"Time to fly". Katarzyna Solińska zawodniczką teamu Hoka One One! Najpierw maraton TGC


Opublikowane w czw., 21/02/2019 - 19:37

"Time to fly" - napisała na portalu społecznościowym Katarzyna Solińska. "Najwyższy czas ogłosić zmiany, jakie zadziały się w ostatnim czasie"...

Na polskiej mapie biegów górskich pojawia się kolejny mocny gracz. Kilka tygodni temu Łukasz Sagan, triumfator „podwójnego Spartathlonu” (Authentic Phidippides Run) został pierwszym zawodnikiem nowo utworzonej polskiej odnogi Hoka One One Teamu.

"Myślę, że zrobiłem coś wielkiego". Łukasz Sagan, triumfator Authentic Phidippides Run

Od dziś – w ekipie jest też mocna biegaczka. Do ekipy Hoka One One Polska dołączyła Katarzyna Solińska i w piątek zadebiutuje w nowych barwach na słynnej Transgrancanarii!

Triumfatorka ostatniego Biegu 7 Dolin 64 km na Festiwalu Biegowym w Krynicy i zwyciężczyni ubiegłorocznego ŁUT-70, niedoszłych Mistrzostw Polski na dystansie ultra, do tej pory reprezentowała barwy Cisowianka Team PL, ekipy nastawionej jednak bardziej na zawody rowerowe.

Ostatni raz pod szyldem firmy, w której pracuje jej chłopak Adam, biegała w końcu stycznia, na VI Zimowym Maratonie Bieszczadzkim. – To była współpraca bardziej partnerska, koleżeńska – mówi. – Teraz nawiązuję współpracę z firmą kojarzoną nieodparcie z biegami górskimi na najwyższym poziomie. Dołączam do Łukasza Sagana, jesteśmy zalążkiem teamu, który ma być mocno rozwijany w 2020 roku.

– Nowy zespół da mi zdecydowanie większe wsparcie, zarówno sprzętowe, jak i finansowe – mówi Katarzyna Solińska. – Będę biegała w butach i innym sprzęcie Hoka One One, które od kilkudziesięciu dni sprawdzałam i które bardzo mi przypasowały. Przy okazji okazało się, że mam rozmiar „samplowy” (38 2/3), dzięki czemu będę mogła testować nowości – śmieje się Katarzyna.

Nowy „pracodawca” zaopatrzy zatem Solińską w sprzęt (buty, stroje startowe i treningowe, plecaki biegowe itp.) i zapewni wsparcie finansowe, którym zawodniczka będzie dysponowała według własnego uznania. Pierwsze pieniądze na poczet nowego kontraktu krakowianka właśnie wydaje – na wyjazd na Wyspy Kanaryjskie i start w maratonie Transgrancanaria 42 km. Zawodniczka wynegocjowanej kwoty zdradzić nie może, mówi tylko:  – Nie są to wielkie pieniądze, ale dla mnie będzie to ważne wsparcie, zwłaszcza w kontekście opłat za wyjazdy i starty zagraniczne.

Po Transgrancanarii, kolejny występ za granicą czeka Solińską w czerwcu. To będzie duże wyzwanie. – W parze z Natalią Tomasiak wystartuję w legendarnym Monte Rosa Skymarathonie. Wcześniej zatem czeka mnie komora hipoksacyjna i wyjazdy na treningi w wysokie góry, muszę się z nimi oswoić i sprawdzić, jak się w nich odnajduję. Kompletnie nie mam doświadczenia w bieganiu wysoko nad poziomem morza – przyznaje. – Przede mną dużo ciekawej, choć ciężkiej pracy i zupełnie nowych wyzwań w biegach górskich.

"Niesamowita przygoda! Miałam dzień konia, ale..." Natalia Tomasiak po legendarnym Monte Rosa Skymarathonie

A już w piątek rano – debiut Kasi w barwach nowego teamu. I od razu duże wyzwanie. – Właśnie się dowiedziałam, że maraton Transgrancanaria jest eliminacją do kadry narodowej Hiszpanii na Mistrzostwa Świata. Stawka będzie zatem bardzo mocna – mówi.

– Trochę się boję dużego ciepła i słońca, bo nie najlepiej znoszę wysokie temperatury, zwłaszcza że u nas przecież jest zima. Nie znam trasy ani w ogóle gór na Gran Canarii, nie miałam czasu i możliwości, żeby wcześniej tam pojechać. To dla mnie dziewiczy teren. Plan jest taki, żeby pobiec mocno, ale jednak nie „w trupa”, bo po zawodach zostaję jeszcze na 10 dni na Wyspach Kanaryjskich, żeby trenować. Na początku obozu nie mogę się „zajechać”, start w TGC ma być mocnym wstępem do dobrego biegania. Wracam do kraju 6 marca i kilka dni później wystartuję w moim kochanym Zimowym Ultramaratonie Karkonoskim (Katarzyna Solińska wygrała bieg w Karpaczu w 2017-18 r. – red.) – zdradza swoje najbliższe plany mistrzyni z Krynicy 2018.

Potem Katarzynę Solińską będziemy mogli obserwować na trasach Sztafety Górskiej (w mocnym zespole z Katarzyną Winiarską i Anną Kącką), w mistrzostwach Polski w maratonie górskim na Wielkiej Prehybie w Szczawnicy oraz w Biegu Marduły. A we wrześniu – znowu ma się zjawić w Krynicy i kolejny raz powalczyć w festiwalowym Biegu 7 Dolin 64 km.

Trzymamy kciuki za jak najlepsze wyniki krakowianki, bo, jak mówi… – Jeśli moje wyniki i osiągnięcia będą szły do góry, w perspektywie mam możliwość dołączenia do teamu międzynarodowego Hoka One One i startowania w najważniejszych biegach na świecie. No, ale to przyszłość i plan na lata – śmieje się Katarzyna Solińska.

Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce