Trzy dni biegania po Jurze – Triada Majowa 2019 [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 04/05/2019 - 08:48

Start w biegu podczas majówki? 1, 2 czy 3 maja? A może trzy starty? Z częstochowskim Stowarzyszeniem Miasto Sportu nie sposób się nudzić. Już drugi rok organizowało ono miłośnikom aktywnego spędzania czasu majówkę. Triada Majowa to cykl trzech imprez dedykowanych biegaczom oraz, to tegoroczna nowość, kijkarzom. Wszystkie odbywają się na tej samej trasie, ale w różnych dniach, godzinach i warunkach. Za każdą można zdobyć inny medal, wszystkie trzy tworzą całość w kształcie Polski.

W skład Triady Majowej wchodziły: Bieg Ludzi Pracy rozgrywany 1 maja, Nocny Bieg Flagi 2 maja oraz Bieg Konstytucji dzień później. Pierwszy i ostatni odbyły się za dnia, drugi wieczorem, po zmierzchu. Trasa za każdym razem była ta sama, choć zmienne warunki sprawiły, że trzeba było poznawać ją od nowa. Mierzyła 5 km i wiodła zboczami oraz okolicami Góry Ossona, najwyższego wzniesienia na terenie Częstochowy. Zawodnicy mogli tę trasę pokonywać raz, dwa lub trzy, dystans deklarując przed startem.

Organizator przygotował klasyfikacje na każdym z trzech dystansów oraz w tak zwanym mixie – tutaj należało pokonać 5, 10 i 15 km w dowolnym układzie. We wszystkich klasyfikacjach decydowała suma czasów z trzech startów. Podobnie było w konkurencji nordic walking, tegorocznej nowości, którą rozegrano na pośrednim dystansie 10 km. By stanąć na pudle w klasyfikacji generalnej, miłośnicy marszu z kijami musieli pokonać łącznie 30 km niełatwej trasy. Nagroda była warta wysiłku: w każdym dniu na mecie czekał kolejny odlewany medal, będący jednocześnie elementem mapy Polski. Podobny motyw widniał na koszulkach imprezy.

I tak zwyciężczynią najkrótszego dystansu została Ewa Witt, której trzykrotne pokonanie trasy zajęło 1:12:53. Najszybszym biegaczem dystansu 5 km okazał się Andrzej Podpłomyk, który ukończył zmagania z łącznym czasem 1:06:59. On też zanotował najszybsze okrążenie w ramach całej imprezy, pokonując trasę w czasie 22 minut i 1 sekundy.

Na średnim dystansie 10 km triumfowała Anna Pażucha, która przez trzy dni, niezależnie od warunków, biegała z zegarmistrzowską precyzją, uzyskując niemal idealnie równe czasy: 47:23, 47,34 i 47,25 oraz łączny wynik 2:22:22. Najszybszy z panów Rafał Machera wybiegał podobny czas łączny 2:22:45. Na 15 km najlepsza byli Agnieszka Jeż (3:47:21) oraz Radosław Walaszczyk (2:39:31). W kategorii MIX (5 km + 10 km + 15 km) zwyciężyli: Sylwia Nowacka (2:40:28) i Mariusz Głowacki (2:28:35). W nordic walking na dystansie 3 x 10 km najlepsi byli: Katarzyna Marondel (3:59:44) i Tomasz Marczak (3:42:46).

Swoje zmagania miały także dzieci, co pozwoliło całym rodzinom uczestniczyć w Triadzie Majowej: - Jestem tutaj z całą rodzinką: z córką, synem i z żoną. Ja biegałem 15 km, żona chodziła na 10 km z kijami, dzieciaki nam kibicowały – mówił Mariusz Soborak. – Zawsze spędzamy czas aktywnie, rok temu też tutaj byliśmy. Nie wyobrażamy sobie lepszej majówki niż ta spędzona na trasie. To jest odpoczynek, taki aktywny, sama przyjemność – wyjaśniał. Oboje z żoną w klasyfikacji generalnej stanęli na podium, każde w swojej konkurencji.

Dystans 15 km wybrał także Artur Chopin-Stefańczyk: - Biegam, walczę o cudowny medal i świetnie się bawię – mówił drugiego dnia zmagań. – Jakoś grill to forma spędzania majówki, która do mnie nie przemawia. Cała zabawa polega na tym, żeby się wyciorać, wytarzać i zmęczyć a dopiero później odpocząć. Dystans 15 km wybrałem, bo nie opłaca mi się przyjeżdżać na 5 km aż z Krakowa. Trasa tutaj jest bardzo wymagająca, bo jest piasek, luźne kamienie, ostre podbiegi… Niby wydaje się, że jest płasko, ale jednak pod górę. Przy zbiegach trzeba uważać, zwłaszcza dzisiaj, kiedy jest ciemno. Ale dla takiego medalu i tej atmosfery warto się zmęczyć.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce