Setka Stulecia: Rywalizacja, ale przede wszystkim - integracja [ZDJĘCIA]

Setka Stulecia: Rywalizacja, ale przede wszystkim - integracja [ZDJĘCIA]



Trzeci bieg z serii Setka Stulecia - Piątka z Hallerem - to już zupełnie inna impreza niż na jej początku. Teraz już uczestnicy się znają. Przyjeżdżają na start w środowe wieczory, także, a może przede wszystkim dlatego, żeby się spotkać. Pisarze, pracownicy biurowi, emeryci, pracownicy fizyczni, dziennikarze, fotoreporterzy długo dyskutują o planowanych startach, o butach, o ciekawych imprezach.

Bieg schodzi na drugi plan, jest tu dodatkiem do towarzyskiego spotkania. Wawrzyniec Pawski, zwycięzca Piątki z Korfantym i Piątki z Paderewskim jest już trwałą częścią tej imprezy. Biegacze rozglądają się za nim, zastanawiają się, czy będzie, a gdy wreszcie przyjeżdża życzą mu, następnego zwycięstwa

- Nie, tym razem się nie uda - zastrzega się biegacz z Zakopanego, dokładnie tak, jak zrobił to podczas poprzednich biegów. I dokładnie tak samo, bez problemów, prowadził od początku do końca 5-kilometrowego biegu.

- No może rzeczywiście muszę przestać narzekać przed startem, ale dzisiaj naprawdę myślałem, że się nie uda. Nie byłem nawet przekonany, że tu wystartuję. Kilka dni temu przemokłem, złapało mnie lekkie przeziębienie. Przed wyjściem z pracy miałem nawet wyższą temperaturę i nie czułem się najlepiej - wyjaśniał zwycięzca, który również polubił Setkę Stulecia

- Wysiadłem w drodze z pracy i pomyślałem, że pójdę przynajmniej na rozgrzewkę. Zobaczę, jak będzie. Nie było tak źle, więc zostałem, a czas, nawet nie wiem, jaki zrobiłem - dodał Wawrzyniec Pawski.

Medale uczestnikom Piątki z Hallerem wręczał Robert Celiński, który niedawno wrócił z Everest Marathonu. Za jego sprawą spotkanie przeciągnęło się długo poza planowane zakończenie biegu. Pytaniom nie było końca, a Robert chętnie opowiadał, że biegł razem z Piotrem Hercogiem. Razem mieli przekroczyć linię mety i walczyć o miejsca z nepalskimi biegaczami.

- Niestety przewróciłem się i nasze plany musiały się zmienić - mówił Robert, który podczas upadku uszkodził palec i ścięgno Achillesa. Teraz ma przerwę od biegania.

Przerwę mają również uczestnicy Setki Stulecia. Kolejny raz spotkają się 21 czerwca o 19.18 pod Centrum Olimpijskim w Warszawie. Do projektu można dołączyć w każdym momencie. Osoby, które nie brały udziału we wcześniejszych „piątkach”, mają okazję, by to nadrobić. Przy każdej odsłonie biegów, oprócz tego głównego, można zaliczyć również te wcześniejsze.

IB


Polecamy również:


Podziel się: