Siedzenie a cukrzyca. Samo w sobie...


Uniwersytet w Sydney opublikował wyniki swoich 13-letnich badań, przeprowadzonych na grupie 4811 uczestników i rzucił nowe światło na kwestie siedzenia. Australijscy naukowcy po raz pierwszy przyjrzeli się różnym typom siedzenia i uniewinnili tę czynność od zarzutu powodowania cukrzycy. Wprawdzie nadal nie namawiają, by spędzać czas w bezruchu, ale jednocześnie nie przekreślają możliwości oglądania telewizji w wolnym czasie.

Badanie rozpoczęło się w 1998 r., a jego uczestnicy byli wtedy wolni od chorób układu krążenia i cukrzycy. Wszyscy byli londyńskimi pracownikami biurowymi. Na początku procesu badawczego deklarowali czas siedzenia z podziałem na pracę, dojazdy, czas wolny i oglądanie telewizji. Według autorów badania, to pierwsze długoterminowe obserwacje wpływu siedzenia na zdrowie, wykonane z podziałem na przyczyny tej czynności.

Po 13 latach ponownie wykonano wszystkie badani. Zmierzono poziom glukozy we krwi, uzupełniono dane o BMI, palenie, dietę itd. W tym czasie cukrzyca pojawiła się u 402 osób. Nie udało się jednak powiązać jej przyczyn z czasem siedzenia. Na jej wystąpienie nie miał wpływu czas poświęcany na oglądanie telewizji.

Zdaniem autorów badania, siedzenie może nie być jednak „nowym paleniem”, a jego szkodliwe skutki mogą być bardziej złożone. Obwiniane od dawna oglądanie telewizji może mieć negatywny wpływ na zdrowie nie dlatego, że odbywa się na siedząco, ale ze względu na przekąski temu towarzyszące i wpływ oglądanych wtedy reklam z niezdrowym jedzeniem.

Uczeni z Sydney nie do końca zgadzają się z teorią, że skutków siedzenia nie można zrównoważyć aktywnością fizyczną. Uważają, że uczestników badania przed cukrzycą mógł chronić właśnie czas poświęcony na chodzenie. Londyńscy pracownicy biurowi deklarowali 45 minut marszu dziennie.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: