Parkrun na... wstecznym. Tylko w Gdańsku


Przedświąteczną tradycją pomorskich biegaczy stał się oryginalny parkrun - 5 km na wspak.

Jak przyznają organizatorzy, historia tego wydarzenia sięga zamierzchłych parkrunowych czasów. Pomysł biegania tyłem był dość spontaniczny i związał się w kręgach nieistniejącej już Akademii Biegania. Zapewne nikt wtedy nie podejrzewał, że pokonanie 5 km w ten oryginalny sposób się przyjmie.

Pierwsza edycja parkrunu na wstecznym biegu odbyła się 22 grudnia 2012 roku. Według relacji, pogoda nie sprzyjała. Śniegu było po kolana, a temperatura oscylowała w okolicach 15 stopni poniżej zera. Już samo pojawienie się w Parku Reagana było wzywaniem. Wystartowało wówczas 38 osób, z czego kilka zdecydowało się przebiec dystans tyłem.

– Zimowe warunki zrobiły z trasy lodowisko. Pojedyncze osoby po wywrotkach odpuszczały, bądź też przeplatały bieg tyłem z normalnym kierunkiem. Mijani kibice pukali się w czoło, śmiali. Ktoś zappytał „czy wracamy właśnie z imprezy”. Nie było lekko. Nie chciałam być cieniasem, który wymięka. Na szczęście organizm można przyzwyczaić i do tego typu aktywności. Nam było wesoło. Gorzej wolontariuszom czekającym. Komentarzy typu „nie po kolei macie w głowie” –- nie zabrakło. Po dobrze ponad 40 minutach mroźnego biegu tyłem ciężko było zrobić krok do przodu – wspomina na swoim blogu uczestniczka tamtego biegu Agata Masiulaniec (Biegowy Świat), jedna z koordynatorek pakrun Gdańsk.

W kolejnych latach auta była wręcz wiosenna. Sam pomysł się przyjął, co więcej, stał się bożonarodzeniową tradycją parkrun Gdańsk. Tak biegano w 2013 roku:

W ubiegłym roku świąteczny parkrun pobiegło 90 osób, z czego spora grupa wybrała bieg tyłem.

Rekord trasy pokonywanej wspak należy do Tomasza Bagrowskiego, który dwa lata temu osiągnął czas 29 minut i 50 sekund. Wśród pań najlepszy wynik - 34 minuty i 42 sekundy - jest dziełem Agnieszki Turskiej.

Jakie wyniki padną w tym roku? Przekonamy się 23 grudnia o 9:00 w Parku Reagana na gdańskim Przymorzu. Najszybsi uczestnicy mogą liczyć na pamiątkowe statuetki.

Udział w biegu jest bezpłatny. Wymagane jest wcześniejsze dokonanie rejestracji, a następnie wydrukowanie i przyniesienie ze sobą nadanego Indywidualnego Kodu Uczestnika.

Bieganie tyłem nazywane jest retro runningiem. W zaszłym roku w niemieckim Essen rozegrano już szóste mistrzostwa świata w tej dyscyplinie. Polak Artur Olszewski wywalczył tam nawet brązowy medal w biegu na 1500 m z czasem 6:11.25.

Federacja opiekująca się tą oryginalna konkurencją - International Retro Running - prowadzi spis rekordów świata. Na dystansie 5000 m najlepszy wynik należy do Amerykanina Buda Badyny i wynosi 21:50.6. Wśród pań, do Austriaczki Pauli Mairery - 29:13. W maratonie wspak najlepsze wyniki to 5h18' i 6:05:4. Trzeba przyznać, że zmagania elity robią wrażenie.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: