Rekord Niebieskiego Szlaku Karpackiego z coraz dłuższą brodą. Ale...


Opublikowane w pon., 16/09/2019 - 13:24

Gniewomir Skrzysiński zamierzał pokonać ok. 450 km z Grybowa do Rzeszowa możliwie szybko, a przy okazji wesprzeć projekt Darka Strychalskiego i pomóc 7-letniej, chorej Lence. Dodatkowym celem było zwrócenie uwagi na niszczenie przyrody.

Gniewomir, ultramaratończyk z Krasnej, weganin, właściciel sklepu internetowego do sprawy podszedł metodycznie. Wyzwanie podzielił sobie na odcinki i krok po kroku odkreślał kolejne etapy swojej wyprawy. Tą metodą bez problemu minął 100 km a później kolejne 100 km. Niebieski Szlak Karpacki ma jednak swoją specyfikę - nie wszędzie jest dobrze oznaczony. Wymaga wyjątkowego skupienia przy nawigacji.

Z biegiem kolejnych kilometrów robiło się zimno, mokro i coraz bardziej sennie. Stopy również zaczęły boleśnie odczuwać wyzwanie. Zniknęła świeżość i przyjemność z przedsięwzięcia, które przede wszystkim miało być przygodą. W końcu, 15 września o świcie zapadła decyzja o przerwaniu biegu.

Rekordu nie ma, ale wyczyn jest. Gniewomir Skrzysiński pokonał ok. 358 km w 74 godziny i 5 minut. I pewnie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym wyzwaniu. On już nie biegnie, ale nadal trwa pomoc Lence i nadal można wesprzeć finansowo. Podczas biegu trwała również licytacja jego książki „Bieganie na Weganie”. Książka została sprzedana za 100 zł i ta kwota również trafi do Lenki.

Rekordzistą Niebieskiego Szlaku Karpackiego pozostaje Paweł Pabian, który 3 lata temu pokonał całą trasę w 164godziny w formule bez wsparcia.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce