Trzynasta edycja = pechowa? Bieg Spełnionych Marzeń 2020 w Mysłowicach odwołany


Opublikowane w śr., 04/12/2019 - 10:37

Odbywający się w Mysłowicach Bieg Spełnionych Marzeń dla wielu osób z południa Polski stanowił biegową inaugurację roku. 15 kilometrów pięknej, ale wymagającej leśnej trasy, najczęściej przykrytej grubą pokrywą śniegu to prawdziwa gratka. Jeśli dodamy do tego świetną atmosferę, którzy tworzyli organizatorzy, otrzymamy wydarzenie niemal idealne. Niestety, ci, którzy dotąd nie trafili na tę imprezę, nie będą już mieli okazji… Po dwunastu latach historia Festiwalu Spełnionych Marzeń prawdopodobnie się kończy. Trzynasta edycja biegu okazała się pechowa.

Pod koniec listopada organizator opublikował komunikat o odwołaniu styczniowego Biegu Spełnionych Marzeń. Nie odbędą się ani bieg na dystansie 15 km, ani tak lubiany przez kijkarzy marsz na dystansie 8,5 km. Dlaczego? Jak napisano, powodów jest wiele, ale dwa najważniejsze to problemy z finansowaniem imprezy i brak wsparcia ze strony miasta.

”(...) mimo, że od 12 lat Bieg Spełnionych Marzeń jest największą imprezą biegową w Mysłowicach nie możemy uzyskać:
- dotacji celowej ze strony miasta ( tylko raz otrzymaliśmy dotacje celową w wysokości 3 tyś przy kosztach organizacji zawodów na poziomie 15-20 tyś)
- brak zainteresowania miasta w promocje zawodów
- brak chęci włodarzy miasta by nawet odwiedzić i zobaczyć nasze zawody”.

Postanowiliśmy poznać zdanie drugiej strony. Telefon do Urzędu Miasta Mysłowice wywołał... zdziwienie: – Jaki bieg? Można powtórzyć? I gdzie to się odbywa? – słyszymy w Zespole Kultury i Sportu UM. Sprawa nie jest znana mysłowickim urzędnikom, proszą o czas na konsultacje.

Następnego dnia znowu odnosimy wrażenie, że nikt nie wie, co odpowiedzieć na nasze pytania.

W końcu otrzymujemy oficjalną odpowiedź od rzeczniczki prasowej Natalii Wypiór:

„W tym roku organizatorzy biegu złożyli wniosek do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji o wsparcie wydarzenia. Wniosek został złożony 6 stycznia br., a bieg odbył się 26 stycznia. MOSIR spełnił wszystkie prośby organizatora odnośnie organizacji wydarzenia, a dodatkowo zajął się promocją, gdyż to do nich skierowana była prośba o pomoc. Ponadto bieg został objęty honorowym patronatem prezydenta miasta Mysłowice. Niestety, do urzędu nie wpłynęło zaproszenie chociażby na otwarcie biegu przez prezydenta miasta może dlatego nikt z władz miasta nie pojawił się. Ani Urząd Miasta Mysłowice ani Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie odmówił organizatorom pomocy przy organizacji biegu w 2020 r. Co więcej ze strony organizatorów nie wpłynął wniosek, który jest konieczny do rozstrzygnięcia sprawy.”

Organizator, Tomasz Katan, wyjaśnił nam, że impreza wpadła w pewnego rodzaju błędne koło:

– Przetarg dotacyjny jest rozstrzygany w lutym a bieg odbywa się w styczniu, więc nie możemy wystartować, bo nie dostaniemy pieniędzy na bieg. A wcześniej budżet nie jest zatwierdzony. Nie mogę też wystartować we wrześniu po pieniądze na kolejny rok, ani 1 stycznia, bo do 20 nie będzie rozstrzygnięcia.

Organizator zaznacza, że bieg otrzymywał wsparcie ze strony Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu: – Jedyną instytucją, która nas wspierała w tych latach była MOSiR, ale oni nie mają takich finansów…

A koszty są coraz większe. Sam koszt wynajęcia hali, w której mieściło się zaplecze imprezy wzrósł w tej edycji trzykrotnie (z 1000 do 3000 zł). – Ktoś po prostu odkrył, że można na tym zarobić – komentuje Katan.

– Powiem wprost… wszystko rozbija się głównie o sprawy finansowe. Nie mam już siły, żeby bić się z miastem. Edycja 2020 na pewno się nie odbędzie, ale jest szansa, że bieg powróci w 2021. Po prostu od stycznia zacznę szukać innych źródeł finansowania.

Trzymamy kciuki za powrót Festiwalu Spełnionych Marzeń do biegowego kalendarza w kolejnych latach.

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce