ORLEN Cup: Ewa Swoboda nie do zatrzymania! Sypnęło minimami na Glasgow!


Opublikowane w pon., 04/02/2019 - 21:02

Po roku do Łodzi wrócił halowy mityng ORLEN Cup. Atlas Arena niemal w komplecie wypełniła się kibicami, wielu liczyło na kolejny świetny występ liderki światowych list w biegu na 60 m - Ewy Swobody.

Z łódzkiej hali 21-letnia dziś sprinterka ma tylko dobre wspomnienia. Zwyciężyła tam w 2016 roku z czasem 7.15 sek, a od pobicia ówczesnego rekordu Polski dzieliło ją wówczas zaledwie 0.02 sek. Nadzieję na równie dobry, a nawet lepszy wynik rozbudziły udane zawody w Karlsruhe, gdzie uzyskała czas 7.08 sek., o jedną setną sekundy gorszy od życiówki.

Ewa Swoboda spokojnie przeszła przez eliminacje, jakby zostawiając siły na finał. Swoją serię wygrała z czasem 7.13 sek. Jej przewaga nad pozostałymi zawodniczkami była duża i nie zagrożona. Druga finiszowała Białorusinka Krystsina Tsimanouskaya z wynikiem 7.36.

Drugą serię wygrała Anna Kiełbasińska, z rezultatem 7.30 sek, to wyprzedzając Jamajkę Remone Burchel. Tym samym zawodniczka SKLA Sopot wypełniła minimum na Halowe Mistrzostwa Europy w Glasgow (7.30 sek.). Ewa Swoboda bilet na HME zaklepała sobie w sobotę w Niemczech.

Finał może nie był spektaklem jednej aktorki, ale i tak Ewa Swoboda nie pozostawiła złudzeń kto był tego dnia najlepszy. Sprinterka powtórzyła swój wynik z półfinałów - 7.13, ale widać było, że ma jeszcze zapas sił. Druga finiszowała Ramona Burchel, z rezultatem 7.23. Piąta była Anna Kiełbasińska, która jeszcze poprawiła swój wynik z pierwszego biegu - 7.28.

W sprincie mężczyzn faworytem był Michael Rodgers - halowy wicemistrz świata z Doha z 2010 roku. Amerykanin wygrał swój eliminacyjny bieg z czasem 6.66 sek. W drugim półfinale najlepszy okazał się Polak Remigiusz Olszewski z rezultatem 6.68. Najszybszym w eliminacjach został inny zawodnik z USA - Bryce Robinson, który w trzecim biegu uzyskał wynik 6.62.

W decydującym starciu najwięcej energii wykrzesał z siebie Michael Rodgers. Wygrał z dobrym czasem 6.55, co jest jego najlepszym wynikiem w tym sezonie i czwartym na świecie. Doskonale spisał się Remigiusz Olszewski, który zajął trzecie miejsce z wynikiem 6.64, będąc blisko pobicia rekordu życiowego. Polak wywalczył minimum na HME.

Na 60 metrów przez płotki pań wygrała Amerykanka Evonne Britton, z wynikiem 8.04. Bardzo dobrze spisała się 20-letnia Klaudia Siciarz, która zajęła drugie miejsce z rezultatem 8.06. Dzięki temu wypełniła minimum na HMŚ (8.12 sek). W eliminacjach dobrze spisała się utalentowana Pia Skrzyszewska, która wygrała swoją serię z czasem 8.14 sek.. Jest to najlepszy wynik na świecie wśród zawodniczek do lat 20! W finale 17-latka zajęła szóste miejsce. W nagrodę - jak informuje na twitterze PZLA - pojedzie na HME do Glasgow!

Wśród mężczyzn niespodzianki nie było. Wygrał faworyt Orlando Ortega - wicemistrz olimpijski z Rio. Hiszpan zyskał czas 7.59 sek, co jest najlepszym wynikiem w Europie i piątym na świecie. Drugi był Damian Czykier, który uzyskał czas 7.76. Poniżej minimum PZLA na Glasgow wynoszącego 7.82 sek. pobiegli jeszcze Krzysztof Żebrowski (7.79) i Artur Noga (7.81)!

W skoku o tyczce zwycięstwo ex eaquo odnieśli Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski (5.80 m), którzy nie zdecydowali się już na dogrywkę. Obaj wypełnili wskaźnik na Glasgow, wynoszący 5.78 m.

Konkurs pchnięcia kulą wygrali Białorusinka Aliona Dubitskaya i Konrad Bukowiecki. Zawodnik AZS UWM Olsztyn wypełnił też mionium na HME wynoszące 20.80 m. Wskaźniki PZLA (17.10m) wypełniły też nasze kulomiotki - Klaudia Kardasz i Paulina Guba.

W konkursie skoku wzwyż wygrał Sylwester Bednarek.

Kolejny duży mityng w Polsce już... 6 lutego w Toruniu. To kolejna szansa dla naszych lekkoatletów na minima. Podczas ORLEN Copernicus Cup zobaczyć można będzie jeszcze więcej konkurencji i gwiazd na starcie. W programie znajdą się m.in. biegi na 400 m, 800 m i 1500 m. Impreza zaliczana jest do prestiżowego cyklu IAAF World Indoor Tour.

RZ

fot. TVP Sport


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce