Olimpijka z Aten na 1500m wznowiła karierę... jako maratonka. Już biega w 2h32'


Opublikowane w śr., 17/07/2019 - 08:15

W 2012 r. Kanadyjka Malindi Elmore zakończyła lekkoatletyczną karierę. Jej „sportowa emerytura” nie trwała jednak zbyt długo. 39-letnia biegaczka chce znów wystąpić na igrzyskach, tyle że w maratonie.

Elmore debiutowała na igrzyskach w 2004 roku w Atenach startując w swojej koronnej konkurencji - 1500 m. Odpadła w eliminacjach olimpijskich zmagań, zajmując w swojej serii kwalifikacyjnej 10. miejsce z czasem 4:09.81. Do półfinałów awansowała wtedy m.in. biegnąca w tamtej serii reprezentantka Polski Lidia Chojecka.

Później Kanadyjce wiodło się nieco gorzej. Nie udało się jej zakwalifikować ani na igrzyska w Pekinie ani Londynie. Czasem przeszkadzały kontuzje, a gdy nasza bohaterka zostawała mistrzynią kraju - w sumie uzbierała cztery tytuły - to nie wypełniała wskaźnika. W 2012 roku biegaczka zawiesiła kolce na kołku, z życiówkami 4:02.64 na 1500m i 2:02.69 na 800m.

Dziś Malindi Elmore jest mamą dwóch synów, ma swoją firmę, a dodatkowo po zakończeniu kariery zaczęła startować w zawodach triathlonowych. I to z powodzeniem. W debiucie w serii Ironman, w Arizonie w 2016 roku, uzyskała wynik 8:57:22 (dla porównania, tylko jedna Polka – Agnieszka Jerzyk, i to niedawno, łamała 9 godzin w historii prestiżowego cyklu).

W pewnym momencie Kanadyjka stwierdziła jednak, że nie ma czasu poświęcać 25 godzin tygodniowo na treningi pływackie, rowerowe i biegowe. Postanowiła spróbować maratonu.

Jej mąż Graham Hood, który również startował na 1500 m i brał udział w igrzyskach w Barcelonie i Atlancie, postanowił pomóc w przygotowaniach. Współpraca szła na tyle udanie, że w tym roku w Houston, w debiucie na królewskim dystansie, Elmore uzyskała wynik 2:32.15 i zajęła siódme miejsce. Jest to też trzeci wynik w Kanadzie w tym roku. Najszybciej pobiegła Rachel Cliff - 2:26:56, ustanawiając rekord kraju. Przypomnijmy, że minimum na igrzyska wynosi 2:29:30. Jest też szansa szansa, aby awansować z miejsca rankingowego.

Kolejną okazję na poprawę życiówki i uzyskania wymaganego wyniku Malindi Elmore będzie miała 20 października podczas Toronto Waterfront Marathon. „Jeśli się uda, będzie niesamowicie. A jeśli nie, to cóż, życie idzie naprzód - deklaruje biegaczka.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce