Uchodźcy ponownie na Igrzyskach Olimpijskich


Międzynarodowy Komitet Olimpijski ponownie zaprosi na Igrzyska sportowców, którzy musieli opuścić rodzinne strony. W Tokio może wystartować ponad 50 uchodźców.

Propozycję kontynuacji projektu, zainicjowanego w 2016 r. w Rio de Janeiro, przedstawiono podczas spotkania Rady MKOL w Buenos Aires. Spotkała się ona z aplauzem delegatów. – Właśnie powołaliście do życia Olimpijską Drużynę Uchodźców – skomentował z radością szef MKOL Thomas Bach.

Jak informował delegatów, komitet dotarł już do 52 sportowców – uchodźców. 51 z nich ma już otrzymywać wsparcie w sportowej karierze, kontynuowanej przymusowo poza rodzinnymi stronami. Podkreślił znaczenie tego projektu, ponieważ na świecie jest 68,5 mln uchodźców.

Przed dwoma laty w Rio de Janeiro zaszczytu startu w Igrzyskach dostąpiło dziesięcioro sportowców - uchodźców. Był wśród nich m.in. maratończyk Yonas Kinde (na zdjęciu), z pochodzenia Etiopczyk. Biegacz ojczyznę opuścił w 2012 roku, jak sam powiedział, z powodów politycznych, moralnych i ekonomicznych. Osiadł w Luksemburgu.

Maraton olimpijski życiową przygodą uchodźcy. Zasłużył

W Rio de Janeiro Yonas Kinde spisał się przeciętnie – był 90. z wynikiem 2:24:08 – ale nie wynik sportowy był dla niego najważniejszy.

– Przez sport wnosimy swój wkład w edukowanie świata o tym problemie, a jednocześnie o wyzwaniu – uchodźstwie. Że nie znika ono ze świadomości tego świata. Dajemy uchodźcom sygnał nadziei – podkreślił w Buenos Aires Thomas Bach.

Zadowolenie z kontynuacji pracy MKOL z uchodźcami wyraził w specjalnym oświadczeniu Komisarz ONZ ds. Uchodźców Filippo Grandi.

red.


Polecamy również:


Podziel się: