W Lesznie jak na skrzydłach! „Dzięki”

W Lesznie jak na skrzydłach! „Dzięki”


2. Półmaraton Leszczyński Duda-Cars Ambasadora Michała Talagi.

W byłej stolicy województwa leszczyńskiego już po raz drugi zorganizowano bieg na dystansie półmaratońskim. Trasę poprowadzono ulicami miasta na dwóch pętlach, których start i meta znajdują się na pięknym leszczyńskim rynku. Biegliśmy zarówno ścisłym centrum wśród zabytkowych uliczek, jak i osiedli willowych na północnych rubieżach miasta.

Przyznam szczerze, że pierwszy raz biegłem w tak zakręconym biegu. Ilość zakrętów była iście imponująca. Śródmiejski bruk zamienialiśmy co rusz na asfalt dróg, czy osiedlowe uliczki wyłożone kostką, aby ponownie wbiec na „kocie łby”. I tak na okrągło.

Pomagał przez cały bieg niesamowity klimat, dzięki tak zaplanowanej trasie, przez cały czas można było liczyć na doping kibiców, którzy zarówno z chodników, jak i z okien domów i balkonów dodawali sił biegaczom. Wielkie podziękowanie społeczności Liceum Ogólnokształcącemu nr 1, które zorganizowało aż dwa punkty „aktywnego dopingu”. Tam to rzeczywiście dostawało się skrzydła.

Organizator się jak zwykle sprawdził, nawet więcej, są podejrzenia, że ma znaczący udział w planowaniu pogody, bo padające obficie deszcze i wiejące szaleńczo wiatry od dwóch dni nie napawały optymizmem, a czas biegu to piękne słońce i ustanie wiatrów.

Na biegaczy czekał ciepły posiłek, bufety z izotonikami i owocami. Co kto chciał. Przyznam, że biegło się naprawdę ciekawie. Leszno pozwoliło rozwinąć skrzydła i bieganie na stałe zagościło w tym mieście. Dzięki za ten półmaraton.

Michał Talaga, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: