Racibórz: Bieg dla prawdziwych Twardzieli [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 03/03/2019 - 18:26

W Raciborzu odbyła się ósma edycja Biegu Twardziela. Jego uczestnicy ścigali się na ulepszonej, to znaczy trudniejszej trasie w Arboretum Bramy Morawskiej. Była to jednocześnie druga część cieszącego się coraz większą popularnością cyklu 4 Biegi Racibórz. Jego „górski” etap ukończyło prawie 400 osób.

Arboretum Bramy Morawskiej to urokliwe miejsce, idealne do rodzinnego spędzania czasu. Kiedy jednak wytyczy się w nim trasę biegu, robi się naprawdę gorąco. Organizatorzy popisali się w tej kwestii prawdziwą wirtuozerią. Na dystansie nieco ponad 7 km trudno było znaleźć płaski fragment. Wymagające podbiegi przeplatały się z długimi zbiegami, skłaniając uczestników imprezy do naprawdę sporego wysiłku. Nikt jednak nie narzekał. Tym razem aura dopisała i zmaganiom towarzyszyło wiosenne słońce. Niewielkie błoto pod nogami było miłą odmianą po lodzie, z którym zmagali się uczestnicy poprzedniej edycji.

Najszybciej z górską trasą Biegu Twardziela poradził sobie lider cyklu Robert Antczak. Uzyskał wynik 27:45. Podium dopełnili Dominik Gawlas z Cieszyna (28:03) oraz Raciborzanin Tomasz Olaniszyn (28:53). Wśród pań triumfowała Patrycja Rębisz z Raciborza, której pokonanie 7,3 km zajęło 31:03. Druga była Joanna Griman z Rybnika (32:05) a trzecia Anna Szyjka (32:47).

- Trenuję dużo i systematycznie, ale raczej po asfalcie. Robię podbiegi i to dużo daje, ale po lesie raczej nie biegam, bo boję się sama – przyznała zdobywczyni drugiego miejsca. – Dzisiejsza trasa nie była taka trudna. Owszem, były mocne podbiegi, ale potem zaraz zbiegi i to się świetnie równoważyło. Organizacja super. Planuję cały cykl 4 Biegi Racibórz, ale zobaczymy, co będzie – deklarowała Griman.

Karolina Oszek wystartowała z siedmioosobową żeńską drużyną: - Pracujemy w różnych zawodach, ale łączy nas bieganie, od dwóch lat tworzymy zgrany team i startujemy we wszystkich raciborskich biegach, bo zawsze są świetnie przygotowane. Dla mnie to czwarty start w Biegu Twardziela. W tym roku trasa jest po prostu rewelacyjna! Owszem, było błoto, ale poprzednio był mróz i lód, więc biegło się naprawdę ciężko. Dzisiaj warunki sprzyjały i biegło się dobrze, mimo trudnej trasy. W poprzednich latach górek było mniej, teraz doszło siedem. Ale dałyśmy radę.

Hania Kurek, Agnieszka Starzec i Kinga Graf w Biegu Twardziela startowały po raz pierwszy. Dla dwóch z nich był to pierwszy zorganizowany bieg w życiu: - Zaczęłyśmy od Twardziela, bo jesteśmy twardzielki – żartowały na mecie. – Koleżanka nas namówiła i było super. Nie wiedziałyśmy, jaka będzie trasa i chyba dobrze. Czasem lepiej nie wiedzieć. Organizacyjnie super, bardzo nam się tutaj podoba. I piękne medale!

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce