[ZDJĘCIA] Piątka z Żeligowskim: Wzruszenia i sukcesy

[ZDJĘCIA] Piątka z Żeligowskim: Wzruszenia i sukcesy



59 biegaczy wzięło udział w Piątce z Żeligowskim, kolejnym biegu z serii Setka Stulecia. Zanim jednak biegacze ruszyli po swoje życiówki, przeżyli chwilę wzruszenia, gdy jedna z biegaczek wręczyła Januszowi Bukowskiemu nietypowy prezent. Przez 6 miesięcy haftowała obraz misternym ściegiem, by przekazać go Stowarzyszeniu „Dać Siebie Innym”.

– Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałem. Nie wiem, jak teraz pobiegnę – powiedział poruszony gestem biegaczki Janusz Bukowski. Bez problemu pobiegła za to donatorka. Pięciokilometrowy dystans nie stanowi dla niej wyzwania.

– Codziennie chodzę do pracy i z pracy, a mam 7 km – wyjaśniła biegaczka, która nie chciała zdradzać swojego imienia.

Biegaczy wystartował Jan Marchewka - maratończyk, zwycięzca pierwszej edycji Biegu Niepodległości w Warszawie. Pod nieobecność lidera zawodów Wawrzyńca Pawskiego, imprezę zdominowali zawodnicy z Żurawski Running Team

– Dzisiaj moi zawodnicy mają powody do radości. Zajęli pierwsze i drugie miejsce. Wykorzystali świetne warunki. Dorota, koleżanka z naszego teamu poprawiła swoją życiówkę – cieszył się Jarosław Żórawski, na co dzień sędzia na biegach Setki Stulecia, który tym razem wystąpił w roli trenera i sam również wziął udział w biegu.

Najszybciej do mety przybiegł Daniel Żochowski

– O biegu dowiedziałem się od znajomego i pomyślałem, że to muszą fajne zawody. Warunki były świetne. Trasa mi się spodobała, organizacja także. Myślę, że będę brał udział w kolejnych biegach Setki Stulecia – powiedział zwycięzca.

Zwyciężczyni,„piątkami” Setki Stulecia zachwyciła się już dawno. Piątka z Kusocińskim zakończyła się dla niej zwycięstwem. Piątkę z Żeligowskim także ukończyła na najwyższym stopniu podium.

– Dzisiaj było trudniej niż poprzednio. Wilgotność powietrza dawała mi się we znaki, ale chyba z formy mogę być zadowolona. Na pewno pobiegnę w następnej „piątce” – powiedziała Anna Wojewódzka, której tradycyjnie kibicowała rodzina.

Po głównym biegu, chętni mogli wystartować jeszcze raz, by nadrobić zaległości z poprzednich odsłon imprezy. Jan Marchewka żadnych zaległości nie miał, ale udzieliła mu się atmosfera zawodów i również stanął na starcie.

– I tak miałem zrobić trening – mówił maratończyk, który bez wysiłku pokonał 5 km w ramach przygotowań do BMW Półmaratonu Praskiego.

IB


Polecamy również:


Podziel się: