Jeden posiłek wystarczy, by sobie zaszkodzić

Jeden posiłek wystarczy, by sobie zaszkodzić


Niemieccy i portugalscy naukowcy przygotowali raport, który popsuje humor wszystkim zwolennikom teorii, że od jednego niezdrowego posiłku się nie tyje i nie choruje (tak sugeruje nawet część naukowców). I że raz na jakiś czas można sobie pozwolić na kulinarne odstępstwo od zdrowej diety, bo i tak się to wszystko wybiega. Niestety nowa metoda analizowania metabolizmu w wątrobie, przyniosła niepokojący wniosek.

Grupie 14 młodych, zdrowych i szczupłych mężczyzn podano napój zawierający olej palmowy. Grupa kontrolna piła czystą wodę. Zawartość tłuszczu w napoju palmowym odpowiadała dwom cheeseburgerom z bekonem lub dużej porcji frytek.

Wystarczył jeden taki napój, by zaobserwowano niekorzystne zmiany. Jednorazowe spożycie posiłku bogatego w niezdrowe tłuszcze nasycone prowadzi do obniżenia wrażliwości na insulinę, przyczynia się do odkładania tłuszczu w organizmie, wpływa na mięśnie i wyraźnie zmienia metabolizm w wątrobie. Po takim posiłku, przypomina on proces charakterystyczny dla chorych na cukrzycę typu 2 lub niealkoholowe, stłuszczeniowe zapalenie wątroby. Takie zapalenie jest często związane z otyłością i zespołem metabolicznym, który z kolei prowadzi do zwiększonego ryzyka wystąpienia miażdżycy i cukrzycy. W dłuższym okresie czasu pojawia się uszkodzenie wątroby.

„Zaskoczyło nas, że już pojedyncza dawka oleju palmowego ma tak szybki i bezpośredni wpływ na wątrobę zupełnie zdrowej osoby oraz że taka ilość tłuszczu wystarcza, by rozpocząć proces insulinoodporności” - napisali w raporcie naukowcy, którzy monitorowali metabolizm w wątrobie przy pomocy nieinwazyjnej spektroskopii rezonansu magnetycznego.

Rezultat jednego posiłku z olejem palmowym zmniejszył wrażliwość na insulinę w całym organizmie o 25 proc, w wątrobie o 15 proc, a w tkance tłuszczowej o 34 proc.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: