Tańce na lodzie na dobry początek biegowego roku w Konopiskach [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 06/01/2019 - 09:34

W Konopiskach niedaleko Częstochowy odbył się 2. Charytatywny Bieg Karnawałowy. Choć pogoda sprawiła jego uczestnikom niemiłą niespodziankę, nastroje były prawdziwie szampańskie. Mróz i gruba pokrywa śniegu, który nocą i ranem zasypał trasę, nie odstraszyły biegaczy ani kijkarzy. Na starcie stanęło ponad 200 osób.

Do wyboru był bieg na trzech dystansach 5, 10 i 15 km lub nordic walking na dystansie 10 km. Oznacza to, że trasę należało pokonać raz, dwa lub trzy. Nie ułatwiały tego kopny śnieg i lód, które z każdym kolejnym okrążeniem i rosnącą temperaturą przemieniały się w mokrą breję.

– Pierwsze kółko było znacznie łatwiejsze, bo podczas drugiego trasa była przetarta. Były głębokie koleiny, śnieg zamienił się w maź, pojawiły się odcinki z błotem i trzeba było uważać – opisywała Krystyna Benska. – Ale bardzo mi się podobało. To ogromna radość, nowe wrażenia, poznanie nowych miejsc i ludzi. To był mój debiut w kategorii nordic walking, do tej pory biegałam. Wszystko wydawało się inne… Czas się wydłużył, dystans też wydawał się dłuższy. Ale to bakcyl, który we mnie zakiełkował i na pewno jeszcze tak wystartuję. Byłam tylko zaskoczona, że tak mało osób chciało się bawić i przyniosło karnawałowe akcesoria: maski, muszki, przebrania… – przyznała zawodniczka, która wystartowała w weneckiej masce. – Szkoda, bo zabawę z bali można było przenieść na leśne ścieżki i byłoby jeszcze więcej radości. Ale sam pomysł organizacji takiego biegu na początek roku – super! Idealny na dobry start w nowy rok.

Aż trzy razy trasę musiała pokonać Ewelina Puchała, która postanowiła w ten nietypowy sposób świętować nie tylko rozpoczęcie nowego roku, ale też własne urodziny. – Świętuję wczorajsze urodziny. Wczoraj świętowałam z rodziną i okazja, żeby to zrobić biegowo, pojawiła się dopiero dzisiaj – przyznała na mecie zawodniczka, która sama sobie zrobiła prezent, wygrywając bieg. – Biegłam spokojnie, ale się udało. Bardzo fajna trasa! Dużo śniegu, miękkiego i mokrego, więc było trudno. Na szczęście miałam buty z kolcami i w ogóle się nie ślizgałam. Super impreza dobra organizacja. Gdyby tylko było się gdzie przebrać, to byłoby idealnie.

Zachwycona karnawałową imprezą była też Małgorzata Szrobarczyk, która całą trasę pokonała w masce: - Bieg był bardzo ciekawy i mi się podobał. Startuję od 1,5 roku i najbardziej lubię trasy przełajowe, zwłaszcza takie trudniejsza, jak dzisiaj. Jestem bardzo zadowolona z wyniku i zachwycona aurą. Zima w lesie jest cudowna! Do tego fajni ludzie, super atmosfera. I oryginalny medal do kolekcji. Oby więcej takich zawodów!

W biegu na najkrótszym dystansie zwyciężyli Aleksander Zięba (18:11) i Weronika Walęciak (19:47), na średnim Piotr Bodanka (43:20) i Magdalena Włodarczyk (46:39) a na najdłuższym Dariusz Lubosz (1:02:37) oraz Ewelina Puchała (1:19:33). W kategorii nordic walking triumfowali Kacper Mizgała (1:03:23) i Joanna Kołodziej (1:09:22).

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się: