Biegniesz? Nie pisz esemesów


Wiadomości tekstowe SMS przeszkadzają kierowcom w skupieniu się na drodze, a pieszych narażają na wpadanie na różne wyrastające im przed nosem obiekty. Najnowsze amerykańskie badania udowadniają, że esemesowanie nie służy także biegaczom.

Badanie przeprowadzono na grupie 47 uczniów, którzy podczas treningu mieli słuchać muzyki, rozmawiać przez telefon i pisać wiadomości tekstowe. Okazało się, że rozmowy i „tekstowanie” zmniejszają intensywność treningu i zaburzają stabilność postawy, i to nawet o 45 proc!, przy czym rozmowy są mniej szkodliwe niż pisanie. Zaburzenia tego typu zwiększają ryzyko upadku i kontuzji.

Słuchanie muzyki nie wpłynęło negatywnie na równowagę i stabilność.

Dwa lata temu pojawiło się inne badanie dotyczące wpływu smartfona na trening. Wzięło w nim 44 uczniów, którzy przez 30 min biegali na bieżni stacjonarnej. Bieg powtórzyli w 4 sesjach. W każdej, używali innej funkcji telefonu.

Tu wyniki były bardziej szczegółowe, niż w pierwszym badaniu. Ponownie najwięcej problemów ćwiczącym sprawiły smsy, które spowolniły zarówno tempo biegu, jak i tętno. Nie miały za to wpływu na zadowolenie z treningu.

Prowadzenie rozmów nie zostało ocenione jako jednoznacznie złe. Rozmowa podczas biegu wprawdzie spowolniła tempo, ale nie tętno. Co więcej, rozmawiający przez telefon, deklarowali większe zadowolenie z treningu. Słuchanie muzyki w tym eksperymencie, okazało się być sposobem na szybszy trening, więcej uderzeń serca i większą satysfakcję z treningu.

IB

źródła: 1, 2


Polecamy również:


Podziel się: