Pszczyński Bieg Powstańczy z historią w tle [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 17/08/2019 - 16:15

Organizowanie biegów nawiązujących do historii, zwłaszcza powstań i ich bohaterów, stało się modne. Jednak często to tylko nazwa, która ma przyciągnąć zawodników a o samej historii przypomina może napis na koszulce i medalu. Na szczęście nie dotyczy to debiutującego dzisiaj Pszczyńskiego Biegu Powstańczego, którego organizatorzy włożyli wiele wysiłku w to, by upamiętnić setną rocznicę wybuchu I Powstania Śląskiego.

Aż trudno uwierzyć, że do tej pory w biegowym kalendarzu nie pojawiło się podobne wydarzenie. Nic dziwnego, że pakiety startowe na Pszczyński Bieg Powstańczy rozeszły się w komplecie (limit 400 osób) i to jeszcze przed upływem terminu zgłoszeń. Organizatorzy zadbali o to, by były atrakcyjne i podkreślały historyczne tło wydarzenia. Każdy z uczestników otrzymał między innymi koszulkę w zamówionym przez siebie rozmiarze, prosili też, by wyjątkowo każdy z biegaczy stanął na starcie właśnie w tej koszulce. Dlaczego?

Połowa zawodników otrzymała żółte a druga niebieskie bezrękawniki. Na starcie utworzyli żywą śląską flagę. O dacie wybuchu pierwszego z powstań przypominała też wyjątkowa tablica, ustawiona na trasie dokładnie 1919 metrów za linią startu.

– Uważam, że to świetna impreza i bardzo dobrze zorganizowana. Super, że tak zaakcentowano historyczne tło przez koszulki w dwóch kolorach – oceniła Małgorzata Suchy z Pszczyny. – Miałam pół roku przerwy i dzisiaj na trasie prawie zeszłam na zawał, ale ogólnie było super. Pogoda dopisała, choć mogło być troszkę chłodniej.

Jej koleżanka Agnieszka Chojnicka z Rudy Śląskiej zwróciła uwagę na rocznicowy wymiar imprezy.

– Organizowanie biegów z różnych okazji staje się coraz bardziej popularne i dobrze, że ktoś postanowił uczcić rocznicę Powstań Śląskich właśnie biegiem, bo to bardzo zrzesza ludzi. To świetny pomysł na spędzanie czasu i przy okazji przypomnienie o tej rocznicy. Jak dla mnie rewelacja. Organizacyjnie wszystko idealnie. Fajna trasa, choć nie doczytałam, że będzie więcej terenu niż asfaltu. Ale biegło się dobrze. Pierwszy raz biegaliśmy w Pszczynie i bardzo się nam podoba. Na pewno wrócimy za rok – zadeklarowała Pani Agnieszka.

Pszczyński Bieg Powstańczy przyciągnął wielu zawodników z okolicy, choć nie brakowało też przyjezdnych. Niektórzy, by uczcić rocznicę wybuchu powstania, do Pszczyny przyjechali aż z Krakowa albo Tarnowa. Inni bieg wybrali z powodów sentymentalnych.

– Pochodzę z Pszczyny, więc kiedy zobaczyłem, że pojawił się ten bieg, wiedziałem, że muszę tutaj być. Zwłaszcza, że trasa krosowa a ja takie lubię. Było dużo cienia, więc biegło się dobrze – mówił na mecie Marcin Gregorczyk z Mikołowa. – Podoba mi się idea powstańczego biegu i liczę na to, że teraz będzie organizowany co roku. Tym bardziej, że frekwencja dopisała a organizatorzy naprawdę się spisali. Wszystko na piątkę.

Zwycięzcą pierwszej edycji biegu został Łukasz Jatczak z Pszczyny. 7 km pokonał w czasie 23:19. Drugie miejsce zajął Adrian Wojtacha (23:25) a na trzeciej pozycji open zameldowała się na mecie pierwsza z pań Sylwia Indeka. Trenująca w Pszczynie zawodniczka uzyskała rewelacyjny wynik 25:20 i zdeklasowała rywalki. Po niej do mety dobiegł trzeci z panów, czyli Arkadiusz Kubik (25:54). Podium pań uzupełniły: Barbara Gos z Mysłowic (28:21) oraz Elżbieta Lewicka z Knurowa (29:07).

Pełne wyniki: TUTAJ

KM



 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce