Stiller & Kobiela - triumfatorzy z Krynicy. "Połączył nas sport!"


Opublikowane w czw., 14/02/2019 - 11:26

Odkąd się poznali, nigdy jedno nie pojechało na zawody bez drugiego. Z resztą pierwszy raz też spotkali się na zawodach. Połączył ich nordic walking, ale sportowe pasje obojga są znacznie szersze: bieganie, jazda na rowerze, pływanie, triathlon a nawet sporty walki. Jeśli nie startują oboje, jedno z nich kibicuje i wspiera na trasie. Trenują też razem.

W ubiegłym roku po raz pierwszy wybrali się na TAURON Festiwal Biegowy i od razu go zawojowali: on zwyciężył w Górskich Mistrzostwach Polski w Nordic Walking, ona dzień później nie dała rywalkom szans wygrywając Mistrzostwa Polski w Hill Nordic Walking. Jednak nie wrócą do Krynicy, żeby bronić tytułów, przynajmniej nie tym razem. Powstrzyma ich… własny ślub. 7 września Daria Kobiela i Karol Stiller powiedzą sobie TAK.

Jak się poznaliście? Połączył Was sport?

Daria: Jeśli nordic walking można nazwać sportem, to tak, połączył nas sport.

Karol: Powiedziałem Darii: „Dziecko, zjedz sobie banana” i tak się zaczęło (śmiech). Poznaliśmy się w Konstancinie-Jeziornie w 2016 roku, był tam Puchar Polski. Oboje startowaliśmy w półmaratonie, dla Darii to był debiut. Zobaczyłem ją po starcie, kiedy przyszła z mety i na zmianę się śmiała albo płakała. Pomyślałem sobie: „Biedne dziecko” i wyskoczyłem z tekstem „Dziecko, zjedz sobie banana, może to ci pomoże”. Później spotkaliśmy się podczas dekoracji, bo oboje staliśmy na podium. I tak się zaczęło…

Czyli połączył Was nordic walking. Tak jest dalej?

Karol: Daria poszła bardziej w bieganie, ale łączy nas sport. Treningi zawsze mamy wspólne…

Daria: Tak, ja oglądam Karola od tyłu. Widzę go, kiedy startujemy razem i potem, kiedy spotykamy się w umówionym miejscu (śmiech). Ale najczęściej faktycznie trenujemy razem, o ile praca pozwala.

Karol: Na zawody też jeździmy razem. Nie zdarzyło się jeszcze, żebym był gdzieś bez Darii albo ona beze mnie. Pierwsza taka sytuacja będzie miała miejsce w kwietniu, kiedy ja pojadę na Mistrzostwa Polski w do Jastrowia a Daria w tym czasie planuje Bieg Częstochowski.

Wspomniałeś, że Daria woli bieganie. Jakie jeszcze sporty uprawiacie?

Karol: Daria jest bardziej wszechstronna, bo to jestem prosty człowiek skoncentrowany na bieganiu i nordic walking. Ona ma za sobą triathlon, ostatnio trenuje MMA (czyli mieszane sztuki walki – przyp. redakcji).

Daria: Tak, w styczniu dołączyłam do grupy, która powstała w mojej siłowni. Postanowiłam spróbować swoich sił i bardzo mi się podoba. Daję w ten sposób upust mojemu stresowi.

Dużo tego stresu? Czym się zajmujecie na co dzień, poza sportem?

Daria: Ja pracuję w firmie transportowej jako dyspozytorka, więc mam sporo stresu. I do tego to siedząca praca, dlatego potem lubię się poruszać. Karol pracuje w dużej firmie budowlanej jako operator maszyn.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce