Trochę zimy wiosną. Biegowy sezon w Górach Sowich otwarty [ZDJĘCIA]


Opublikowane w wt., 07/05/2019 - 15:42

Miniony weekend pod Wielką Sową to dwa dni biegania w górach – w sobotę 4 maja odbył się bieg górski Sowiogórska Dycha, a w niedzielę 6. Półmaraton Sowiogórski. Oba biegi startowały z Ludwikowic Kłodzkich i tam też się zakończyły.

O ile w sobotę warunki do biegania były wręcz idealne, o tyle w niedzielę zawodników przybywających do Ludwikowic witały ośnieżone góry i niska temperatura, a na szczycie Wielkiej Sowy zima rozgościła się tego dnia na dobre. Nie wystraszyło to jednak prawie 200 osób, które stanęły na starcie w niedzielę, a w sobotę frekwencja była podobna.

Sobotni bieg to malownicza i widokowa pętla poprowadzona po Wzgórzach Wyrębińskich w masywie Gontowej. I choć najwyższe partie Gór Sowich trasa ta omija, to oczywiście nie jest pozbawiona trudności. Bieg jest wymagający, trasa techniczna i selektywna, pełna niespodzianek z okresu II wojny światowej. Góry Sowie słyną przecież z tajemniczych sztolni, podziemnych fabryk i zapomnianych zagadkowych konstrukcji. Na pewno jest to dobra propozycja dla wszystkich poszukujących dobrego anglosaskiego biegu na początek sezonu.

Najszybciej tę premierową trasę pokonał Paweł Olijnyk z Ukrainy (One Team Mizuno), drugie miejsce zajął Krzysztof Jilek, a trzeci był Radosław Boniec. Czas zwycięzcy to 36:40.

Wśród pań pierwsze miejsce zajęła Danuta Piskorowska (Team LUKS Żórawina), druga była Natalia Wróblewska (Dental SPA Józefosław Team), a trzecia Lidia Niekrasz z Kłodzka.

Niedzielny półmaraton miał nieco ponad 22 km, a najwyższym punktem na trasie tradycyjnie była Wielka Sowa (1015 m). To już naprawdę solidna dawka przewyższeń i kilometrów. Najpierw czekało 14 km podbiegu, a potem długi powrót na metę do Ludwikowic. Dodatkowym utrudnieniem było 10 cm świeżego śniegu zalegającego w najwyższych partiach trasy. Najszybciej i najlepiej poradził sobie z tymi wyzwaniami Marcin Wróbel (Mitsubshi Materials MTB Team - 1:36:51). Drugi do mety dotarł Kamil Młynarz (SKB Kraśnik), a trzeci był Łukasz Flisiński.

Anna Ficner (OLAWS Złotoryja/ MKS Siechnice) wygrała klasyfikację open kobiet i dała się wyprzedzić tylko sześciu mężczyznom, zajmując w sumie 7. miejsce. Drugie miejsce wśród kobiet zajęła Ewa Huryń (Run the Mountains Ewa Huryń Team), a trzecie, mająca tureckie korzenie, Aysen Solak.

Na wszystkich czekał pyszny gorący makaron, lokalne wypieki i przysmaki, a na mecie każdy otrzymał pamiątkowy medal.

Dla organizatorów obu biegów było to przetarcie przed sztandarową imprezą Ludwikowic Kłodzkich i Gminy Nowa Ruda – biegiem na Wielką Sowę (runda Ligi Festiwalu Biegowego w kat. "Najlepszy góral"). Dziesiąta, jubileuszowa edycja tego wyjątkowego bieg odbędzie się 11 sierpnia, a zapisy już się rozpoczęły.

źródło: Organizator


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce