Spiropharm Marathon Project w szczególe. "Warto spełniać swoje marzenia"


Opublikowane w pt., 02/12/2016 - 08:36

Spiropharm Marathon Project przebojem zaistniał w świecie polskich biegów i świadomości tutejszych biegaczy. Z dnia na dzień przed amatorami otworzyła się szansa startu w najbardziej prestiżowych i największych maratonach świata. Co ważne, zamiast pieniędzy liczyła się pasja i determinacja.

Kolejne wyjazdy biegaczy na imprezy Abott World Marathon Majors tylko podsycały zainteresowanie projektem. My postanowiliśmy poznać inicjatywę od środka. Na spytki wzięliśmy Łukasza Jóźwiaka, trenera i koordynatora Spiropharm Marathon Project.

Co kryje się pod nazwą Spiropharm? Czym się zajmujecie, co produkujecie, dla kogo, jakie badania prowadzicie? Takie informacje można wyczytać na waszej stronie internetowej.

Łukasz Jóźwiak: Spiropharm to zespół zaangażowanych ludzi współtworzących różne projekty. Założycielem firmy jest przedsiębiorca Piotr Franczak oraz jego żona, lekarz medycyny urodzona w Japonii Yoanna Kobayashi.

Spiropharm działa na wielu płaszczyznach, począwszy od programów motywacyjno zdrowotnych, w których pomagamy wszystkim ludziom pozbyć się złych nawyków, angażujemy ich w aktywność fizyczną, motywujemy do dbania o sylwetkę czy zdrowy wygląd, przez produkcję naturalnych suplementów diety opartych o zieloną algę morską spirulinę i ekstrakty roślinne.

Sama nazwa Spiropharm ma podwójne znaczenie, gdyż łączy nazwę algi, czyli właśnie spirulinę i łacińskie słowo oddech, które ma symbolizować życie człowieka. To oczywiście wiążę się z naszą metodologią pracy zaczerpniętą z japońskiej filozofii kaizen mówiącą o zrównoważonym i stopniowym realizowaniu założonych celów, co w naszym języku uprościliśmy do motta – „Duże zmiany małymi krokami”.

Oprócz tego Spiropharm pracuje nad urządzeniem pozwalającym w warunkach domowych, w jednej chwili sprawdzić poziom witamin i minerałów we krwi. Jesteśmy również największym zewnętrznym udziałowcem polskiej firmy Migam, która przełamuje bariery świata głuchych i słyszących, oferując usługi tłumaczenia na język migowy.

Skąd wzięło się bieganie w waszej firmie? Przez japońskie korzenie? Biegający pracownicy?

Pomysł na Spiropharm Marathon Project powstał nieprzypadkowo, chociaż początkowo miało to być jednorazowe wsparcie w realizacji marzenia przyjaciela Piotra Franczaka. Mikołaj Kubicz, bo o nim mowa, to zapracowany człowiek, spędzający długie godziny za biurkiem w korporacji. Jednak amatorsko zajmował się bieganiem. Jego pasja przerodziła się w coraz bardziej zaawansowane uprawianie sportu, aż do momentu, kiedy Mikołaj postanowił, że chce przebiec maraton w Tokio, należący do cyklu Abott World Marathon Majors. Spiropharm, widząc zaangażowanie, pasję i upór w dążeniu do celu, zrealizował to marzenie, a dzięki temu narodził się pomysł na Spiropharm Marathon Project.

To cykl maratonów dający szansę osobom, które podobnie jak Mikołaj żyją bieganiem, a przecież bieganie jest jedną z najprostszych form aktywności fizycznej, a na propagowaniu zdrowego trybu życia najbardziej nam zależy. Chcemy pokazać, że najważniejszy jest obrany cel, a my zajmiemy się resztą, wysyłając daną osobę na jeden z szczęściu największych maratonów na świecie.

Ile osób już przewinęło się przez Spiropharm Marathon Project i wyjechało na upragnione maratony?

Obecnie swoje szanse otrzymały 4 osoby. Pierwszym uczestnikiem był Mikołaj Kubicz, startując w Tokio. Następnie do Berlina pojechali Małgorzata Banaś, co warte podkreślenia osoba głucha i Witold Tosik. Start i przygotowania do Berlina realizowaliśmy we współpracy z firmą Migam. Chcieliśmy pójść o krok dalej i umożliwić realizację biegowych marzeń osobom niesłyszącym. To był świetny pomysł i Małgosia, podobnie jak Witek, pobili swoje rekordy życiowe.

Do Chicago polecieliśmy z Małgorzatą Pazdą-Pozorską i tutaj też wielki sukces, Małgosia była drugą Polką na mecie i o mały włos złamałaby magiczne 3 godziny, co jak na wyniki maratonu jest dużym wyzwaniem. Cała czwórka, to ludzie dla których bieganie jest pasją oraz stylem życia. Jeżeli chcecie bliżej poznać sylwetki naszych uczestników to zapraszam na nasz fanpage (TUTAJ). 


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce