Tańczący z... maratończykami. W ogonie Comrades [WIDEO]


Opublikowane w czw., 13/06/2019 - 12:52

Chociaż Brazylijczyk Iago Marcal nie wygrał Comrades Marathon, to bez wątpienia był jednym z najpopularniejszych uczestników imprezy. Wszystko dzięki jego „tanecznemu krokowi”, którym zmierzał do mety.

Dla 26-latka był to już trzeci start w słynnym ultramaratonie. Głośno o biegaczu zrobiło się juz rok temu, gdy nagrano jego popisy na 85. kilometrze trasy. Najwyraźniej Marcel zapomniał wtedy o upływającym czasie i dał się ponieść muzyce nazywanej „gqom”. Nie wyglądał wtedy na zmęczonego, choć w tamtej chwili w nogach miał już dwa maratony, a do mety pozostawało mu jeszcze 5 km. Nagranie obiegło media na całym świecie.

W tym roku rodak słynnego Vanderleia de Lima – pechowca z maratonu w Atenach, zepchniętego z olimpijskiej trasy przez szalonego przebierańca (co kosztowało go utratę złotego medalu, bo prowadził tamten bieg), został dostrzeżony przez wolontariuszy już na 17. kilometrze biegu, w miejscowości w Pinetown. Również nie odmówił sobie tanecznej przyjemności, rezygnując z uciekającego czasu.

Iago Marcal urodził się w Sao Paulo, ale od dwóch lat mieszka w Kapsztadzie. W rozmowie z lokalną prasą powiedział, że lubi tańczyć i jest to jego sposób na podziękowanie kibicom, którzy stali przy trasie, a także wolontariuszom.

Brazylijczyk ukończył Comrades Marathon 2019 w 11:43:01. Zmienił się w limicie trasy, wynoszącym 12 godzin. Wielu nie miało jednak takiego szczęścia.

Comrades Marathon 2019 w mediach mainstreamowych zaczyna być kojarzony właśnie z tańczącym Brazylijczykiem. Kto wie, czy nie bardziej niż z kapitalnym wynikiem zwyciężczyni.

Comrades Marathon: Historyczny wynik Gerdy Steyn. „Umierająca” Dominika Stelmach

Impreza upodabnia się tym powoli do tegorocznego finału Ligi Mistrzów, z którego kibice zapamiętali głównie biegowy „występ” roznegliżowanej instagramerki a nie grę piłkarzy Liverpoolu i Tottenhamu.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce