Padł REKORD ŚWIATA w maratonie pod dachem!


Opublikowane w pon., 15/04/2019 - 13:35

Pogoń za rekordom świata w maratonie trwa nie tylko na ulicach miast, ale też nietypowo, pod dachem. W niedzielę w nowojorskiej hali Armory Center padł nieoficjalny halowy rekord na królewskim dystansie. Wszystko za sprawą Amerykanina CJ Albertsona, który uzyskał rezultat 2:17:59.

Hala Armory Center była świadkiem wielu wspaniałych rezultatów. To tam zawędrował mityng Millrose Games, który wcześniej przez dekady gościły w słynnej Madison Square Garden. Raz gwiazdą są tam Amerykanka Sydney McLaughlin, Niemka Konstanze Klosterhalfen czy Etiopczyk Yomif Kejelcha. Kiedy indziej w szranki stają maratończycy szukający nietypowych wyzwań.

W niedzielę biegano tam maraton. Jednym z faworytów był ubiegłoroczny zwycięzca i nieoficjalny rekordzista świata, Amerykanin Malcolm Richards - 2:19:01. Na starcie stanął też posiadający polskie korzenie Christopher Zablocki, który w 2017 roku także bił halowy rekord wynikiem 2:21:48. Uczestnicy do pokonania mieli aż 211 okrążeń hali.

Nieco niespodziewanie zwycięzcą imprezy został 25-letni CJ Albertson, trener biegów przełajowych z Kalifornii, który uzyskał czas 2:17:59. Zawodnik ten nie ma odnotowanego oficjalnego rekordu życiowego w maratonie ulicznym, choć jak podają media, debiutował w zeszłym roku w Two Cities Marathon w Fresno, gdzie uzyskał podobny rezultat - 2:17:40. Teraz wszystkie 200-metrowe okrążenia pokonywał równo po ok 38-40 sekund. Zachował też siły długi na finisz, bo ostatnią rudę przemierzył w zaledwie 30.8 sekund.

Na drugim miejscu finiszował wspomniany Malcom Richards, z czasem 2:18:47. W ten sposób obaj najlepsi zawodnicy pobiegli szybciej rekordu świata z 2018 roku. Świadczyć to może o progresie jaki następuje w halowym maratonie. Wciąż jednak jest on daleko za poziomem w biegu ulicznym, i to o jakieś 65 lat. W 1954 roku Brytyjczyk Jim Peters ustanowił rekord uliczny 2:17:39.

Podium niedzielnych zawodów uzupełnił Brytyjczyk Andrew Lemoncello, z rezultatem z rezultatem 2:20:45. Dodajmy, że życiówka „Wyspiarza” w biegu ulicznym to 2:13:40 z 2010 roku.

Wśród pań zwyciężyła Amerykanka Stephanie Pezzullo. Wyniki 2:42:11 nie wystarczył jednak do poprawienia rekordu, należącego do jej rodaczki Lindsey Scherf - 2:40:55. Druga była Chelsey Albertson, z rezultatem 2:54:26. Sklasyfikowano tylko te dwie biegaczki.

Na najlepszych czekały nagrody w wysokości 3 tys. dolarów. Dodatkowo za nowy rekord świata przygotowano nagrodę w wysokości 4 tys dolarów.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: