VII Memoriał Henryka Puzonia: Biegają dla swojego nauczyciela [ZDJĘCIA]


Każda, nawet najmniejsza społeczność ma swoich sportowych bohaterów. Nie inaczej jest w miejscowości Zabrzeg, położonej k. Czechowic-Dziedzic. Tu szczególną pamięcią wspomina się animatora sportu i wychowawcę młodzieży Henryka Puzonia. Ku pamięci zmarłego w 2006 r. nauczyciela organizuje się tu doroczny memoriał biegowy.

W minioną sobotę odbyła się już VII edycja memoriału. Siódma i dodajmy rekordowa. Biegi dzieci i młodzieży oraz bieg główny memoriału o Koronę Jeziora Goczałkowickiego zgromadziły łącznie 626 uczestników. W biegach młodzieżowych rywalizowało 463 uczniów szkół podstawowych, przedszkoli, a nawet dzieci pozostające wciąż pod opieką rodziców (najmłodsza zawodniczka miała ledwie 2 latka) oraz 48 gimnazjalistów

W biegu na 10,5 km rywalizowało 115 biegaczy. I to jak! W rywalizacji Pań odnotowano nowy rekord trasy. Czas 40:34 osiągnęła Ewelina Gawlak z Pszczyny.

Wśród Panów bezkonkurencyjny drugi rok z rzędu na linię startu/mety, usytuowaną tradycyjnie na stadionie LKS „Sokół”, najszybciej dotarł Ukrainiec Andrzej Starżyński.

Dla niego biegają

Henryk Puzon był nauczycielem i propagatorem sportu w Zabrzegu. Stworzył od podstaw LUKS Zabrzeg – klub, który już po roku działania (2004) był znany na całym Śląsku dzięki sukcesom swoich zawodników. W tym samym roku wraz z lokalnym duchownym zainicjował też coroczne zawody lekkoatletyczne dla służby liturgicznej. Cały swój wolny czas poświęcał dzieciom i młodzieży prowadząc zajęcia pozalekcyjne i organizując kolejne zawody lekkoatletyczne, piłkarskie czy siatkarskie. 11 września 2006 roku na popołudniowych zajęciach szkolnych wybiegł jak zazwyczaj z grupą młodzieży na rozgrzewkę. Pobiegł i już nie powrócił.

Ideą dorocznego Memoriału im. Henryka Puzonie w Zabrzegu jest oddanie hołdu temu znakomitemu człowiekowi.

Jeszcze za życia marzeniem Henryka Puzonia była bieżnia tartanowa na stadionie w Zabrzegu, dzięki której szkolenie dzieci w dyscyplinach lekkiej atletyki przebiegałoby znacząco lepiej. Drugim marzeniem był Bieg Koroną Jeziora Goczałkowickiego, którego osobiście nie doczekał...

 

Tuż po Jego nagłej śmierci, pojawiła się idea uczczenia Jego pamięci poprzez zorganizowanie biegu Jego imienia. Jednocześnie zaistniał pomysł realizacji tego marzenia pana Heńka i pobiegnięcia pięknymi trasami wzdłuż zbiornika goczałkowickiego. Do organizacji przyłączyło się kilka instytucji, a przede wszystkim kilka osób, którzy poświęcając swój czas i z energią godną Henryka Puzonia przygotowali i przeprowadzili I edycję Memoriału Henryka Puzonia oraz Biegu Koroną Jeziora Goczałkowickiego.

Potem wszystko działo się automatycznie i tak od 7 lat w ostatnią sobotę września, w terminie bliskim dacie śmierci Henryka, zachęcamy do aktywnego spędzania wolnego czasu, zarówno dorosłych jak i tych najmłodszych. Mimo problemów finansowych i ciągłego poszukiwania sponsorów, udaje się przeprowadzić zawody z myślą o Henryku, jego dokonaniach i żywym pomniku, który zostania w społeczności lokalnej na długie lata.

W 2013 roku został ustanowiony rekord frekwencji, który wyniósł 626 osób.

Mateusz Pisarek, dyrektor Memoriału Henryka Puzonia

GR

Polecamy również:


Podziel się: