Zmarła najstarsza maratonka świata


Opublikowane w wt., 17/10/2017 - 11:26

W wieku 94 lat zmarła Hariette Thomson, najstarsza kobieta na świecie, która ukończyła maraton i półmaraton. 

W 2015 roku Amerykanka zadziwiła cały świat. Mając 92 lata ukończyła San Diego Rock‘n’Roll Marathon z wynikiem 7:24:36. Pochodząca z Karoliny Południowej biegaczka wcale nie zajęła ostatniego miejsca. W biegu wspierał ją m.in syn Brenneman, a sam start połączony był ze zbiórką funduszów na cele charytatywne. Maratonce udało się zebrać ponad 100 tys. dolarów na rzecz fundacji zajmującej się białaczką i chłoniakami. Nie był to przypadek. W ciąg swojego życia kobieta trzykrotnie wygrywała walkę z rakiem.

Pani Thomson występowała jako pianistka na wielkich salach koncertowych jak np. Cornegie Hal. Ale słynna stała się dopiero na emeryturze. Pierwszy maraton biegaczka ukończyła mając 76 lat. Dwukrotnie uznawano ją za najstarszą maratonkę na świecie. Mając 91 lat w San Diego uzyskała wynik 7:07:42. Później to miano trafiło to Kanadyjki Gladys Burrill, która w chwili startu miała 92 lata i 19 dni. Zmagania na Honolulu ukończyła w czasie 9:53:48. W chwili startu w 2015 roku Amerykanka miała 92 lata i 93 dni, czyli była nieznacznie starsza.

W czerwcu tego roku biegaczka została najstarszą kobietą, która ukończyła półmaraton. Stało się to oczywiście podczas ulubionego Rock'n'Roll Marathon w San Diego. Czas na mecie biegaczki to 3:42:56. Kobiecie na trasie towarzyszyły dzieci i wnuki.

Amerykanka tym samym poprawiła osiągniecie wspomnianej.... Gladys Burrill, która w 2012 r. w Honolulu ukończyła półmaraton mając 93 wiosny, z czasem 4:49:25. Na bicie rekordów jak widać nigdy nie jest za późno.

Hariette Thomson była matką pięciorga dzieci i babcia dla dziesiątki wnuków. Zmarła w poniedziałek 16 października. Po raz ostatni wystartowała pod koniec sierpnia na 5 km, podczas w Yiasou Greek Festival w rodzinnym Charlotte.

RZ



Polecamy również:


Podziel się: