Ultramaratończyk zwycięzcą... reality show


Adam Kimble, ultramaratończyk, który przed rokiem próbował ustanowić rekord biegu przez Amerykę, został zwycięzcą reality show „The Wheel”, produkowanego przez Discovery Channel.

- To była najtrudniejsza rzecz w moim życiu, trudniejsza od biegu przez Amerykę - mówił w programie Adam Kimble, który po 60 dniach udziału w wymagającym programie zapewnia, że już nigdy jedzenia na stole ani dobrej kondycji swojego ciała, nie będzie brał za pewnik.

W programie wzięło udział 6 osób, które trafiły do 6 różnych lokalizacji w Ameryce Południowej. Tytułowe koło przydzielało osoby do lokalizacji. Kimble zaczął od przykrytych śniegiem, wietrznych i zimnych rejonów. W tym upatruje przyczyn swojego sukcesu.

Gdyby trafił tam pod koniec programu, sprawy mogły przybrać inny obrót. Wszystko dlatego, że uczestnicy nie mieli zaopatrzenia ani wsparcia. Sami zdobywali jedzenie, dach nad głową i inne niezbędne do przetrwania elementy. Mieli mocno ograniczony kontakt z ekipą telewizyjną i byli całkowicie odcięci od kontaktów ze światem zewnętrznych. Pod koniec 60 dni, brak jedzenia w górach, byłby bardziej dotkliwy niż na początku, gdy Kimble miał jeszcze energię do działania.

Nie wszyscy wytrzymali trudy programu. Shon Joyner - biegacz długodystansowy i były marines, decyzją serwisu medycznego został wycofany z reality show po 30 dniach, ale nie obyło się bez kontuzji i głodu. Widzowie programu udostępniali sobie fragment odcinka, w którym Kimble nie mógł powstrzymać wybuchu euforii po udanym połowie ryby. Głód i brak schronienia był dla niego emocjonalnie i psychicznie wyczerpującym doświadczeniem.

Program o wręcz brutalnym przebiegu, wystawiający uczestników na ogromne ryzyko dla zdrowia i życia... spodobał się widzom, którzy już pytają o kolejną edycję.

IB


Polecamy również:


Podziel się: