Za kilka tysięcy złotych kupili wyjazd na wymarzony maraton. Zostali na lodzie. „Mój biegowy świat się zawalił”


Marzenie – maraton w Nowym Jorku. Plan, jak je zrealizować. Zbieranie funduszy, miesiące przygotowań, treningów i wyrzeczeń. I nagle okazuje się, że to wszystko na marne… Brzmi jak horror biegacza? Niestety, to prawdziwa sytuacja, w jakiej znalazło się kilkadziesiąt osób, które opłaciły wyjazd do Stanów Zjednoczonych w jednym z biur podróży.

Firma Marathon Travel Poland istnieje na rynku od kilkunastu lat. W tym czasie zorganizowała wiele udanych wypraw w różne zakątki świata. Niestety, wszystko działało do czasu. Wczoraj w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o braku pakietów startowych na NYC Marathon dla osób, które wykupiły wycieczkę na ten bieg.

Maraton w Nowym Jorku to jedna z imprez charakteryzujących się skomplikowaną procedurą rejestracji. Ze względu ogromną liczbę chętnych odbywa się losowanie a gwarantowane pakiety można zabukować za pośrednictwem firm będących partnerami biegu. Na stronie imprezy znajduje się lista takich operatorów. Widnieje na niej jedna polska firma i nie jest to Marathon Travel Poland. Pomimo tego na stronie agencji można przeczytać: „Już od wielu lat jesteśmy partnerem NYC marathon i wyjeżdżamy licznymi grupami.”

Mleko się rozlało dopiero, kiedy jedyny partner nowojorskiego maratonu w kraju opublikował oświadczenie, informując, że nie miał związku z zaistniałą sytuacją, w której zostało poszkodowanych kilkadziesiąt osób. Część z nich dowiedziała się o sytuacji… dopiero z tego wpisu. – Dopiero, kiedy drugie biuro opublikowało informację na ten temat, całe oszustwo wyszło na jaw – mówi Mirosław Kołodziejczyk. – Koszt miał się zamknąć w 6300 zł i 550 dolarach za pakiet startowy. Wpłaciłem dwie pierwsze raty i te 550 dolarów. Teraz mój biegowy świat się zawalił. Wielu z nas wypruwa sobie żyły, żeby zrealizować biegowe marzenia a są tacy, którzy to rujnują…

Odpowiedzialna za organizację wyjazdu właścicielka firmy publicznie przeprosiła za zaistniałą sytuację. Interesujące jest wyjaśnienie:

„Pakiety załatwiam przez grecką firmę. Kilka udało mi się odzyskać po tym jak w zeszłym tygodniu usłyszałam od greckiego partnera iż ktoś doniósł, że ja te pakiety od niego kupuje i zagroził utratą kontraktu”.

Obiecano też zwrot wpłaconych środków. To jednak nie jest takie pewne. Okazuje się, że podobna sytuacja zaistniała wiosną, kiedy do skutku nie doszedł wyjazd na maraton w Londynie. Wtedy również obiecano zwrot pieniędzy. Klienci... nadal czekają. – Odwołała wyjazd na dwa tygodnie przed, pieniądze miały być oddane do 20.04 i do tej pory ich nie ma – powiedziała nam jedna z klientek agencji. Przyznała też, że wcześniej uczestniczyła w trzech udanych wyjazdach i liczyła, że sytuację uda się rozwiązać: - Dzisiaj zobaczyłam, że chętni do Nowego Jorku i Bostonu też są oszukani i chyba będę musiała zadziałać bardziej drastycznie – zapowiada.

Skargi na usługi agencji turystycznej sypią się z różnych stron. Komentarze na jej stronie są usuwane, ale wciąż zgłaszają się kolejni poszkodowani. Jedna z klientek opowiada o wyjeździe na maraton w Atenach:

– Początek był już nerwowy, bo w przeddzień wylotu do Aten poinformowano wszystkich mailowo, że wylatujemy nie z Warszawy, tylko z Berlina a autokar podstawią nam w Poznaniu. W zastępstwie właścicielki poleciał z nami syn, bo ona była w Chicago. Na miejscu okazało się, że pakiety nie są opłacone. A najlepsze i tak było na końcu, kiedy zakomunikowała nam, że nie ma pieniędzy na bilety powrotne. Ostatecznie wróciliśmy za pieniądze przyjaciół jej syna, do których on dzwonił z prośbą o pomoc. Część osób musiała dopłacić za bagaż albo bilety…

Podobne historie opowiadają biegacze, którzy wykupili wycieczki na maratony w Tokio i Chicago. W jeszcze gorszej sytuacji są osoby, które wykupiły za pośrednictwem firmy pakiety startowe na NYC Marathon a rezerwacjami hoteli i przelotów zajęły się same. Wielu nie da się już odwołać a listy startowe nowojorskiego biegu są już zamknięte i szans na zdobycie pakietów nie ma.

Niebawem więcej w temacie.

KM


Polecamy również:


Podziel się: