Wietrzne i... wieczne Grand Prix Warszawy? Znów kłopoty z finansowaniem cyklu


Opublikowane w sob., 22/02/2020 - 16:43

Z pewnymi problemami, ale jednak wystartował. W sobotę w lesie Kabackim zainaugurowano 31. sezon Grand Prix Warszawy, najstarszego biegowego cyklu w Polsce. Frekwencja dopisała, w przeciwieństwie pogody, choć to nie aura była największym zmartwieniem organizatorów.

Jeszcze miesiąc temu przyszłość cyklu stała pod dużym znakiem zapytania. Wszystko z powodu wstrzymania dotacji na planowane wydarzenia sportowe rozgrywane na terenie dzielnicy Ursynów. Dzięki internetowej petycji, podpisanej licznie przez biegaczy, udało się znaleźć kompromis i otrzymać z urzędu skromne wsparcie. Dotacja miała pozwolić na przeprowadzania co najmniej połowy cyklu.

31. Grand Prix Warszawy uratowane, ale nieco wyższe wpisowe. "Ruszamy z nadzieją"

Najwidoczniej urzędnicy jeszcze raz obejrzeli wydawane złotówki, bo ostatecznie finansowanie ma być znacznie skromniejsze założono, bo bejmie ono tylko dwa z ośmiu biegów. Przed startem organizatorka Alina Sakwa oświadczyła, że tegoroczna edycja może być więc nieco skromniejsza i jako to określiła, „przejściowa”. Wciąż poszukiwani są sponsorzy, także wśród uczestników cyklu.

Atutem stołecznego Grand Prix jest bezsprzecznie długa i bogata historia. Jednak już pierwszy etap tego sezonu miał pokazać czy miejsce zawodów wciąż jest w kalendarzu biegów, czy już tylko w sportowych annałach. Wszak to uczestnicy „głosują” za imprezą swoimi nogami i wskazują, które zawody cieszą się zainteresowaniem.

Obawy były niepotrzebnie. W zawodach wzięło udział ponad dwieście osób, zarówno stałych bywalców jak i debiutantów. Zwłaszcza tych drugich było wielu, zapewne dzięki wprowadzeniu do programu cyklu marszu nordic walking.

- Biegam tu już od kilku lat i widać, że ciągle jest zainteresowanie tym cyklem. Spotykać można tu wielu dobrych znajomych, ale też nowe twarze. To chyba znaczy, że do imprezy przekonują się kolejne osoby. Zachęca na pewno formuła i możliwość biegania w lesie. Dla innych to może być po prostu dobry trening – mówiła nam dziś na Kabatach Kamil Madejek, jeden z uczestników Grand Prix.

Tradycyjnie jako pierwsze na blisko 10-kilometrową trasę ruszyła grupa mieszana, składająca się głównie z pań, ale też biegaczy, którzy planowali pokonać dystans w czasie ponad 60 minut. Po chwili oczekiwania wystartowała zasadnicza grupa, na czele z faworytami rywalizacji mężczyzn. Po pięknym słonecznym poranku, na start zrobiło się pochmurnie i bardzo wietrznie. Trasa była miejscami błotnista, co wymagało od uczestników dodatkowych manewrów.

Wśród biegaczy najszybciej dystans pokonali Daniel Żochowski (32:46) i Marta Kaźmierczak (39:23) - dwukrotna zwyciężczyni Biegu 7 Dolin 34 km (2017 i 2018).

– Biegło mi się bardzo swobodnie, mimo błota które zalegało na niektórych odcinkach trasy. Ten start potraktowałem czysto treningowo. Według założeń trenera, udało się pokonać te 10 km progresywnie. Ogólne wrażenia mam pozytywne. Czuje, że forma rośnie tym bardziej iż ostatni kilometr wyszedł w okolicach 3 min./km – mówił po biegu Daniel Żochowski.

– Warunki były bardzo zmienne. Raz wiało w plecy, raz twarz. Do tego w lesie było sporo błota i kałuż. Czasem było też ślisko – wtórowała Marta Kaźmierczak.

– Cieszę się, jednak że ten cykl udało się podtrzymać, bo jest to kawałek historii. Ta trasa ma szerokie grono miłośników. Trzymam kciuki, żeby impreza była kontynuowana. To chyba jeszcze nie ten czas, żeby kończyć jej żywot – podkreśliła Marta Kaźmierczak.

Organizatorzy zaprosili na kolejny bieg w ramach Grand Prix Warszawy, który odbędzie się 7 marca. Cykl składa się z ośmiu imprez, z finałową rundą w połowie października. Do klasyfikacji końcowej liczone jest pięć najlepszych występów każdego uczestnika.

Grand Prix Warszawy – runda 1

Wyniki:

Mężczyźni:

1. Daniel Żochowski
2. Łukasz Baronow
3. Artur Jabłoński

Kobiety

1. Marta Kaźmierczak
2. Anna Sawicka
3. Marta Jusińska

Nordic Walking

Mężczyźni

1. Sebastian Karpiński
2. Adam Adamowczyk
3. Wojciech Gil

Kobiety

1. Małgorzata Purkarska
2. Marta Radomska
3. Joanna Piertusiewicz

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce