Patrycja Bereznowska mistrzynią Badwater 135. Rekord trasy! Są już pozostali Polacy [ZAPIS RELACJI, ZDJĘCIA, WYNIKI]


Opublikowane w wt., 16/07/2019 - 17:48

Yes, yes, yes! Patrycja Bereznowska mistrzynią Badwater 135! Biegaczka z podwarszawskiego Wieliszewa jako pierwsza Polka ukończyła legendarny bieg, nazywany „najtrudniejszym wyścigiem świata na nogach” i zrobiła to w spektakularny sposób. Finiszowała druga w klasyfikacji open i pobiła rekord trasy!

Polka przybiegła do mety w czasie 24:13:24 poprawiając rekord Amerykanki Alyson Venti sprzed 3 lat o godzinę i 40 minut! Pokonała dystans 135 mil, czyli 217 km z depresji -85 m na wysokość 2530 m n.p.m. w średnim tempie (UWAGA!) 6'42/km!

Przed nią na metę na Mt. Whitney Portal na wysokości 2530 m n.p.m. przybiegł jedynie fenomenalny Japończyk Yoshihiko Ishikawa. Najlepszy ultra sportowiec świata IAU w 2017 r. uzyskał czas 21:33:01 i też ustanowił rekord trasy. Poprawił wynik Amerykanina Pete'a Kostelnicka z 2016 r. o niecałe pół godziny (21:56:32).


RELACJA AKTUALIZOWANA

Znakomicie spisują się na razie polscy zawodnicy w „najtrudniejszym wyścigu świata na nogach” - ultramaratonie Badwater 135 w amerykańskiej Dolinie Śmierci. Zawody odbywają się po raz 33, do tej pory ukończyło je 6 Polaków, sami mężczyźni.

Patrycja Bereznowska (pierwsza Polka w historii tej imprezy), Damian Kaczmarek i Krystian Ogły wystartowali w depresji Doliny Śmierci (-85 m p. p. m.) w poniedziałek o godzinie 23 (u nas była wtedy 8 rano we wtorek, różnica czasu z Polską wynosi 9 godzin).

Długość trasy ultramaratonu Badwater to 135 mil, czyli około 217 km. Oto jak wiedzie się Polakom na trasie, na kolejnych punktach pomiaru czasu.

STOVEPIPE WELLS 42,3 ml/58 km

Dwoje biało-czerwonych minęło już drugi punkt kontrolny, Stovepipe Wells na 42,3 mili (68 km). Patrycja Bereznowska przybiegła tam jako PIERWSZA KOBIETA, a dziesiąta open!

Jej czas w tym miejscu to 6 godzin i 27 minut, co oznacza średnie tempo 5 min. 41 sek./km. Druga kobieta w klasyfikacji, Amerykanka Gina Slaby biegnąca razem z mężem Steve'em (oboje są w kadrze USA na październikowe MŚ 24H w Albi), traci do naszej mistrzyni 19 minut.

Równie świetnie biegnie Damian Kaczmarek. Na wspomnianym punkcie kontrolnym zajmuje drugie miejsce z czasem 5:45 (śr. tempo 5'04/km). Mistrz Polski w biegu na 100 km ma przed sobą jedynie Japończyka Yoshihiko Ishikawę, ale różnica między nimi jest minimalna!

Do Stovepipe Wells nie dotarł jeszcze Krystian Ogły. Na pierwszym punkcie pomiarowym (Furnace Creek 17,5 mili = 28 km) dobiegł w ścisłej czołówce, po 2 godzinach i 22 minutach. Taki sam czas miał Ishikawa, jedynie Brazylijczyk Kleber Felice Santos był o 2 minuty szybszy. Kaczmarek był minutę za Ogłym.

Wyniku Krystiana z drugiego punktu ciągle jednak nie ma, a od startu minęło już 9 godzin, co nasuwa obawy, że coś się naszemu biegaczowi mogło przydarzyć niedobrego.

Kilka godzin przed startem Krystian Ogły mówił nam, że nie jest pewny swojej formy. – Praktycznie cały czerwiec miałem przerwy w treningach. Przydarzyło mi się jakieś spięcie przeciążeniowe jednocześnie mięśnia gruszkowatego i przywodziciela. Zabiegi fizjo nic nie pomagały, więc zostawiłem to – opowiadał. – Teraz nie bolało jak biegałem ostatnie treningi, więc myślę, że autoznieczulę się enodrfinami. Ale pewnie trzeba będzie mocno popracować. Kluczowy będzie spokój – mówił przed startem Krystian Ogły.

Zaniepokojony przed biegiem był także Damian Kaczmarek. Jego z kolei męczyły problemy żołądkowe. - Obudziłem się o 4:38 z odruchami wymiotnymi i nie zasnąłem już do ósmej. 4 i pół godziny snu to trochę mało, żeby kolejne 2 noce przetrwać na trasie, ale zobaczymy, jest jeszcze 11 godzin do startu – mówił nam zmartwiony, ale z nadzieją. - Póki co nie mogę jednak nic jeść. A tu jest 50 stopni w cieniu, czyli 56 na słońcu.

Szczęśliwie Damian opanował chyba „strajkujący” żołądek, bo biegnie znakomicie, czego i jemu, i naszym pozostałym biegaczom serdecznie życzymy!

Pamiętajmy jednak, że odcinek, którzy przebiegli do tej pory uczestnicy Badwater 135 to dopiero „rozgrzewka”. Teraz dopiero, od mniej więcej 45 mili, niedaleko za punktem Stovepipe Wells, zaczęły się prawdziwe schody. Wystarczy przyjrzeć się profilowi trasy Badwater 135...


 


Aktualizacja z godz. 20:20

PANAMINT SPRINGS 72,7 ml/117 km

Schody się zaczęły, ale widać, że nasi biegacze niespecjalnie się nimi przejęli. Patrycja Bereznowska z kilometra na kilometr wydaje się być coraz mocniejsza. Zbliża się już nawet do Damiana Kaczmarka, który utrzymuje drugie miejsce!

Trzeci punkt kontrolny usytuowano już za półmetkiem, na 73 mili, czyli 117 kilometrze trasy. W miejscu rozgrywania zawodów mija już godzina 11, palące słońce świeci od ponad 5 godzin, jest coraz goręcej.

Patrycja Bereznowska prowadzi z coraz większą przewagą. Na punkcie zameldowała się jako czwarty zawodnik open, zdecydowanie najlepsza wśród kobiet, z czasem 11 godzin i 39 minut.

Nasza mistrzyni jest tylko 4 minuty za zajmującym trzecie miejsce Amerykaninem Harveyem Lewisem (11:35), a 9 minut za wiceliderem Damianem Kaczmarkiem (11:30)!

Mimo że między punktami biegacze musieli pokonać bardzo długi (ponad 15-kilometrowy) i wymagający (prawie 1500 metrów w górę) podbieg, Polka wyraźnie przyspiesza! Ten odcinek (potem był jeszcze zbieg na ok. 600 m n. p. m.) pokonała do tej pory najszybciej, w tempie 6'22/km, a od początku zawodów biegnie w średnim tempie 5'58/km. Przewaga Bereznowskiej rośnie. Od jej przebiegnięcia przez punkt kontrolny minęła już prawie godzina, a wciąż nie ma nim żadnej innej kobiety!

Damian Kaczmarek (11:30, śr. tempo od startu 5'54/km) utrzymał drugą pozycję, choć liderujący Yoshihiko Ishikawa odskoczył od biegacza z Poznania. Mistrz Polski w biegu na 100 km traci do Japończyka już ponad godzinę (czas Azjaty 10:21). Ishikawa to ubiegłoroczny mistrz Azji w biegu 24H, najlepszy ultra sportowiec świata IAU w 2017 r.


Aktualizacja z godz. 21:20

Jeszcze jedna świetna wiadomość! Odnalazł się Krystian Ogły, o którego tak bardzo się niepokoiliśmy! Polak pominięty przez aparaturę pomiarową na poprzednim punkcie pojawił się w wynikach na 117 kilometrze, co więcej - na doskonałym 8-9 miejscu wśród mężczyzn (z Japończykiem Tetsuo Kiso). Ich czas 12:40, a do poprzedzającego Australijczyka Granta Maughana tracą zaledwie 2 minuty!


Aktualizacja z godz. 1:15

DARWIN 90,6 ml/146 km

Patrycja Bereznowska wydaje się być coraz silniejsza, zaczynamy myśleć o rekordzie trasy (25:53:07, Alyson Venti z USA w 2016 r.). Na 146 kilometrze trasy Polka, bezdyskusyjnie najlepsza kobieta, przesunęła się o kolejne miejsce w górę klasyfikacji generalnej. Przed nią są już tylko dwaj mężczyźni!

 

 

Liderem jest wciąż fenomenalnie biegnący Yoshihiko Ishikawa. Japończyk ma czas 13 godzin i 23 minuty, o godzinę i 41 minut wyprzedza Amerykanina Harveya Lewisa (15:04), a zaledwie 7 minut za nim biegnie Patrycja Bereznowska! Wynik Polki na tym punkcie to 15:11!

Kolejny zawodnik na punkcie w Darwin, zwycięzca i rekordzista trasy z 2016 r. Pete Kostelnick z USA, traci do polskiej mistrzyni godzinę i 17 minut!

Osłabł, niestety, Damian Kaczmarek. Wicelider na półmetku do tej pory nie pojawil się na punkcie kontrolnym, który przebiegło już 8 zawodników. W Darwin czekamy także na Krystiana Ogłego.


Aktualizacja z godz. 6:20

Yoshihiko Ishikawa już na mecie! Japończyk, najlepszy ultra biegacz świata IAU w 2017 r., wygrał Badwater 135 w znakomitym czasie 21:33:01, co jest nowym rekordem trasy, lepszym od wyniku Pete'a Kostelnicka (21:56:32) z 2016 roku o 25,5 minuty!

Patrycja Bereznowska jeszcze biegnie i wciąż czyni to znakomicie! Na punkcie kontrolnym Lone Pine na 122,7 mili (198 kilometr) zajmowała drugie miejsce open z czasem 20:29, miała przewagę 42 minut nad Amerykaninem Harveyem Lewisem. Na mecie powinna być około godziny 8 naszego czasu, co by oznaczało wynik w okolicach 24 godzin, a więc także rekord trasy!

Loan Pine minęła tylko ta trójka zawodników. Na poprzednim punkcie w Darwin (90,6 ml/146 km) drugą kobietę, Amerykankę Ginę Slaby, Bereznowska wyprzedzała o prawie 2,5 godziny.

Dobrze biegną także pozostali dwaj Polacy. W Loan Pine, Krystian Ogły był 12, a Damian Kaczmarek 13 wśród mężczyzn (oprócz Patrycji, z kobiet wyprzedzała ich jeszcze Gina Slaby). Ich czasy to 18:14 i 18:19.


Aktualizacja z godz. 8:27

Yes, yes, yes! Patrycja Bereznowska mistrzynią Badwater 135! Biegaczka z podwarszawskiego Wieliszewa jako pierwsza Polka ukończyła legendarny bieg, nazywany „najtrudniejszym wyścigiem świata na nogach” i zrobiła to w spektakularny sposób. Finiszowała druga w klasyfikacji open i pobiła rekord trasy!

Polka przybiegła do mety w czasie 24:13:24 poprawiając rekord Amerykanki Alyson Venti sprzed 3 lat o godzinę i 40 minut! Pokonała dystans 135 mil, czyli 217 km z depresji -85 m na wysokość 2530 m n.p.m. w średnim tempie (UWAGA!) 6'42/km!

Przed nią na metę na Mt. Whitney Portal na wysokości 2530 m n.p.m. przybiegł jedynie fenomenalny Japończyk Yoshihiko Ishikawa. Najlepszy ultra sportowiec świata IAU w 2017 r. uzyskał czas 21:33:01 i też ustanowił rekord trasy. Poprawił wynik Amerykanina Pete'a Kostelnicka z 2016 r. o niecałe pół godziny (21:56:32).

Dwaj pozostali Polacy, Krystian Ogły i Damian Kaczmarek, są jeszcze na trasie. Na punkcie kontrolnym w Darwin na 146 km zajmowali 12 i 13 miejsce wśród mężczyzn (14 i 15 open).


Aktualizacja z godz. 10:30

Do mety na Mt. Whitney Portal dotarł już trzeci zawodnik. Drugie miejsce wśród mężczyzn zajął Amerykanin Harvey Lewis, który pokonał Badwater 135 w czasie 26:11:18, gorszym od zwycięskiego Ishikawy o ponad 4,5 godz., a prawie 2 godziny od Patrycji Bereznowskiej.

Krystian Ogły i Damian Kaczmarek są wciąż na trasie, choć, niestety, tracą swoje pozycje. Cały czas pokonują najdłuższy, ponad 30-milowy odcinek między punktami w Darwin (91 ml/146 km) i Lone Pine (123 ml/198 km). Tymczasem punkt na 146 km przekroczyło już 14 zawodników, w tym 2 kobiety (Patrycja Bereznowska i Gina Slaby).

Ostatnie wieści o Krystianie Ogłym pochodzą ze 107 mili. Jeden z członków jego ekipy Michał Matląg napisał: „Krystian powoli, ale napiera. Myślę, że przed wschodem słońca (ok. 14:30 czasu polskiego – red.) dotrze na metę”.

Nieco wcześniej Michał Matląg donosił, że Krystiana „boli kostka, (jest) trochę już wyczerpany i tradycyjnie lekko zmasakrował stopy. Support ma się dobrze i będzie dzielnie dalej wspierać zawodnika”.


Aktualizacja z godz. 11:15

Fenomenalny wynik Patrycji Bereznowskiej (24:13:24) to nie tylko rekord trasy, czyli najlepszy rezultat  uzyskany przez kobietę w 33-letniej historii kultowej imprezy, ale także zdecydowanie najlepszy czas uzyskany w Badwater 135 przez polskiego biegacza.

Patrycja jest pierwszą Polką, która ukończyła morderczy bieg z Doliny Śmierci pod Mt. Whitney. Do tej pory dystans 135 mil w potwornym upale pokonało zaledwie 6 naszych rodaków, ale sami mężczyźni (Leszek Rzeszótko w 2012 r., Dariusz Łabudzki, Zbigniew Malinowski i Dariusz Strychalski w 2014 oraz Grzegorz Gucwa i Artur Kujawiński w 2018).

Grzegorz Gucwa i Artur Kujawiński na mecie Badwater!

Polskim rekordzistą był do dziś nasz pionier na Badwater. Leszek Rzeszótko ukończył zawody w 2012 roku w czasie 36 godzin 21 minut i 33 sekund.

"I'm IN, czyli biegnę w Badwater!" Artur Kujawiński wystartuje w najtrudniejszym ultramaratonie  świata

Nietrudno policzyć, że dzisiejszy wynik Patrycji Bereznowskiej jest o... ponad pół doby lepszy od czasu Leszka Rzeszótki! Chapeau bas, Pati!

Warto jeszcze wymienić skład ekipy wspierającej Patrycję Bereznowską na trasie Badwater 135, bo jej wkład w wielki sukces polskiej biegaczki jest nie do przecenienia. Naszą mistrzynię serwisowali: Peter Podbielski, Joanna Świderska, Iwona Mikulska i Aneta Mikulska.


Aktualizacja z godz. 13:00

Krystian Ogły dotarł do przedostatniego punktu kontrolnego w Lone Pine! To 123 mila, czyli 198 km biegu. Do mety zostało tylko (?) 19 km.

41-letni biegacz z Sobótki przekroczył ten punkt na 23 miejscu open (jako 20 mężczyzna) w czasie 28 godzin i 38 minut. Dla porównania, zwycięzca Badwater Yoshihiko Ishikawa, był w tym miejscu w 18:23, czyli 10 godzin i kwadrans temu.

Michał Matląg z ekipy Ogłego napisał na profilu biegacza: „Trudno powiedzieć ile czasu to jeszcze zajmie, ale na szczęście mamy go bardzo dużo, a zawodnik mimo zmęczenia jest mocno zdeterminowany” (pis. oryg.)

Cieszymy się, że Krystian Ogły zmierza do mety, czekamy też wciąż na pojawienie się w Lone Pine drugiego z naszych panów, Damiana Kaczmarka. Na poprzednim punkcie, mistrz Polski na 100 km był tylko 5 minut za Ogłym, teraz jednak od przybiegnięcia Krystiana minęło już ponad 20 minut.

A tymczasem na mecie, triumfator Badwater 135 oświadczył się swojej narzeczonej. Wybranka Yoshihiko Ishikawy wspierała go na trasie jako członek ekipy biegacza, teraz razem będą iść także przez życie prywatne.


Aktualizacja z godz. 15:30

Coraz bardziej niepokoimy się o Damiana Kaczmarka. Tegoroczny mistrz Polski w biegu na 100 km doskonale rozpoczął zmagania w Dolinie Śmierci. Jeszcze na punkcie za półmetkiem trasy (117 km) biegacz z Poznania był wiceliderem, z czasem 11:30 tracił, o 9 minut wyprzedzał wtedy Patrycję Bereznowską.

W drugiej części dystansu zaczął jednak tracić pozycję i dystans do rywali. Trudno na razie powiedzieć, co byłoi tego przyczyną. Czy osłabienie organizmu wywołane dolegliwościami żołądkowymi i niewyspaniem w noc przed startem (piszemy o tym wyżej), czy może to... zaplanowane działanie zawodnika. Damian zdradził nam bowiem, że jego celem jest nie przebiegnięcie/ukończenie Badwater, a walka z najlepszymi o czołowe miejsce, nawet zwycięstwo!

W takich sytuacjach zdarza się nierzadko, że jeśli coś idzie nie po myśli zawodnika i szansa na oczekiwany wynik przepada, traci on gwałtownie motywację, a z nią siły i formę. Tak działa nasza psychika. Nierzadko skutkuje to nawet wycofaniem się z zawodów.

Gdy pytaliśmy o to Damiana Kaczmarka przed startem, zażartował (tak nam się przynajmniej wtedy wydawało): „Jeśli nie będę mógł nawiązać rywalizacji, to raczej zrezygnuję lub prześpię się kilka godzin i wówczas sprobuję ukończyć w limicie - to zależy, czy zdrowie pozwoli”. Może to jednak nie był żart i Damian tak właśnie uczynił?

Przekonamy się zapewne w ciągu kilku godzin. Przy nazwisku Kaczmarka nie ma literek DNF oznaczających wycofanie się z rywalizacji. Na razie ostatnia wiadomość o nim pochodzi z punktu w Darwin na 146 km. Było to jednak kilkanaście minut po godzinie 2 w nocy. Od tamtej pory ślad po „chipie” Polaka zaginął. Czekamy na dobre wieści!

Krystian Ogły powoli, ale konsekwentnie przesuwa się w stronę mety, jest w połowie trzeciej dziesiątki, a do mety pozostało mu już niespelna 15 km, za to niezwykle trudnych, bo bardzo stromych. Do mety na szczycie jest jeszcze prawie 4000 stóp w górę, czyli ponad 1000 metrów przewyższenia! Michał Matląg z ekipy biegacza z Sobótki donosi, że na trasie zużyli około 80 kg lodu przewożonego w lodówkach samochodu serwisowego (czerwona beczka na zdjęciu poniżej).


Aktualizacja z godz. 17:10

Krystian Ogły jest coraz bliższy celu: osiągnięcia mety Badwater 135. Biegacz z Sobótki dobiegł właśnie, w czasie 32:31, do ostatniego punktu kontrolnego na 131 mili, czyli 4 mile (6,5 kilometra) od mety na Mt. Whitney Portal.

Pozostały odcinek to cały czas asfaltowa wspinaczka, zatem bardzo zmęczonemu zawodnikowi dobiegnięcie (a pewnie raczej dojście) do linii mety zabierze jeszcze trochę czasu. Najlepsi zawodnicy potrzebowali dziś na ten odcinek około 60 minut, ci, którzy jako ostatni na razie ukończyli zawody (jest ich w tej chwili 20) spędzali na podbiegu półtorej godziny. Krystiana Ogłego spodziewamy się zatem na mecie około godziny 18 z minutami.

Sytuacja Damian Kaczmarka – bez zmian (czytaj wyżej).


Aktualizacja z godz. 18:00

Nareszcie! Krystian Ogły na mecie! Tak jak wyliczyliśmy, kilka minut przed godziną 18 czasu polskiego (9 rano na miejscu) pojawił się na finiszu na szczycie Mt. Whitney Portal. I "okiełznał potwora"!

"Okiełznać potwora!" Krystian Ogły gotowy na Badwater

Biegacz z Sobótki spełnił marzenie - ukończył legendarny Badwater 135 w czasie 33:56:25 zajmując bardzo dobre 23 miejsce open, a 19 wśród mężczyzn.

"Ludzie pomagają mi spełnić marzenie. Bardzo im dziękuję!" Krystian Ogły pobiegnie w najtrudniejszym ultramaratonie świata

W osiągnięciu sukcesu Krystiana ogromny sukces miała jego ekipa w składzie: żona Anita Ogły, Michał Matląg, Jakub Młynarczyk i Piotr Wylegalski.

 


 

Aktualizacja z godz. 20:00

Krystian Ogły zajął 23 miejsce open (na 95 biegaczy), a 19/69 wśród mężczyzn.

Jest ósmym Polakiem w historii, który ukończył Badwater 135 (nazwiska wcześniejszych finiszerów - wyżej).

Jego rezultat 33:56:25 jest najlepszym polskim czasem męskim (dotychczasowy polski rekordzista, Leszek Rzeszótko uzyskał w 2012 r. wynik 36:21:33).

Szybciej od Krystiana Ogłego spośród naszych rodaków pobiegła w Badwater tylko... dzisiejsza triumfatorka Patrycja Bereznowska!


Aktualizacja z godz. 20:55

Wyjaśniła się wreszcie sytuacja Damiana Kaczmarka! Trzeci z Polaków uczestniczących w 33. Ultramaratonie Badwater nie ukończył rywalizacji z powodu problemów zdrowotnych.

Kaczmarek zniknął nam „z radaru” po punkcie kontrolnym w Darwin na 146 km (91 mila). Zajmował tam 15 miejsce (13 wśród mężczyzn) z czasem 18:19. Od tamtej pory jego nazwisko nie pojawiało się w tabeli wyników, nie było jednak przy nim literek DNF, oznaczających wycofanie się z zawodów.

Kilka minut temu na fajpejdżu Badwater Poland Team 2019 ukazał się komunikat potwierdzający nasze obawy związane z przedstartowymi kłopotami zdrowotnymi mistrza Polski na 100 km (czytaj wyżej).

Dowiadujemy się z niego, że: „Damian miał problemy z mdłościami w noc przed i w dniu biegu. Pojawiły się one ponownie na trasie 2 km przed pierwszym szczytem. Doszedł do siebie ale stracił do lidera 1 godzinę. Nie mogąc nawiązać rywalizacji w walce o zwycięstwo, ostatecznie podjęliśmy decyzję o wycofaniu się na 95,2 mili (cały dystans to 135 mil). Zaważyły o tym również mocno obkurczone mięśnie, które znacznie wydłużyłyby dotarcie do mety i pogłębiły ich katabolizm. A dla wyczynowego sportowca zdrowie i szybki powrót do treningów jest zawsze najważniejszy. W końcu Badwater 2020 wciąż na nas czeka!” (pis. oryg.)

Damianie, gratulujemy walki i życzymy zdrowia. A przyszloroczne Badwater będzie Twoje!

Damiana Kaczmarka wspierał na trasie zespół w składzie: Paweł Manikowski, Tomasz Marciniak, Artur Perec i Adam Żukowski.


Galerie zdjęć z Badwater 135 możecie oglądać TUTAJ.


WYNIKI

kobiety
1. Patrycja Bereznowska (POL) - 24:13:24 (rekord trasy, open 2 m.)
2. Gina Slaby (USA) - 29:26:45 (open 9)
3. Lisa DeVona (USA) - 32:36:17 (open 19)
4. Caryn Lubetsky (USA) - 33:42:39 (open 22)
5. Pamela Chapman-Markle (USA) - 34:03:47 (open 24)
6. Suzi Swinehart (USA) - 34:16:59 (open 26)
7. Annie Weiss (USA) - 35:25:31 (open 31)
8. Silvia Amodio (URU) - 36:17:48 (open 35)
9. Kerri Kanuga (CAY) - 37:58:24 (open 43)
10. Estela Vaz Rodrigues (BRA) - 39:18:30 (open 47)

mężczyźni
1. Yoshihiko Ishikawa (JPN) - 21:33:01 (rekord trasy)
2. Harvey Lewis (USA) - 26:11:18 (open 3 m.)
3. Tetsuo Kiso (JPN) - 28:02:04 (open 4)
4. Lee Whitaker (USA) - 28:13:11 (open 5)
5. Richard Chas Kabanuck (USA) - 28:13:55 (open 6)
6. Grant Maughan (AUS) - 28:30:33 (open 7)
7. Steve Slaby (USA) - 29:26:43 (open 8)
8. Joshua Holmes (USA) - 29:35:53 (open 10)
9. Flavio Fernandes Vieira (BRA) - 30:29:14 (open 11)
10. Eric Hunziker (USA) - 31:15:46 (open 12)
...
19. Krystian Ogły (POL) - 33:56:25 (open 23)
DNF. Damian Kaczmarek (POL)


Opis sytuacji na trasie ultramaratonu w Dolinie Śmierci aktualizujemy na bieżąco. Śledźcie nasz portal, zaglądajcie do tego tekstu!

Piotr Falkowski

zdj. Badwater.com, arch. zawodników


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce