W Houston postawili na półmaraton


Opublikowane w wt., 08/01/2019 - 08:53

Pod koniec stycznia rozegrany zostanie 47. Chevron Houston Marathon. Do Teksasu zaproszono wiele (u)znanych zawodniczek i zawodników, niemniej to nie bieg główny a towarzyszący, młodszy wiekiem półmaraton jest silniej obsadzony.

NIedawno w Łodzi nie udało się stworzyć silnego półmaratonu przy maratonie z najdłuższym dystansem wśród programowych biegów. W Houston się udało. Sami organizatorzy nawet nie silą się na rozłożenie akcentów po równo - wystarczy spojrzeć do bazy IAAF: półmaraton ma certyfikat złoty, a maraton - srebrny.

 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

Christmas came early this year!@d.cuz . #runhou #houmarathon #houhalf #hou5K #wearehouston #bling #allthemedals

Post udostępniony przez Chevron Houston Marathon (@chevronhoustonmarathon)

Na królewskim dystansie w Houston wystartować ma siedmiu zawodników z rekordami życiowymi poniżej 2:10:00. Wśród nich brak jest jednak większych gwiazd. Zabraknie broniącego tytułu Etiopczyka Bazu Worku. Pobiegnie jego rodak Abayneh Ayele, który rok temu był drugi (życiówka 2:06:45 z Dubaju z 2016 roku)

Poczuć smak wygranej znów będzie chce Kenijczyk Dominic Ondoro, który w Houston jako pierwszy przekroczył metę w 2017 roku. Jego maratońska życiówka to 2:08:00. Na wygraną liczy też jego krajan - Albert Korir, który w ubiegłym roku zajmował m.in. drugie miejsce w Lake Biwa, uzyskując czas 2:08:17 (życiówka).

Wśród pań tytułu bronić będzie Etiopka Biruktayit Degefa, która właśnie na ulicach Houston, tyle że w 2015 roku, ustanowiła rekord życiowy 2:23:51. Rezultat ten dał jej wówczas trzecie miejsce. W maratonie zadebiutować ma też 24-letnia Buze Diriba, której życiówka na dwa razy krótszym dystansie może imponować - 1:06:50.

Nadzieją gospodarzy jest 40-letnia Amerykanka Kara Goucher, która posiada drugi wynik w stawce - 2:25:53 z Nowego Jorku (nieco szybciej pobiegła w Bostonie na nieregulaminowej trasie - red). Zawodniczka podczas kwalifikacji olimpijskich do Rio w 2016 roku zajęła 4. miejsce z czasem 2:30:30 i nie uzyskała kwalifikacji (tylko miejsca I-III). Teraz, po prawie trzyletniej przerwie wraca znów do maratonu i na pewno jej postawa będzie języczkiem uwagi amerykańskich kibiców. Ostatni raz gospodyni wygrała w Huston w 2005 roku.

W wyższej tonacji zabrzmi melodia utworzona z nazwisk uczestników i uczestniczek „towarzyszącego” półmaratonu. Wśród mężczyzn na liście startowej odnajdujemy aż pięciu zawodników z życiówkami poniżej 60 minut, a wśród pań - aż 11 z czasami poniżej 70 minut. To nie przelewki.

Najlepszym rezultatem w karierze legitymuje się Kenijczyk Bedan Muchiri Karoki (58:42) – wicemistrz świata na tym dystansie z 2016 roku. Jego najgroźniejszym rywalem powinien być Etiopczyk Shura Kitata (59:16).

Pobiegnie też zawodnik, o którym było głośno w zeszłym roku za sprawą rekordu Japonii w maratonie (2:05:50) i wysokiej nagrody, jaką otrzymał z tego tytułu. Mowa o Suguru Osako, który na 21,097 km posiada najlepszy wynik w karierze 1:01:13.

Wśród pań wystartuje jedna z najszybszych półmaratonek - Fancy Chemutai, która rok temu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była o 2 sekundy od pobicia rekordu świata (1:04:52). Kenijka mogła wystartować w najbardziej popularnym półmaratonie w zimowym kalendarzu, czyli w Ras Al Khaimah, ale skusili ją organizatorzy w Houston.

Najbardziej wymagającymi konkurentkami Chemutai będą rodaczki: Edith Chelimo (1:05:52), która w zeszłym roku zajęła w Houston dopiero piąte miejsce i na pewno chce się zrewanżować, a także Gladys Cherono (1:06:07) - mistrzyni świata w półmaratonie z 2014 roku i rekordzistka trasy Maratonu Berlińskieg, oraz Mary Wacera która wygrała w 2016 roku w Houston z czasem 1:06:29, co jest nie tylko jej rekordem życiowym, ale też najlepszym wynikiem uzyskanym na amerykańskiej ziemi.

(Pół)Maraton w Houston odbędzie się 20 stycznia. Wśród zwycięzców biegu głównego widnieje Polak Marek Jaroszewski, który wygrał w 2004 roku ( 2:18:51).

Pełny skład elity biegów: TUTAJ

RZ


Polecamy również:


Podziel się: