Ultramaraton Rybnickich Rond niby ten sam... a co roku dłuższy!


Opublikowane w ndz., 16/02/2020 - 09:50

Ultramaraton 40 Rybnickich Rond to z całą pewnością najbardziej zakręcone ultra w kraju. Ma jeszcze jedną interesującą cechę: jego trasa co roku staje się coraz dłuższa. A wszystko za sprawą… drogowców, którzy dobudowują w Rybniku kolejne ronda. Dzięki temu nie można mieć pewności, przez ile rond trasa poprowadzi za rok. Pewne jest tylko to, że przez wszystkie w mieście. W tym roku oznacza to 44 ronda. Bieg odbędzie się 31 maja.

Wydarzenie stworzyła grupa biegaczy o tajemniczej nazwie CPJ TEAM: - Naszym największym marzeniem było stworzenie biegu, jakiego nie zorganizował nikt wcześniej. Przypuszczamy, że na całym świecie. Jako mieszkańcy i pracownicy Rybnika, który słynie z największej ilości rond w Polsce, stworzyliśmy Ultramaraton 40 Rybnickich Rond. Pierwsza trasa liczyła 62 km i wraz z grupą przyjaciół obiegliśmy wszystkie ronda w mieście. Było ich wtedy 40 – wspomina Krystian Stawarczyk.

W tym roku odbędzie się czwarta edycja biegu, który doczekał się nie tylko stałych bywalców, fanów, własnych VIP-ów, ale nawet… gali Rondoskarów! Na trasie nie ma punktów kontrolnych, pomiaru czasu i ścigania się. Jest za to mnóstwo dobrej zabawy, sporo zdjęć i wielu kibiców, którzy czasem organizują spontaniczne punkty odżywcze. Grupa biegnie razem, wspólnie też urządza postoje.

- Co roku wybieramy inny motyw przewodni biegu i tak w zeszłym roku nasze Ultra było żużlowe. Dzięki uprzejmości ROW Rybnik mogliśmy wystartować z toru żużlowego, spod taśmy startowej . Na płycie boiska były ustawione motory żużlowe, pojawili się też żużlowcy, co było nie lada gratką dla zawodników i podkreśliło charakter imprezy. W tym roku startujemy z lotniska – zdradza Stawarczyk. – Sprawi to, że mimo większej liczby rond trasa prawie się nie wydłuży. Wcześniej do Ronda Ulotność mieliśmy kilka kilometrów dobiegu, teraz wystartujemy tuż przy nim. Będziemy mieli 44 ronda i około 70 kilometrów trasy do pokonania. W 80 procentach będzie ona taka sama jak w poprzednich latach. By ją trochę urozmaicić, część pobiegniemy w odwrotnym kierunku – zapowiada jeden z organizatorów.

Zdradza też, że wytyczenie trasy nie było wcale łatwe: – Trzeba naprawdę dobrze znać miasto. Tym bardziej, że staramy się, aby trasa w jak największym stopniu przebiegała przez lasy, parki i skwery.

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w najbardziej zakręconym ultra? Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy - TUTAJ - i mieć trochę szczęścia. Limit w tym roku jest rekordowy – wynosi 46 osób. Start jest bezpłatny, w pakiecie medal za ukończenie biegu. - Zazwyczaj mamy też do rozdania kilka gadżetów od partnerów, czyli od lokalnych przedsiębiorców oraz Miasta Rybnik. Można też liczyć na wspaniałą zabawę i niezapomniane chwilę – zapewnia Krystian Stawarczyk. - Ronda łączą, nie tylko ulice.

Fanpage imprezy: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce