Zarobili za mało? Brytyjczycy też odwołują imprezy biegowe


Opublikowane w śr., 22/05/2019 - 11:56

Wydaje się, że problemy imprez biegowych są identyczne i niezależnie od szerokości geograficznej. Niedawno zwyciężczyni maratonu w szkockim Stirling skrytykowała tamtejszych organizatorów za brak informacji o obniżeniu nagród. Teraz wiadomo, że za rok zawody te już się nie odbędą. Podobnie jak słynne przełaje.

W przyszłym roku nie wystartuje maraton Great Stirling Run, a także rozgrywany na początku roku Great Stirling Xcountry. Jak podała brytyjska prasa, obie imprezy nie były dla organizatorów opłacalne. Według gospodarzy serii, była to trudna decyzja.

Bardziej znaną imprezą bez wątpienia jest przełajowy bieg, który gościł mecz międzykontynentalny Europa - Wielka Brytania - USA. W tym roku po raz pierwszy wydarzenie zmieniło lokalizację i opuściło Edynburgu, na rzecz wspomnianego Striling. W stolicy Szkocji wygrywały wielkie gwiazdy Eliud Kipchoge - rekordzista świata w maratonie, Etiopczyk Kenenisa Bekele czy Brytyjczyk Mo Farah. Zawsze biegi te dostarczały wiele emocji.

Wszystko wskazuje, że to może być koniec jednego z najlepszych przełajów w Europie. Jak poinformowała BBC rzeczniczka firmy Great Run, „niestety koszty organizacji tego wydarzenia rosną, a tym samym czasie dochody spadają. Rzeczywistość jest taka, że wydarzenie nie jest już dla nas opłacalne ekonomicznie”.

Jeśli chodzi o maraton, to jest to młoda impreza, a raczej – była. Rozgrywana była dopiero od 2017 roku. Ambicją organizatorów było stworzenie w ciągu trzech lat jednego z wiodących maratonów na Wyspach. Coś jednak nie zagrało. Choć miasto, z pięknym zamkiem, przyciągnęło sporą liczbę biegaczy, to w debiucie wystartowało 6 500 osób. Liczono jednak na więcej.

W tym roku obniżono nagrody w maratonie z 1 000 funtów do 200 za zwycięstwo. Co więcej, o wysokości premii zwyciężczyni Brytyjka Jennifer Wetton (2:56:06) dowiedziała się dopiero się po wyścigu. Wśród mężczyzn najlepszy był jej rodak Michael Wright z czasem 2:29:32. Nagrody były takie same w maratonie i w towarzyszącym półmaratonie.

Zawodniczka przyznała w jednym z wywiadów, że mniejsza premia wpłynęłaby na jej decyzję o starcie. Sami organizatorzy tłumaczyli się wtedy, że brak informacji o nagrodach było przeoczeniem. Natomiast wysokość nagród „została dostosowana do innych wydarzeń, które nie były transmitowane w telewizji”.

Lokalne władze zapowiadają, że już rozpoczynają rozmowy z sponsorami na temat organizacji nowych imprez.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: