Wszyscy na 29. piętro. Polskie podium w 20. Towerrun Berlin!


Opublikowane w ndz., 19/01/2020 - 09:17

Jak co roku w Berlinie, w drugą niedzielę roku, odbył się Towerrun Berlin - bieg po schodach na szczyt Wohnhaus Ideal. Tegoroczna impreza była jubileuszową, dwudziestą.

„Blok idealny” jest trzydziestopiętrowym budynkiem mieszkalnym znajdującym się w dzielnicy Gropiusstadt mającego być pierwotnie „Osiedlem przyszłości”. Osiedle Britz-Buckow-Rudow zostało zaprojektowane w 1960 przez Waltera Gropiusa - architekta modernistycznego będącego założycielem Bauhausu. Zaledwie rok później osiedle to zostało podzielone na pół murem berlińskim.

Wohnhaus Ideal znajduje się w okręgu Neukölln, w którym siedzibę ma lokalny klub sportowy - TuS Neukölln 1865, organizujący corocznie w styczniu bieg na szczyt wieżowca.

Sama formuła biegu jest równie ciekawa. Bieg zaczyna się 475-metrowym dobiegiem, po którym należy pokonać 465 stopni, co przekłada się na 29 pięter. Start jest masowy a nie, jak zazwyczaj na schodach, indywidualny.

W tegorocznej edycji wystartował m.in. Kacper Mrowiec, Ambasador Festiwalu Biegów. I to jak!

Kacper Mrowiec: - Słuchając rad bardziej doświadczonych od siebie, dobiegłem pierwszy do klatki schodowej. Przez pierwsze pięć pięter słyszałem dość wyraźnie oddech swoich rywali, lecz wraz z upływem czasu był on coraz cichszy, aż w końcu słyszałem jedynie sam siebie. Nie oznacza to jednak, że w pełni spokojnie dobiegłem na szczyt. Owszem, start był masowy, lecz podzielony na grupy wiekowe, więc chcąc być pierwszy OPEN, musiałem ukończyć rywalizację w czasie lepszym niż 3:43, o czym poinformował starter tuż przed wystrzałem oznaczającego start fali.

Mając już odprawionych rywali, zacząłem rywalizację z czasem. Samotnie pokonując niesprzyjającą klatkę (bez półpięter) ostatecznie wpadłem na metę w czasie 3:37. Już wtedy wiedziałem, że wygrałem, gdyż moja fala była ostatnią. Do rekordu zabrakło mi wielu, bo nieco ponad 20 sekund, lecz ponoć został on ustanowiony przy nieco innej konfiguracji dobiegu. Fakt faktem, że wynik ten wzbudza u mnie respekt, zwłaszcza po tym, jak już zmierzyłem się z „Blokiem Idealnym”.

Ten dzień na „Osiedlu przyszłości” śmiało można określić polskim dniem, gdyż trzecie miejsce OPEN zajął mój znajomy, z którym wspólnie przyjechaliśmy na miejsce startu - Błażej Wytwer (3:53). 

Rozdzielił nas znany niemiecki towerrunner Andreas Fruhmann z czasem 3:43.

Do kolejnego startu mam blisko dwa miesiące, a areną zmagań będzie tym razem St George's Tower podczas Loros Run w brytyjskim Leicester. Wówczas czeka mnie prawdziwy sprint, gdyż czeka mnie jedynie 20 pięter. Patrząc na wyniki z poprzednich lat, Leicester z lotu ptaka obejrzę - mam nadzieję - po ok. 1:30 min. Do tego czasu wystarczająco naoglądam się Katowic, gdzie ponownie Altus i osiedle gwiazdy będą moimi częstymi miejscami treningowymi.

Kacper Mrowiec, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce