Jesteś tym, co jesz. I o czym czytasz...

 

Jesteś tym, co jesz. I o czym czytasz...


Opublikowane w śr., 22/07/2015 - 16:16

Zaskakujące wnioski nasunęły się amerykańskim naukowcom po przeczytaniu wszystkich wydań The New York Times i The London Times z ostatnich 50 lat. W dziennikach szukali trendów żywieniowych i liczyli słowa związane z jedzeniem, a potem porównali swoje dane z informacjami o BMI i innych wskaźnikach otyłości w Wielkiej Brytanii i USA.

Chociaż nie jest to oczywiste i wymaga skomplikowanej obróbki statystycznej, to jednak związek między opisywanym jedzeniem a otyłością istnieje. Na dodatek jest on całkiem wymierny. Zdaniem naukowców można przewidzieć, czy w ujęciu globalnym mieszkańcy danego kraju schudną, czy też może zgrubną w ciągu kolejnych 3 lat, na podstawie tego, o czym czytają obecnie.

Inaczej mówiąc, od dobory lektury w tym tygodniu może zależeć waga Polaków w 2018 r. W ciągu ostatnich 50 lat liczba artykułów o owocach i warzywach zmalała o 46%. Za to artykuły opisujące słone lub słodkie przekąski zyskały na popularności. Tych pierwszych jest o 417% więcej, słodkości zanotowały wzrost o 310%, a trzeba dodać, że naukowcy pominęli treści reklamowe. Skupili się wyłącznie na merytorycznych tekstach i informacjach.

Co ciekawe, to nie wzrost częstotliwości pisania o mniej zdrowych produktach jest największym problemem, a właśnie spadek występowania owoców i warzyw w publikacjach.

W 1960 r. w USA ludzie otyli stanowili 13,4% społeczeństwa, w 2010 r. już 33,8%. W Wielkiej Brytanii w 1993r. było 15% otyłych, w 2010 r. już 25,4%. Według danych GUS, w 2009 r. ponad połowa Polaków borykała się z problemem zbyt dużej wagi. Między 1996 a 2009 polscy statystycy zanotowali wzrost liczby osób otyłych o 32 punkty procentowe.

W dbałości o prawidłową wagę, równie ważne jak dobór składników na śniadanie, jest dobór odpowiedniej lektury.

IB

źródło

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce