Yuki Kawauchi analizuje i przeprasza za słaby występ na MŚ. Kibice go wspierają


Opublikowane w ndz., 06/10/2019 - 17:49

„Dziękuję wszystkim, którzy mnie dopingowali tutaj w środku nocy i wcześnie rano przed telewizorem i bardzo Was przepraszam”

- napisał na swoim profilu Yuki Kawauchi, rozczarowany swoim startem na trasie maratonu mistrzostw świata w Dosze. Japończyk zakończył zmagania na 29. miejscu z czasem 2:17:59.

Wynik w liczbach bezwzględnych nie jest powodem do przepraszania, ale dla Kawauchiego to najwolniejszy z czterech maratonów mistrzowskich, w których wziął do tej pory udział. W Korei w 2011 r. był osiemnasty z wynikiem 2:16:11, w Moskwie w 2015 r. również zajął to samo miejsce ale z wynikiem 2:15:35. Najlepszy start na mistrzostwach zaliczył w 2017 r. w Londynie, gdzie finiszował jako dziewiąty z czasem 2:12:19.

Po starcie w Katarze, Yuki nie szczędzi sobie krytyki. Uważa, że zawiodła go strategia i przygotowania związane z pogodą. Taktykę na bieg opracował w oparciu o wyniki maratonu kobiet i wyników chodziarzy. Spodziewał się więc zupełnie innego tempa. Zwolnił za bardzo, a gdy tempo wzrosło, nie miał już siły, by nadrobić stratę do rywali.

Kibice, których przeprasza Yuki, nie są jednak aż tak krytyczni. O tym, że ten biegacz organicznie nie znosi upałów wiadomo od co najmniej od 2018 r. Wtedy na trasie zwycięskiego dla niego maratonu w Bostonie był chyba jedynym biegaczem, który cieszył się z zacinającego śniegu z deszczem i przenikliwego zimna. W komentarzach pod samokrytyką biegacza dominują słowa wsparcia, podziękowania za walkę i oczekiwania na jego najbliższy czas w Japonii.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce