Trener Eliuda Kipchoge ma dla nas radę: „Bawcie się bieganiem”


Opublikowane w pt., 11/10/2019 - 19:28

Patrick Sang wiele osiągnął jako zawodnik. Jednak dzisiaj to nie jego srebrny medal olimpijski na 3000 m przeszkodami z Barcelony z 1992 roku powoduje, że jest gwiazdą pierwszej wielkości. Chociaż w Kenii jego biegowe sukcesy nie zostały zapomniane, dzisiaj jest znany jako trener najszybszych ludzi na świecie, a przede wszystkim jako człowiek, który stoi za sukcesami Eliuda Kipchoge.

Gdy się poznali, Kipchoge był nastolatkiem, który marzył o bieganiu. Trener nie od razu w niego uwierzył – usłyszeliśmy dziś w Wiedniu w osobistej rozmowie z Patrickiem Sangiem.

Panie trenerze, podobno, gdy Eliud poprosił, by go pan trenował, dał mu pan rozpiskę treningów na 2 tygodnie i nie zaproponował miejsca w swoim zespole...

Patrick Sang: - Eliud był wtedy bardzo młody, a ja go nie znałem. Przyszedł do mnie i chciał trenować. Rzeczywiście dałem mu wtedy trening rozpisany na 2 tygodnie. Zrobił wszystko, co trzeba i przyszedł z do mnie pytaniem, co dalej. Przyjąłem go do zespołu po jakimś czasie i obserwowałem. Po kilku miesiącach wszedł do kadry juniorów. To była duża rzecz i chyba właśnie wtedy naprawdę uwierzyłem, że on ma w sobie to coś - niezwykły talent.

Eliud powtarza, że hasło „No human is limited” jest czymś, w co on głęboko wierzy i czym się kieruje na codzień. Co „brak ograniczeń” oznacza dla pana?

To jest obszar, w którym to Eliud trenuje mnie. Jego siłą jest jego umysł. On rzeczywiście wierzy, że wszystko jest możliwe i tego właśnie się od niego uczę. Umysł ma ogromne możliwości, siła psychiczna to coś ciągle jeszcze niezmierzonego. Dzięki mojemu zawodnikowi stałem się silniejszy i wierzę, że mogę zrobić jeszcze więcej.

A jakie granice Pan osobiście chce przesuwać? Co chce Pan jeszcze osiągnąć?

Chcę motywować zawodników. Sprawiać, że będą w siebie wierzyć. Mam nadzieję, że włączając w naszą pracę treningową przygotowanie mentalne, razem zdołamy osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.

Bieganie dało Panu możliwość zdobycia wykształcenia i podróżowania po świecie w roli zawodnika. Jak zmieniło się pana życie, jako trenera rekordzistów świata?

Napewno jest wokół mnie więcej zamieszania i teraz wszyscy bardziej interesują się moim życiem. A mówiąc poważnie, bieganie naprawdę zmieniło moje życie na lepsze. Teraz jako trener używam swojej wiedzy i doświadczenia, by zmienić życie moich biegaczy. Taka jest moja rola, by wydobyć z nich to, co najlepsze, by pomóc im zmienić życie na lepsze.

Czytelnicy FestiwalBiegow.pl to przede wszystkim biegacze. Wielu z nich to zapaleni maratończycy. Co by im Pan poradził, żeby i oni mogli czerpać, jak najwięcej ze swoich treningów i startów?

Bieganie jest wspaniałe. Jest dobre dla zdrowia. Pomaga nawiązywać przyjaźnie. I to jest ważniejsze od wyników. Drodzy czytelnicy, biegajcie i bawcie się bieganiem. Czerpcie z tego radość. Spotykajcie ludzi i podróżujcie. O to w tym wszystkim chodzi!

Rozmawiała w Wiedniu Ilona Berezowska


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce