Złota jesień w Botaniku – Botaniczna Piątka w Łodzi [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 12/10/2019 - 21:09

Trzy fale zawodników: żółta i czerwona jak jesienne liście oraz niebieska jak dzisiejsze niebo. Na Botanicznej Piątce w Łodzi zawodnicy zostali tradycyjnie puszczeni falami, gdyż 400 osób nie zmieściłoby się naraz na wąskich alejkach Ogrodu Botanicznego. Tradycją stały się również złota jesień i piękne słońce, do których ma szczęście jesienna edycja tego biegu.

Botaniczna Piątka zagościła w Łodzi po raz ósmy, a trzeci w tym roku. Po zakończeniu biegów dzieci w poszczególnych kategoriach wiekowych, pierwsza fala dorosłych ruszyła na dwie 2,5-kilometrowe pętle o 11:30. Kolejne startowały co 45 minut. Razem z ostatnią, a dokładnie minutę po niej, wyruszyli uczestnicy marszu nordic walking.

Po dobiegnięciu ostatniej fali okazało się, że najlepsze czasy uzyskali: Robert Filipiak (18:26), Konrad Grzyb (18:50) i Cyprian Tatarewicz (19:05) oraz Edyta Tworożyńska (20:48), Edyta Krasoń (22:09) i Marta Zapieraczyńska-Rybus (22:11). Bieg ukończyło 368 osób. Pełne wyniki można zobaczyć TUTAJ.

W marszu wystartowało 39 kijkarzy, a najszybsi byli: Michał Osiński (32:17), Tomasz Kościelny (33:37) i Maciej Stanecki (33:48) oraz Iza Łaszczuk (35:24), Dorota Antczak (36:16) i Małgorzata Stanecka (37:06). Pełne wyniki można zobaczyć TUTAJ.

Biegłem tu pierwszy raz – przyznał Robert Filipiak (Marcinek Triathlon Team) – a szkoda, że nie byłem tu wcześniej. To był pierwszy start po roztrenowaniu i zupełnie nie wiedziałem, jak się ciało zachowa. Ale po cichu liczyłem, że uda się złamać 18 minut. Zabrakło dwudziestu sekund. Biegłem w drugiej fali, więc nie mogłem kalkulować. Ale naprawdę nie przyszedłem tu z myślą, żeby wygrać. Chciałem tylko się sprawdzić i cieszyć się biegiem w tych pięknych okolicznościach przyrody – powiedział zwycięzca.

Edyta Tworożyńska z Reebok Run Crew LDZ przebiegłam wszystkie trzy tegoroczne edycje. – W letniej byłam druga, a pozostałe wygrałam! – cieszyła się na mecie. – Dzięki biegowi w ostatniej fali mogłam wymiarkować, jak inne dziewczyny pobiegły, ale poza tym byłam dobrze przygotowana do tego startu. A już jutro półmaraton w Krakowie!

W ostatniej fali na czoło wysforowali się dwaj dobrzy koledzy: Konrad Grzyb (Morena Czołowa) i Piotr Kmieciak (Droga Do Ultra). – Pilnowaliśmy się nawzajem, raz ja na przodzie, raz Kondzio, żeby nikt za bardzo nikomu nie uciekł – opowiadał później Piotrek – a przy okazji chowaliśmy się na zmianę przed wiatrem. Ale na końcówce jak szarpnął, to już się nie utrzymałem.

– Uciekłem mu w końcu na mniej niż kilometr do mety – potwierdził Konrad. – Stwierdziłem, że albo teraz się uda, albo wcale. Czas mógłby być lepszy, ale przynajmniej pierwszy raz w tym roku udało mi się obiegać Piotrka, bo ostatnio tylko on mnie ogrywał – zakończył ze śmiechem zawodnik Moreny Czołowej, któremu czas 18:50 zapewnił drugie miejsce w dzisiejszej końcowej klasyfikacji.

Piotr Kmieciak z wynikiem 19:04 zajął czwarte miejsce i wygrał swoją kategorię wiekową. Później się wyjaśniło, dlaczego tak pilnował swojego rywala – dzięki temu zwyciężył w całym tegorocznym cyklu Botanicznej Piątki, w którym liczyła się średnia trzech czasów! Konrad Grzyb zajął w nim drugie miejsce, a podium dopełnił Adrian Misiak. Wśród pań najlepsza była dzisiejsza zwyciężczyni Edyta Tworożyńska, przed Joanną Spułtowską i Anetą Goźdik-Zarębą (które dziś wygrały swoje kategorie wiekowe). Wśród kijkarzy pierwsze trójki całego cyklu są następujące: Michał Osiński, Maciej Stanecki i Piotr Lerka oraz Iza Łaszczuk, Dorota Antczak i Kamila Kuriata. Pełne wyniki można zobaczyć TUTAJ i TUTAJ.

Ze względu na popularność marszu nordic walking organizatorzy Botanicznej Piątki zapowiedzieli, że w przyszłorocznych łódzkich edycjach będą startować w osobnej fali.

KW


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce