Startował ostatni, wyprzedził około 12 tysięcy biegaczy


Opublikowane w pon., 20/01/2020 - 08:39

Wystartował w półmaratonie jako ostatni, by zbierać pieniądze dla fundacji Houston Marathon. – Postaram się dogonić jak najwięcej zawodników i zachęcam, by kto może wpłacał za każdego, którego wyprzedzę – mówił Calum Neff.

Kanadyjczyk spisał się znakomicie. Wystartowało jako ostatni z około 13500 tysięcy biegaczy. Na trasę wybiegł po niemal godzinie od strzału startera. Na mecie było po godzinie, dziewięciu minutach i 59 sekundach. Zajął 129. miejsce w klasyfikacji generalnej, a 110. wśród mężczyzn.

Calum Neff to znany biegacz w Houston. Trafił nawet do księgi rekordów Guinnessa, bo najszybciej przebiegł maraton i półmaraton pchając wózek z córkami. W 2016 roku królewski dystans przebiegł w 2:31:21, a połowę w godzinę i 11 minut.

Na czołówki lokalnych gazet i portali internetowych trafił rok później w listopadzie, kiedy pod koniec treningu uderzyła go półciężarówka. Na szczęście zdążył podskoczyć i nie doszło do poważniejszych obrażeń np. głowy. Okazało się jednak, że kość strzałkowa została złamana. To oznaczało koniec marzeń o piątym starcie z rzędu w maratonie w Houston. Wrócił do biegania cztery miesiące później. I w lutym 2018 roku zajął drugie miejsce Katy Half Marathon.

Pomagał też po huraganie, który spustoszył Houston. 

Tym razem w Houston, gdzie tego samego dnia odbywa się półmaraton i maraton, wystartował na krótszym dystansie w specjalnej roli. Pozdrowił wszystkich biegaczy i na trasę ruszył jako ostatni. Obiecał, że wyprzedzi, ilu się tylko da uczestników półmaratonu. I zachęcał, by ludzie dokonywali dobrowolnych wpłat na założoną przez niego zbiórkę. Pieniądze trafią na konto fundacji Houston Marathon, która wspiera zdolnych ludzi poprzez system stypendiów.

Liczył mijanych biegaczy, ale – jak twierdzi – rachubę stracił w okolicach 11 tysięcy.

Neffowi udało się zebrać na ten cel 1035 dolarów. Co ciekawe urodzony w Szkocji Kanadyjczyk w 2013 roku był w Polsce i startował w Festiwalu Biegowym w Krynicy. Wziął wtedy udział w górskich mistrzostwach świata. Na dystansie 13,5 km (przewyższenie 838 metrów) zajął 102. miejsce z czasem 1:09:36, gorszym o 15 minut od zwycięzcy Philipa Kiplimo z Ugandy.

Obydwa dystanse w Houston mają złotą odznakę World Athletics (Gold Label). Maraton wygrali Etiopczycy – Kelkile Gezahegn w czasie 2:08:36 i Askale Merachi – 2:23:29. Dla 24–letniego biegacza był to już ósmy maraton wygrany w karierze. Odniósł zwycięstwa m. in. we Frankfurcie i aż prazy wygrywał w Chinach. Merachi ustanowiła w Houston nowy rekord życiowy, a wśród sukcesów ma np. triumf w maratonie w Los Angeles.

W półmaratonie wygrali Etiopczyk Jemal Mekonnen (59:25) i Japonka Hitomi Niiya (1:06:38).

AK


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce