Piotr V Łobodziński - piąty raz królem Wieży Eiffla! Dominika Wiśniewska-Ulfik znów na podium! Iwona Wicha... [WYNIKI]


Opublikowane w śr., 13/03/2019 - 23:03

130 zawodników z 24 krajów, a przed nimi do pokonania 1665 stopni na szczyt symbolu Paryża – wieży Eiffla. To jeden z najbardziej znanych biegów po schodach na świecie – La Verticale de la Tour Eiffel, rozegrany w środowy wieczór po raz piąty.

Parą władców absolutnych tej imprezy są Polak Piotr Łobodziński i Australijka Suzy Walsham, którzy wygrali wszystkie (!) dotychczasowe biegi na Wieżę Eiffla. Przyjechali do Paryża bronić tronu i walczyć o triumf po raz piąty.

W liczącej 25 zawodników elicie mężczyzn jeszcze jeden Polak – Mateusz Marunowski. W marzącej o zdetronizowaniu Walsham 15-osobowej elicie kobiet – dwie mistrzynie towerrunningu z naszego kraju: trzecia przed rokiem na szczycie Wieży Eiffla, wicemistrzyni z roku 2016 Dominika Wiśniewska-Ulfik oraz debiutująca w tych zawodach Iwona Wicha, prywatnie – żona Piotra Łobodzińskiego.

Celem Piotra – oczywiście kolejne zwycięstwo, bo po nic innego taki mistrz przyjeżdżać nie może. Celem także podtrzymanie znakomitej passy czasowej – pokonanie 1665 schodów na szczyt wieży w czasie poniżej 8 minut, a może nawet pobicie swego rekordu sprzed trzech lat: 7 minut i 48 sekund.

Piotr Łobodziński wypełnił swój plan minimum: zasiadł na tronie po raz piąty i po raz piąty złamał 8 minut, jako zresztą jedyny zawodnik w stawce. Rekordu nie pobił – uzyskał czas 7:53 min., ale można to zapewne złożyć na karb warunków atmosferycznych: w klatce schodowej Wieży Eiffla wiał silny wiatr i było bardzo zimno.

Przewaga naszego mistrza towerrunningu była na mecie bezdyskusyjna. Austriak Jakob Mayer, który bardzo mocno rozpoczął wyścig i do drugiego poziomu był liderem, przybiegł na szczyt ponad 50 sekund za Polakiem! Niespełna 3 sekundy wolniejszy od niego był Niemiec Christian Riedl.

Łobodziński gwałtownie przyspieszył od wspomnianego 2 poziomu wieży. Na tym etapie biegu był jeszcze 4 sekundy za Mayerem, ale już na kolejnym punkcie kontrolnym (dzieliło je niewiele ponad 2 minuty wspinaczki) miał nad Austriakiem ponad 18 sekund przewagi! Ten fragment wieży Łobodziński pokonał w 2:14, a Mayer – w 2:36. Potem niewiadomą był już tylko czas, w którym Piotr Łobodziński odniesie piąte zwycięstwo w La Verticale de la Tour Eiffel!

Mateusz Marunowski uplasowal się na 22 miejscu, szczyt Wieży Eiffla osiągnął w 10:37.

Wyniki:

1. Piotr Łobodziński (POL) – 7:53.97
2. Jakob Mayer (AUT) – 8:44.31
3. Christian Riedl (GER) – 8:46.98
4. Wai Ching Soh (MAL) – 8:50.24
5. Frank Nicolas Carreno Hernandez (COL) – 8:53.49
6. Fabio Ruga (ITA) – 9:10.87
...
22. Mateusz Marunowski (POL) – 10:37.53


Sukces sprzed roku powtórzyła także Dominika Wiśniewska-Ulfik. Zajęła trzecie miejsce, a tuż za nią uplasowała się Iwona Wicha. Klasą dla siebie była Australijka Suzy Walsham: wygrała po raz piąty wspinając się na szczyt Żelaznej Damy Paryża (Dame de Fer) w czasie 10 minut i 16 sekund.

Za plecami Królowej Wieży Eiffla rozegrała się zażarta walka o pozostałe miejsca podium: druga ostatecznie rodaczka Walsham, Alice McNamara wyprzedziła Dominikę Wiśniewską-Ulfik o niespełna 2 i pół sekundy, z kolei nasza zawodniczka była szybsza od Iwony Wichy o 9 dziesiątych sekundy!

Dominika Wiśniewska-Ulfik zawdzięcza miejsce na podium znakomitej końcówce wspinaczki na Wieżę Eiffla. Zaczęła spokojnie, na pierwszym poziomie, po niecałych 2 minutach biegu, zajmowała 6 miejsce, różnice między zawodniczkami były jednak nieznaczne (Walsham była wtedy trzecia, za biegaczkami ze Słowacji i Kambodży).

Na poziomie drugim, po około 4,5 minutach rywalizacji, na czele były już obie Australijki. Wiśniewska-Ulfik przesunęła się na miejsce czwarte, depcząc dosłownie po piętach Belgijce Cnops, a Wicha była szósta, ale tuż za nimi.

Żona Piotra Łobodzińskiego znakomicie pobiegła kolejny fragment wyścigu: na trzecim poziomie wysunęła się na pozycję wiceliderki! Sukces Walsham był już przesądzony, miała nad Iwoną Wichą blisko 40 sekund przewagi, za to Polka wyprzedzała o kilka sekund Belgijkę, drugą z reprezentatntek Australii i zajmującą piąte miejsce Wiśniewską-Ulfik.

I właśnie wtedy nastąpił finisz Dominiki: ostatni fragment wieży pokonała w 3:29 min., wolniej jedynie od Australijek: Walsham (3:02) i minimalnie McNamary (3:27), zdecydowanie za to szybciej od pozostałych rywalek: Wichy (3:37) i Cnops (3:50). Rzutem na taśmę Wiśniewska-Ulfik wdarła się na podium, spychając z niego drugą reprezentantkę Polski.

Wyniki:

1. Suzy Walsham (AUS) – 10:16.57 min.
2. Alice McNamara (AUS) – 11:26.36
3. Dominika Wiśniewska-Ulfik (POL) – 11:28.74
4. Iwona Wicha (POL) – 11:29.64

5. Vanja Cnops (BEL) – 11:44.99
6. Maria Elisa Lopez Pimentel (MEX) – 12:09.65

Wydarzeniem piątej edycji La Verticale de la Tour Eiffel był start Valerie Hirschfield. 54-letnia Francuzka nie ma lewej nogi, ale 2 lata temu odkryła biegi po schodach i regularnie w nich startuje. Tak wysoko jak na Wieżę Eiffla jeszcze się jednak nigdy na swej metalowej protezie nie wspinała. Najbardziej obawiała się śliskości metalowych schodów, ale - jak mówi - przygotowała sobie na tę okoliczność obuwie z odpowiednią podeszwą. Zajęła, oczywiście, ostatnie miejsce w stawce 34 kobiet, wdrapała się na symbol Paryża w 52 minuty i 34 sekundy, tracąc do poprzedzającej zawodniczki prawie pół godziny. Jakież to ma jednak znaczenie wobec jej hartu i okoliczności startu!

PEŁNE WYNIKI

Ogromnego psikusa sprawiła organizatorom i kibicom awaria facebooka i instagrama, które globalnie wystąpiły w środowy wieczór. Wobec braku transmisji telewizyjnej i przekazu live z klatki wieży, to właśnie portale społecznościowe miały być głównym kanałem informacyjnym, na którym miały być zamieszczane na bieżąco zdjęcia i pokazywany obraz wideo z kamery umieszczonej na starcie. Nic z tego nie wyszło, "le beug Facebook" - jak mówią Francuzi - byl górą. Pod koniec rywalizacji organizatorom udało się jedynie podać link do uaktualnianych na żywo wyników.

Piotr Falkowski

zdj. z 2018 r. La Verticale de la Tour Eiffel


Polecamy również:


Podziel się: