Podlaskie święto biegania. "Zabrakło tylko disco polo" [WIDEO]

Podlaskie święto biegania. "Zabrakło tylko disco polo" [WIDEO]



W weekend 13-14 maja w Białymstoku wszystko kręciło się wokół biegania. To niezwykle gościnne miasto stało się stolicą tego doskonałego sportu a pojawiający się tam zawodnicy od pierwszego wejrzenia byli zachwyceni atmosferą życzliwości i klimatem. Przyjaźni wolontariusze, lokalne grupy biegaczy, studentów oraz mieszkańców witali wszystkich z otwartymi ramionami i chętnie służyli pomocą.

Organizatorzy przygotowali ciekawą imprezę sportową. Już w sobotę rano można było wziąć udział w Biegu Śniadaniowym. To 4 kilometry pokonane w tempie „konwersacyjnym” z metą na Stadionie i niespodzianką, bo w końcu jak nazwa zobowiązuje, należało zmagania zakończyć śniadaniem.

- Pyszne kruche pieczywko nigdy i nigdzie tak nie smakowało jak tu, po biegu, w doborowym towarzystwie - opowiada Andrzej, jeden z uczestników.

Tego samego dnia do rywalizacji przystąpili także najmłodsi biegacze. Zależnie od wieku na różnych dystansach budowali atmosferę rywalizacji połączonej z zabawą co wzbudziło zazdrość u wielu opiekunów. - Chciałabym umieć tak się bawić i cieszyć z przekroczenia linii mety - powiedziała Marta, mama jednego z uczestników.

Niedziela przywitała wszystkich błękitnym niebem i prażącym słońcem. Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy w miasteczku biegowym aż wrzało. Temperatura rano jeszcze nie dała się we znaki a delikatny wiatr dawał nadzieję na łaskawą aurę. Niestety, jak powiedział jeden z biegaczy, to pogoda rozdawała dziś karty na trasie. I faktycznie tak było.

To dla wielu zawodników pierwszy start w tym roku przy temperaturze powyżej 10 stopni, a w Białymstoku było dużo więcej. Organizm w naszym klimacie nie zawsze potrafi się dostosować. Nie każdemu udało się ukończyć bieg a nawet kilkadziesiąt metrów przed metą ratownicy mieli pełne ręce roboty.

Po rozgrzewce i spektakularnym wystrzale z armaty o godzinie 10 wystartowało ponad cztery tysiące biegaczy na dystansie półmaratonu i 5 kilometrów. Dla tych, którzy bieg bezpiecznie ukończyli zapadnie on w pamięci na długo i to bardzo pozytywnie. Obie trasy przebiegały tak, że kibicom nie dane było ostudzić emocji choćby na chwilę. Kibicowanie to prawdziwa przyjemność kiedy na głowę w końcu nie pada deszcz a ręce nie marzną przy klaskaniu.

Biegacze także docenili to, że wielokrotnie mijali na trasie swoich bliskich. Półmaraton poprowadzony został zróżnicowaną trasą, jeden najprzyjemniejszych odcinków to droga w lesie, całość po utwardzonym gruncie czyli asfalt i kostka a upragniona meta na Rynku gdzie witała wszystkich wspaniała oprawa i jeszcze więcej kibiców.

Wielkimi owacjami przywitano na mecie pierwszych Polaków którzy zajęli miejsca na podiach a także każdego innego uczestnika. Wszyscy mogli się poczuć zwycięzcami. Na każdego czekał medal obrazujący jedną z rzeźb uświetniających białostocki Ogród Branickich. Do tego sportowa strefa dzieci, stoiska sponsorskie, strefy fotograficzne i efektowne ściany jako tło do własnych fotografii, pyszny i złożony posiłek regeneracyjny, doskonała organizacja i zabezpieczenie trasy a przy tym mnóstwo obserwatorów, gdyż nawet przechodnie zatrzymywali się i dopingowali - to wszystko złożyło się na wspaniałą, już wcześniej utytułowaną imprezę. Atrakcjom i radości nie było końca.

- Nawet upał nie przyćmił wspaniałej atmosfery i organizacji biegu - mówi Łukasz po ukończeniu zmagań. Jego kolega dodaje: - Do zobaczenia 18 maja 2018 roku? A może wcześniej maraton tu zorganizują? Na pewno przyjedziemy!.

Byli tacy, którzy narzekali, że - tu cytat - "zabrakło diso polo", z którego słynie stolica Podlasia, ale to bardziej komplement niż przytyk w stronę organizatora. Tutaj z pewnością warto wracać.

Półmaraton wygrał Silas Kiprono Too (1:05:58) przed Abelem Kibetem Ropem (1:06:25) i najlepszym z Polaków Pawłem Ochalem (1:06:50). Bieg kobiet wygrała Christine Moraa Oigo (1:14:41) przed Anną Łapińska (1:20:50) i Olgą Krautsovą z Białotusi (1:21:35).

Bieg na 5 km wygrali białostocczanie - Damian Roszko (14:41) i Katarzyna Rutkowska (17:44). Pełne wyniki – TUTAJ

MBM


Wideorelacja Marcina Freja, Ambasadora Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: