Sąsiedzka inicjatywa biegowa godna naśladowania


Opublikowane w wt., 26/03/2019 - 09:02

Na Śląsku powstała sąsiedzka inicjatywa, która zasługuje na pochwałę i naśladowanie. Oto kluby biegowe z kilku śląskich miast, zamiast stwarzać sobie wzajemnie konkurencję i prześcigać się w tym, kto lepiej zorganizuje swój bieg, postanowiły połączyć siły. Tak powstał cykl biegów „Po sąsiedzku”. Dzięki temu zyskali wszyscy – organizatorzy mają reklamę a uczestnicy wyższy poziom organizacji, rywalizacji i dodatkową klasyfikację na koniec sezonu.

W ramach projektu swoje siły połączyły cztery drużyny: Miechowicka Grupa Biegowa z Bytomia, Lecymy Durś z Piekar Śląskich, Ufoki ze Świerklańca oraz Cidry Lotajom z Radzionkowa. Wcześniej każda z nich organizowała swoją, mniejszą lub większą imprezę. Rok temu postanowili się zjednoczyć. Nie tylko promują aktywność w swojej okolicy, ale też przekonują zapalonych biegaczy, że wcale nie trzeba daleko szukać imprez wartych uwagi, kiedy można zorganizować coś dosłownie na swoim podwórku… albo po sąsiedzku.

– Pomysł narodził się podczas jednego z biegów, na którym spotkali się prezesi wszystkich czterech grup biegowych – wspomina Mateusz Czempiel z Lecymy Durś. – Zamysłem było zawiązanie bliższej współpracy pomiędzy grupami biegowymi oraz promocja pięknych miejsc, w których na co dzień trenujemy. Dodatkowo uroczysta gala, która jest organizowana po ostatnich zwodach, miała być okazją do towarzyskich spotkań, podsumowania sezonu oraz nagrodzenia najbardziej aktywnych zawodników.

Pierwszy sezon działalności pokazał, że był to strzał w dziesiątkę a skutki inicjatywy przerosły oczekiwania: – Cykl to w głównej mierze integracja i zacieśnienie współpracy na różnych płaszczyznach, nie tylko biegowych. Dzięki tej współpracy w zeszłym roku odbywały się na przykład wspólne wyjazdy na biegi wchodzące w skład Korony Półmaratonów Polskich, zaczęliśmy się wzajemnie zapraszać na treningi oraz wydarzenia takie jak kuligi, wycieczki i obozy biegowe. Wcześniej zawodnicy znali się głównie ze wspólnych startów a dzięki akcji powstały nowe znajomości i przyjaźnie.

W skład cyklu wchodzą cztery biegi rozgrywane po sąsiedzku od czerwca do września. We wszystkich mogą startować zarówno biegacze, jak i miłośnicy nordic walking. Zawodnicy zdobywają punkty, których ilość jest uzależniona od zajętego miejsc. Po zakończeniu zawodów dorobek punktowy uczestników jest sumowany i powstaje klasyfikacja Cyklu Biegów Po Sąsiedzku. Dodatkowo przyznawana jest nagroda punktowa w postaci tzw. Jokera dla biegaczy którzy ukończą wszystkie cztery imprezy z cyklu.

Rozpocznie go IV ECO CIDRY Cross na Księżej Górze w Radzionkowie, rozgrywany 8.06.2019. Później uczestnicy cyklu będą mieli do pokonania IV Pionę Gwidona w Świerklańcu (24.08.2019) i IV Cross-MOL w Bytomiu (31.08.2019) a zmagania zakończą tradycyjnie charytatywną imprezą Pomagamy Durś w Piekarach Śląskich (29.09.2019).

– Warto wziąć udział w Po Sąsiedzku Cykl Biegów, ponieważ współzawodnictwo motywuje do pracy na treningach – zachęca Czempiel. – Jeżeli chodzi o „kijkarzy”, ich trasy w większości są szutrowe, po duktach leśnych. Natomiast biegi to już jest większa różnorodność: dwa są na dystansie 10 km i dwa na 5 km. Inna jest też charakterystyka każdego z nich: w Radzionkowie mamy wiele podbiegów, w Miechowicach leśną przebieżkę, w Świerklańcu odkrywamy uroki parku Donnersmarcków a w Piekarach pomagamy biegając. Czasem biegamy po asfalcie, czasem po duktach leśnych, szutrze czy alejkami parkowymi. Wszystkie biegi łączy ogromny zapał przy organizacji oraz chęć pokazania swoich miejsc biegowych na mapie Śląska. Hasło reklamowe cyklu: „każdy bieg inny, ale wszystkie Po Sąsiedzku” pokazuje też, że na tych biegach oprócz rywalizacji sportowej, panuje miła koleżeńska atmosfera i nie trzeba nigdzie daleko jeździć, żeby się ścigać i dobrze bawić.

Informacje można śledzić na bieżąco na profilu facebook: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się: