Zapowiada się kolejna Prowokacja. Rekord!?


Podobno każda moda w końcu przemija. Nie dotyczy to jednak Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej, która rozpoczyna właśnie piąty sezon działalności i prowokuje do walki z lenistwem oraz aktywności fizycznej coraz skuteczniej. Rekordowa liczba uczestników zapisanych na styczniową odsłonę imprezy zapowiada dobry rok.

Na liście startowej jest już ponad 500 osób a z pewnością zapisów jeszcze przybędzie, także w biurze zawodów bezpośrednio przed startem. Choć organizatorzy apelują, by nie pozostawiać zapisów a zwłaszcza płatności, na ostatnią chwilę: – Tłum nas nie może zaskoczyć, tłum może co najwyżej opóźnić start, jeśli wszyscy wybiorą na 9:55 do biura zawodów – mówi szef Prowokacji Andrzej Szelka zapytany o możliwości organizacyjne.

– Na szczęście dwie trzecie zarejestrowanych zawodników opłaciło start przez Internet. To znakomicie ułatwia pracę obsłudze biura. Co roku średnia frekwencja rośnie o około 100 osób. W 2014 oscylowała około 125 zawodników miesięcznie, a w czwartym sezonie 2017 było to 405 osób. Tak więc średnia w tym roku powinna przekroczyć 500 zawodników, ale pierwsze miesiące roku są zawsze specyficzne. Noworoczne postanowienia powodują zawodniczą falę tsunami, która z wiosną nieco opada. W styczniu, jeśli pogoda dopisze, to liczymy na około 600 startujących osób – mówi przekornie organizator, bo z góry wiadomo, że pogoda „dopisze”. Przez cztery lata i 48 edycji aura nie zawiodła ani razu. Bywało upalnie, mroźnie, mgliście i pochmurnie, ale nigdy nie padał deszcz.

W tegorocznej Prowokacji zmieni się oprawa. Piąty sezon przybrał patriotyczne barwy z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Poza tym wszystko pozostaje po staremu: zawodnicy, zarówno biegacze, jak i nordic walkerzy, spotykają się raz w miesiącu. Mają do dyspozycji trasę o długości 4190 m, którą mogą pokonać od jednego do pięciu razy, uzyskując dystans od 1/10 maratonu do półmaratonu. Warunek jest jeden: należy zmieścić się w limicie czasu wynoszącym 3 godziny. Nie ma ograniczeń wiekowych, dla uczestników przygotowano nawet takie klasyfikacje jak K10 czy K01.

Najmłodsi mogą startować pod opieką rodziców, nawet jeśli jeszcze nie potrafią samodzielnie pokonać jednej pętli i podróżują w wózkach lub nosidełkach. Dla nich przygotowano też specjalną, niższą opłatę startową, która wynosi zaledwie 5 zł (roczniki 2018-2009). Pozostali płacą każdorazowo 20 zł. W cenie numer startowy, elektroniczny pomiar czasu, napoje, coś do jedzenia na mecie i losowanie nagród. To, tradycyjnie, odbywać się będzie za pomocą batonów – od wyciągniętego z worka smaku zależy ewentualna wygrana. – W tym roku wśród nagród za zielony batonik będą gadżety dla dzieci – zapowiada Andrzej Szelka. – Poza tym w styczniu będziemy zachęcać do podarowania 1% Julce Adamowskiej a w zamian za to Julka podaruje każdemu drożdżówkę i mały upominek. Oczywiście drożdżówka będzie dla każdego zawodnika, niezależnie od kierunku wysłania 1% - zapewnia.

Dla najwytrwalszych, którzy „zaliczą” co najmniej 9 startów w ciągu roku przewidziana jest specjalna imienna statuetka. Ich wręczenie odbędzie się podczas Balu Zwycięzców w styczniu 2019 roku.

Zapisy na stronie imprezy lub w dniu biegu w biurze zawodów czynnym od 9:00. Więcej informacji: www.gppb.eu.

KM

Polecamy również:


Podziel się: