Recho Kosgei dolewa oliwy do ognia. Federacja domaga się wyjaśnień


Opublikowane w śr., 27/09/2017 - 13:50

Długo oczekiwane wypowiedzi Recho Kosgei, maratonki, której upadek na trasie Maratonu Warszawskiego niespodziewanie obudził falę krytyki wobec organizatorów, nie uspokoiły emocji.

Jeszcze wczoraj, organizatorzy Maratonu Warszawskiego w rozmowie z nami przekazali informacje, że zawodniczka nie została pozostawiona sama sobie. Próbowała wstać i kontynuować bieg, aż do momentu, w którym jej ewentualne zwycięstwo zostało przekreślone przez etiopską zawodniczkę. Zaś zły stan Kosgei wynikał z ominięcia punktów z przygotowanymi dla niej odżywkami i napojami.

Podobne wyjaśnienia złożyła również managerka zawodniczki, która potwierdziła, że zawodniczka była w kontakcie z organizatorami, a pomoc została jej udzielona tak szybko, jak było to możliwe, zaś problem miał swoje źródło w ominięciu punktów z napojami.

Sama zawodniczka w rozmowie z dziennikarzami jeszcze na lotnisku w Eldoret, przedstawiła sprawę nieco inaczej. Wprawdzie przyznała, że punkt na 30. kilometrze ominęła, co miało wynikać z tempa narzuconego przez pacemakerów, ale dalej już jej wersja odbiega od tego, co było wcześniej wiadomo.

„Na trasie były obecne osoby na rowerze, które podawały wodę. Nie wiem dlaczego mnie zostawili” - powiedziała Kosgei dziennikarzom Daily Nation.

„Gdy upadłam, próbowałam dać znak organizatorom na motocyklach i tym w samochodzie z zegarem. Chciałam, żeby mi pomogli z wodą, ale wszystko co, mogli zrobić, to wpatrywać się we mnie” - dodała zawodniczka, która przy okazji oskarżyła Volare Sports Management, że pomoc ze strony managerki uzyskała dopiero po 9 minutach.

Jej wyjaśnienia nie załagodziły sytuacji. Dzisiejsze wydania kenijskich mediów informują, że sprawa nabrała oficjalnego charakteru. Athletics Kenya zamierza wystosować oficjalny protest przeciwko niewłaściwemu ich zdaniem, potraktowaniu kenijskiej zawodniczki i domagać się wyjaśnień od organizatorów Maratonu Warszawskiego.

IB

Polecamy również:


Podziel się: