Przodownicy aktywności fizycznej. Biegała Dąbrowa Górnicza [ZDJĘCIA]


Opublikowane w śr., 01/05/2019 - 21:19

W Dąbrowie Górniczej odbyła się siódma edycja Biegu Przodownika. To impreza, która na stałe wpisała się w majówkowy kalendarz. Dla wielu biegaczy i kijkarzy to pierwszy akcent aktywnego długiego weekendu. Jedni przyjeżdżają tutaj, żeby się ścigać i walczyć i miejsca klasyfikacji, inni by cieszyć się piękną crossową trasą poprowadzoną nad zbiornikami wodnymi Pogoria I oraz Pogoria II.

Padający przez kilka dni deszcz sprawił, że crossowa trasa stała się bardziej urozmaicona – miejscami zawodnicy musieli omijać spore kałuże, błotniste odcinki a nawet mokradła. Łącznie mieli do pokonania 5 km wokół Pogorii II. Po drodze nie brakowało atrakcji w postaci przewężeń, zwalonych drzew i błota.

Dopisała pogoda – po kilku dniach chłodu i deszczu, dzisiaj nagle zrobiło się ciepło. Temperatura wzrosła powyżej 20 stopni. Sprawiło to, że nad zbiorniki wodne przybyli wędkarze i inni zwolennicy wypoczynku nad wodą, którzy ze zdumieniem spoglądali na pocących się biegaczy i kijkarzy. Nieliczni spacerowicze włączyli się aktywnie w kibicowanie.

Postanowiliśmy sprawdzić, co skłania zawodników do takiego wysiłku na początku majówki. Czy nie lepiej spędzić ją przy grillu albo przed telewizorem?

– Nie ma odpoczynku w nordic walking. Nawet w majówkę trzeba się ruszać, tym bardziej, że pierwszy raz miałem okazję przyjechać na Bieg Przodownika i trzeba było skorzystać – mówił Paweł Słupianek. – Trasa bardzo mi się podobała, dobrze oznakowana. Jedynie start to porażka: za dużo ludzi, za wąsko, za ciasno. Sama trasa dla mnie była łatwa, crossowa, przyjemna. Organizacyjnie ok. Szkoda tylko, że nie sprawdzano dowodów przy wydawaniu pakietów startowych, ani dat urodzenia – ocenił zawodnik, który zwyciężył w swojej kategorii wiekowej. – Dalsze plany na majówkę? Puchar Polski w Nordic Walking w Mielnie.

Próżnować nie zmierza także Anna Barglik, która dzisiaj zajęła trzecie miejsce w marszu pań a jutro planuje Bieg Flagi w Katowicach:

– Kilka dni temu skończyłam czterdziestkę i tak stwierdziłam, że ile można siedzieć na kanapie i nic nie robić? Zadebiutowałam w Półmaratonie Dąbrowskim, gdzie zajęłam pierwsze miejsce jako Dąbrowianka i to mnie napędziło do kolejnych startów – przyznaje.– A na grillowanie jeszcze przyjdzie czas. Po dekoracji idę do domu i będę świętować. Dzisiejsza trasa bardzo mi się podobała. Może gdzieniegdzie było ślisko i mokro, ale to „moja” trasa, bo mieszkam tuż obok i znam ją od podszewki. Na start przyszłam spacerem. Zastanawiałam się, gdzie się tutaj wszyscy pomieścimy, ale widzę, że to zostało fajnie rozwiązane. Organizacja bardzo mi się podoba.

Uczestnicy mogli liczyć na ręcznie robiony medal na mecie oraz poczęstunek złożony z ciasta, banana oraz kawy lub herbaty. Najszybsi w klasyfikacjach biegu i marszu, open oraz w kategoriach wiekowych, otrzymali statuetki i upominki. Dekoracja odbyła się tuż nad brzegiem Pogorii I, której wody aż zachęcały by zostać dłużej i odpocząć po wysiłku.

KM


Polecamy również:


Podziel się: