Pokemon Go - graj bezpiecznie i uczciwie, obserwuj korzyści


Opublikowane w ndz., 17/07/2016 - 14:03

Miliony osób na świecie gonią za bajkowymi stworkami w grze Pokemon Go. Także Polacy. To co z jednej strony cieszy - jak najbardziej fizyczna aktywność grających i korzyści, jakie ona generuje - z drugiej martwi. Integracja świata realnego z wirtualnym doprowadziła bowiem do absurdów.

Pod koniec tygodnia świat obiegła informacja, że jeden z grających spadł z mostu próbując złapać swojego pokemona. Co prawda nie została ona potwierdzona przez żadne oficjalne źródło, ale jest wielce prawdopodobna. Pamiętacie ludzi, którzy wjeżdżali do jeziora bo tak prowadziła ich nawigacja?

Byli i tacy, co łamali nogi zbiegając ze schodów z nosem wklejonym w smartfona, wchodzili na pasy przy czerwonym świetle, rozbijali się o drzewa, latarnie. Inni szukali swoich pokemonów kierując samochodem... 

W USA przestępcy wykorzystują tzw. Pokestopy, czyli miejsca w których zdobywamy gadżety do gry, do zasadzek na grających. Lawinowo rośnie liczba telefonów wyrywanych prosto z rąk właściciela. O absurd zakrawają internetowe oferty biegaczy, którzy - wyczuwając interes - proponują grającym swoje treningi i długie wybiegania by wykluwać pokemony (aby to zrobić trzeba pokonać kilka kilometrów).  

Gra odebrała wielu ludziom rozsądek, a nawet godność.

Uśpiła instynkt samozachowawczy, a u niektórych obudziła żądzę pieniądza. Gracze miast czerpać przyjemność z zabawy, kombinują. Nie to było celem twórców aplikacji, którzy zaimplementowali nawet do gry narzędzie zliczające kroki, ale łatwo to ograniczenia obejść. Ale nie warto.   

Pokemon Go to fenomen. Kandydat na zdrowotną aplikację roku - oderwała od kanapy i wyprowadziła na powietrze miliony osób. Zachęca do spacerów, przebieżek, turystyki. Pojawiły się już nawet plany treningowe wykorzystujące grę, czy to na redukcję wagi czy podnoszenie ogólnej sprawności ciała, a ludzie skrzykują się na wspólne poszukiwania pokemonów (np. w Warszawie)... 

Gra wciąga. I to bardzo. Łapiąc pokemony uważaj gdzie i jak to robisz. Zachowaj uwagę i właściwy osąd sytuacji, które gra generuje. Do zabawy wybieraj miejsca, które się do tego nadają, bezpieczne. Ciesz się rozgrywką w takiej formie, w jakiej zaproponowali ją twórcy. Nie oszukuj, nie kombinuj. Zanim zaczniesz łapać pokemony, rozgrzej dobrze swoje mięśnie - złapanie stworka wymaga często przysiadów, nagłych zwrotów kierunku poruszania się, o kontuzję więc nie trudno. 

W sobotę gra oficjalnie zadebiutowała w Polsce (do pobrania w Google Play i AppStore). Aplikacja jest bezpłatna, a do jej prawidłowego działania wystarczy smartfon z dostępem do internetu i czujnikiem GPS. Dobrej zabawy! 

GR


Polecamy również:


Podziel się: