Pobiegli z Kasprowego na Hel. Sztafeta charytatywna „Podaj zmianę” [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 10/06/2019 - 08:47

We wtorek 4 czerwca o 18:00 ze szczytu Kasprowego Wierchu w Tatrach wystartowała charytatywna sztafeta przez całą Polskę: „Podaj zmianę – razem wybiegnijmy z depresji”. Inicjatywa ta ma zwrócić uwagę na problem depresji i podkreślić, jak ważną rolę w profilaktyce i zwalczaniu tej choroby pełni sport. Partnerem biegu był Bank BNP Paribas. Dochód z akcji będzie przekazany Stowarzyszeniu Aktywnie Przeciwko Depresji.

Sztafetę z Kasprowego Wierchu na Hel poprowadziła grupa znanych sportowców. Od samego początku biegła ambasadorka akcji Patrycja Bereznowska – mistrzyni świata i do niedawna rekordzistka świata w biegu 24-godzinnym, a także mistrz świata i zdobywca Pucharu Świata w biegach po schodach Piotr Łobodziński, wraz z dyrektorem sportowym przedsięwzięcia, maratończykiem Piotrem Cypryańskim. Na zbiegu z Kasprowego do Zakopanego towarzyszyła im znakomita biegaczka górska Olga Łyjak – zwyciężczyni m.in. Biegu 7 Dolin na dystansie 64 km na Festiwalu Biegowym w Krynicy (2015) oraz ekstremalnego biegu Aladağlar Sky Trail w Turcji (2018). Ambasadorem akcji jest również triathlonista Jerzy Górski, który towarzyszył biegaczom przez cały czas jej trwania.

Około 900-kilometrowa trasa prowadziła przez Zakopane, okolice Krakowa, Łodzi, Bydgoszczy i Trójmiasta na Hel, w miarę możliwości bocznymi drogami, by uniknąć największego ruchu samochodowego. W miarę wolnych miejsc, chętni biegacze z całej Polski mogli do niej dołączać na wybranych przez siebie 5- lub 10-kilometrowych odcinkach.

Do sztafety „Podaj zmianę” dołączyliśmy trzeciego dnia akcji, w czwartek 6 czerwca rano, na 10-kilometrowym odcinku ze Zduńskiej Woli do Szadku w woj. łódzkim. Towarzyszyło nam około 30 biegaczy, w tym szóstka wojskowych z pobliskiej 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego Sił Powietrznych w Łasku. Mieliśmy przyjemność spotkać Patrycję Bereznowską, Jerzego Górskiego, a także – zupełnie niespodziewanie – naszą najlepszą kolarkę górską, mistrzynię świata i dwukrotną srebrną medalistkę olimpijską Maję Włoszczowską.

– Depresja dotknęła też moją rodzinę – opowiadała nam Patrycja Bereznowska – i to miało wpływ na moje życie. Kiedy się dowiedziałam, że celem tej akcji jest uświadamianie ludzi, czym jest ta choroba, a środki zebrane z tej akcji zostaną przekazane na Stowarzyszenie „Aktywnie Przeciw Depresji”, długo się nie zastanawiałam i spojrzałam tylko w kalendarz, jak pogodzić terminy, bo wiedziałam, że nie może mnie zabraknąć.

Nasza czołowa ultramaratonka przedstawiła nam szczegóły logistyczne akcji. – W stałej załodze jest nas 16 osób, po cztery w czterech kamperach, i każdy ma do pokonania w ciągu dnia 15 km – powiedziała. – Kierowca danego kampera na 60-kilometrowym odcinku towarzyszy swoim biegaczom, a po swojej zmianie przemieszcza się dalej i czeka na dojechanie pozostałych. Tyle teorii, bo sami sobie w razie potrzeby trochę inaczej to organizujemy – bywa, że ktoś z danej czwórki chce towarzyszyć „nominalnemu” biegaczowi na jego zmianie, albo jechać na rowerze, jak ja teraz. Ale w końcu chodzi o zabawę.

Patrycja przebyła naszą zmianę właśnie na dwóch kółkach. – Sama z przyjemnością robię trochę nadprogramowych kilometrów, na rowerze albo biegiem – opowiadała. – Wszyscy się śmieją, że jestem w zapasie, gdyby ktoś osłabł. Poza tym każdy może sobie podzielić swój dzienny dystans np. na 10+5 km.

Patrycja Bereznowska, przygotowująca się do jednego z najtrudniejszych ultramaratonów świata – Badwater w amerykańskiej Dolinie Śmierci – już za kilka dni podejmie próbę pobicia rekordu świata w 12-godzinnym biegu na bieżni mechanicznej. – 15 czerwca biegnę w akcji charytatywnej w klubie Reshape w Gliwicach – potwierdziła. – Plan jest na ponad 130 km, czyli kobiecy rekord świata. Trzymajcie kciuki, to będzie bardzo duże wyzwanie, bo na co dzień takich rzeczy nie biegam!

Bereznowska i Jagieła pobiegną po rekordy świata na bieżni mechanicznej! Start 14-15.06

Maja Włoszczowska pokonała nasz odcinek, jakżeby inaczej, na dwóch kółkach. – Żałuję, że nie mogę biec, bo jestem w środku sezonu startowego MTB – przyznała. – Przy wyczynowym uprawianiu tej dyscypliny nie byłoby to dla mnie teraz wskazane, bo to jednak zupełnie inna aktywność ruchowa. Pomagam więc jak mogę i jadę na rowerze, trzymając kciuki za całą sztafetę, bo mają naprawdę trudne zadanie do wykonania w tych temperaturach, jakie teraz panują. Poza sezonem startowym bieganie jest dla mnie treningiem uzupełniającym, ale wymaga długiego wprowadzenia. Mięśnie i stawy są przyzwyczajone do innego ruchu, więc trzeba zaczynać bardzo wolno. Jesienią jest to jednak doskonała alternatywa dla roweru, od którego wtedy odpoczywam.

– O tej akcji dowiedziałam się dzięki firmie Kross, która mnie sponsoruje – opowiadała nasza zawodniczka. – Przyznam, że na początku złapałam się za głowę, jak dobiec z Kasprowego Wierchu na Hel, ale potem zdałam sobie sprawę, że przy dobrej organizacji jest to możliwe. To fantastyczna sprawa, że ta akcja ma na celu zwrócenie uwagi na problem depresji i pokazanie, w jaki sposób sobie z nią radzić. Tu chodzi o nagłośnienie tej sprawy i pomoc osobom, które nie dają sobie z nią rady.

– Zaczęłam w Zduńskiej Woli i towarzyszę sztafecie przez dwa punkty zmianowe, a potem muszę wracać do swoich treningów, bo kolejne starty już niedługo – dodała Maja Włoszczowska. – W lipcu mam dwie kolejne odsłony Pucharu Świata, a później ME w Czechach, w Brnie, no i MP w Mrągowie, gdzie szczególnie serdecznie zapraszam, by dopingować naszych kolarzy!

– Jestem w tej akcji od początku, z Kasprowego Wierchu spadłem tutaj, właśnie jesteśmy na półmetku i lecimy dalej do morza – opowiadał Jerzy Górski. – Do wzięcia udziału skłoniła mnie fantastyczna idea – razem wybiegnijmy z depresji. Ten temat jest dla mnie bardzo osobisty. My się boimy i wstydzimy tego słowa, nie chcemy tego pokazywać, i warto coś zrobić, żeby to zmienić. Tą akcją wzbudzamy zainteresowanie, zwyczajnie robimy hałas. Wczoraj był fantastyczny przypadek, jakaś rodzina mieszkająca przy trasie naszej sztafety wyszła nam na spotkanie i pobiegła kawałek z nami. Na pewno w domu porozmawiali później na temat depresji. Właśnie w taki sposób zwracamy uwagę wielu postronnych osób na ten problem.

W sobotę 8 czerwca sztafeta dobiegła do celu. Po drodze na wszystkich odcinkach dołączyło się do niej w sumie kilkaset osób, które wsparły akcję finansowo. Na swoim profilu społecznościowym organizatorzy napisali: „Dziś około 11:30 zakończyliśmy nasz niesamowity bieg sztafetowy Podaj Zmianę od Kasprowego Wierchu aż po Hel! Dziękujemy wszystkim, którzy do nas dołączyli i nam kibicowali. Jesteście zmianą!”.

Na działalność Stowarzyszenia Aktywnie Przeciwko Depresji można dokonywać wpłat na nr konta: 94 1090 1043 0000 0001 0191 6962

Więcej informacji o Stowarzyszeniu można znaleźć na jego stronie: http://depresja.org/o-nas

KW

Fot. KW, Adrian Dmoch, „Podaj zmianę"


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce