Pieskomandos Eto wystąpi w filmie. Możemy pomóc


Długie kilometry, nieprzyjemne skurcze mięśni, nocne halucynacje, zmęczenie na mecie, to oprócz ogromnej satysfakcji z pokonania dystansu rzeczywistość wielu utramaratończyków. Wielu, ale nie tego. Eto - biegający pies ma w sobie niewyczerpane pokłady energii. On po prostu uwielbia bieganie i wszystko, co się wiąże ze startami.

Zaprzyjaźnia się z biegaczami, z apetytem zjada makaron i kanapki na trasie i tylko czasami narzeka na poobijane łapy. O swoich przygodach opowiada na facebookowym profilu i... coraz częściej także w wywiadach.

Eto. Pies-komandos - biega, kręci filmy i... udziela wywiadów

A ma o czym opowiadać, bo ultramaraton z psiej perspektywy to nietypowe wydarzenie. Na trasie kręcą się „dwunogi”, które są zupełnie bez formy, właściciel Eto, ledwie za nim nadąża, wolontariusze przekarmiają go smakołykami.

Teraz to wszystko będzie można zobaczyć w filmie Kuby Łubniewskiego, reżysera dokumentów i teledysków. Film o Eto będzie jego debiutem fabularnym.

Zgodnie z planem ekipa będzie podążała za Psemkomandosem na trasach 6 biegów. Ostatnie z zaplanowanych startów to Łemkowyna Ultra Trail. Zarówno pies, jak i jego przyjaciel Filip Bojko, po raz pierwszy spróbują pokonać dystans 150 km.

Na portalu PolakPotrafi.pl rozpoczęła się właśnie zbiórka funduszy na ten cel. Ekipa ma nadzieję, że uda zebrać co najmniej 18 000 zł, które zostaną przeznaczone na logistykę związaną z produkcją.

- Normalnie jest!!! Od dziś będę zbierał kasę na film! Wszystkim, którzy mi coś dorzucą do puszki odwdzięczę się! W filmie będę bardzo duuuuużo biegał! Strasznie dziękuję wszystkim z mojej załogi oraz partnerom projektu- napisał na swoim profilu Eto.

Pomóc można TUTAJ.

Dlaczego warto?

Festiwal Biegów jest partnerem medialnym projektu. Wkrótce kolejne ciekawostki z nim związane.

IB

Polecamy również:


Podziel się: