Powrót Legendy. Jedziemy na 2. Legends Trail


Opublikowane w czw., 02/03/2017 - 08:57

Wieczorem 3 marca po raz drugi rozpocznie się Legends Trail, 250-kilometrowy morderczy ultramaraton w belgijskich Ardenach. Na starcie stanie 72 zawodników z ośmiu krajów, w tym sześć kobiet (tym razem zabraknie Polaków). Limit czasu wynosi 62 godziny, a więc zawody potrwają do poniedziałku rano. Suma podejść wynosi około 7000m. Trasa w zdecydowanej większości prowadzi nieutwardzonymi drogami i ścieżkami i nie jest oznakowana.

Zeszłoroczną, debiutancką edycję ukończyło zaledwie 15 osób spośród 47 startujących! Zostanie ona na długo zapamiętana z powodu ogromnych ilości błota, a także obfitego opadu śniegu na ostatnim odcinku trasy, położonym powyżej 600m npm. W tym roku również zdążyło już sporo napadać, stan rzek jest wysoki, a niektóre z prognoz na najbliższy weekend również zapowiadają obfite deszcze. Napieracze będą więc znów przez dwie i pół doby taplać się w błocie.

Trasa stanowi zamkniętą pętlę i tak jak ostatnio zaczyna się w miejscowości Achouffe (jednym ze sponsorów zawodów jest tamtejszy browar La Chouffe, warzący m.in. piwa w belgijskim stylu klasztornym). Przebiega ona tylko z minimalnymi zmianami w porównaniu z ubiegłym rokiem. Po zamknięciu pętli pozostali na trasie uczestnicy będą mieli do pokonania ostatnie 10 km na metę do głównej bazy zawodów w miejscowości Mormont, a nie jak poprzednio do Houffalize.

Na trasie znajdować się będą cztery bazy pośrednie z ciepłymi posiłkami i opieką medyczną, gdzie zawodnicy będą mieć dostęp do swoich wędrujących przepaków. Spać będą jednak mogli tylko na zewnątrz, stąd w 20-kilogramowym przepaku można mieć płachtę biwakową, mały namiocik itp. Pomiędzy tymi punktami nie mogą oni korzystać z zewnętrznego wsparcia i muszą liczyć na własną nawigację za pomocą GPS, mapy i kompasu – będą mieć do dyspozycji ślad GPS i dokładne wodoodporne mapy z zaznaczoną trasą.

Mapę trasy można zobaczyć tu, gdzie będzie można również śledzić zawodników na żywo, gdyż wszyscy zostaną wyposażeni w nadajniki (TUTAJ)

Organizatorem zawodów jest ekipa Legends Trails, czyli Tim de Vriendt i mieszkający wcześniej kilka lat w Polsce Stef Schuermans. Oprócz tej najtrudniejszej, 250-kilometrowej wyrypy inne ultramaratony tej załogi to lipcowy The Great Escape i grudniowy Bello Gallico. Na wszystkie swoje zawody szczególnie serdecznie zapraszają Polaków. Warto dodać, że za namową Stefa kilkuosobowa belgijsko-holenderska grupa wzięła udział w ostatniej styczniowej Zamieci, jak również przyjedzie na Stumilaka podczas majówki.

Niech nas nie zmyli pozornie niewielkie przewyższenie 7000m+ jak na odległość 250 kilometrów. Trasa przez ardeńskie pagóry jest wyjątkowo wymagająca, a w błotnistych warunkach staje się wręcz koszmarna. Można ją porównać do najdłuższego dystansu naszej Łemkowyny przedłużonego o 100 km. Poprzednią edycję szeroko relacjonowaliśmy. Teraz również będziemy towarzyszyć zawodnikom na trasie.

Kamil Weinberg


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce