestrowych zabawach w swoich domach, u znajomych albo na balach. Dzisiaj w samo południe stanęli na starcie XII Śląskiego Maratonu Noworocznego Cyborg. Dla wielu to już tradycja, nie wyobrażają sobie, by wejść w nowy rok inaczej niż na Cyborgu. Biegają od 7 km do maratonu włącznie. Kilku śmiałków pokusiło się nawet na to, by rozpocząć rok dystansem ultra. Łącznie linię mety przekroczyło prawie 800 osób!

– Kochamy biegać i nie wyobrażamy sobie innego początku roku. Zawsze wybieramy biegi – mówiła Beata Filipiak. – Dzisiaj przebiegłam tylko 14 km, bo noga trochę odmówiła posłuszeństwa i nie chciałam jej przeciążyć. Ale mąż biegnie maraton, jest jeszcze na trasie. Sylwestra spędziłam spokojnie w domu, mąż był na noc w pracy – opowiadała. Na bieg przyjechała ze sporą reprezentacją swojej drużyny. Dla wszystkich Cyborg był obowiązkowym punktem w kalendarzu.

– Startuję tutaj co roku, jestem już szósty raz i zawsze biegam maraton. Lubię tak zaczynać rok – powiedział Artur Roczkowski, który przyznał, że Sylwestra spędził na spokojnie w domu z rodzina. Świętował za to dzisia. – Nie biegłem spokojnie, ukończyłem maraton w 3h14 i jestem zadowolony. Co roku jest więcej ludzi, widać też, że organizacyjnie jest coraz lepiej. Bardzo pozytywnie! Kiedy byłem tutaj pierwszy raz, zawodników było 60 a dzisiaj jest podobno 700.

Bieg ukończyło dokładnie 675 osób. 126 z nich pokonało co najmniej królewski dystans. Na ultra, czyli dodatkowe okrążenie trasy (+ 7 km) skusiło się 12 osób a rekordzista Dariusz Garczyński pokonał dwa kółka więcej i nabiegał łącznie 56 km w czasie 5:11:16. Choć Cyborg jest z nazwy maratonem, organizatorzy pozostawili jego uczestnikom możliwość wyboru dystansu ultra, pod warunkiem, że zmieszczą się w limicie czasu wynoszącym 6 godzin.

Zwycięzcą Śląskiego Maratonu Noworocznego Cyborg został Andrzej Nowak z Sosnowca, który uzyskał wynik 2:49:27. Drugi był Michał Kaszuba z Piekar Śląskich (2:50:11) a trzeci Karol Urbańczyk z Brudzowic (3:03:19). Najszybszą kobietą okazała się Małgorzata Rencz z Orzesza. Trasę pokonała w czasie 3:33:37. Podium dopełniły Katarzyna Malejka z Katowic (3:40:24) i Magdalena Oleszek z Czeladzi (3:50:56).

Nagrodzono także zwycięzców na dystansie półmaratonu. Okazali się nimi Rafał Formicki z Zawiercia (1:17:24) oraz Barbara Szelest z Mysłowic (1:40:08). Na podium stanęli również Damian Brzeziński (1:22:14) i Rafał Wachla (1:22:34) oraz Karina Korus (1:40:31) i Katarzyna Bzdyk (1:41:11). W półmaratonie nordic walking triumfowali Piotr Niechwiejczyk (2:18:57), Paweł Słupianek (2:22:59) i Marcin Hałas (2:24:49) oraz Joanna Kołodziej (2:29:48), Marzena Spychała (2:32:59) i Irena Janoszka (2:36:49).

Wśród zawodników nie brakowało stałych bywalców imprezy, którzy Maraton Cyborga wpisują w swój kalendarz co roku. Byli też debiutanci. Ilona Liszka z Kamieńca podczas Cyborga pokonała swój pierwszy półmaraton z kijami. Do startu przygotowała się sumiennie.

– Treningi tak na bardziej poważnie zaczęłam 6 sierpnia. Od tego dnia, bez względu na pogodę, chodzę trzy razy w tygodniu po ok 9 km. Skąd taki pomysł? Doszłyśmy z koleżanką Kasią do wniosku, że nie balangujemy w ostatnim dniu roku, Chorzów w końcu nie tak daleko, więc może zaszalejemy i się zapiszemy. Pierwsza myśl była raczej o 14 km, dopiero później, w miarę treningów, świtała myśl, że może damy radę na 21. I dałyśmy! – nie kryła radości. – To było rewelacyjne wejście w nowy rok, polecam każdemu!

Noworoczne bieganie miało także wymiar charytatywny: znaczna część dochodu z Maratonu Cyborg zostanie przeznaczona na leczenie i rehabilitację 11-letniej Laury Zawady z Knurowa, która cierpi na mózgowe porażenie dziecięce.

KM

Polecamy również:


Podziel się: